30 grudnia, 2011

Maleńkie podsumowanie 2011 roku




Z racji iż ten rok dobiega końca, postanowiłam, że tak jak inne blogerki zrobię podsumowanie. U mnie będzie ono maleńkie, gdyż dopiero niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z pisaniem. Miejmy nadzieję, że nowy rok przyniesie ze sobą więcej wolnego czasu, a także więcej doświadczeń czytelniczych. ;)




W roku 2011 przeczytałam 44 książki.
Napisałam 10 recenzji. (Możliwe, że jeszcze pojawi się jedenasta)
Na blogu ukazały się 4 stosiki książkowe.
Nawiązałam współpracę z 6 wydawnictwami i 1 portalem.


A poniżej kilka pozycji, które chciałabym przeczytać w 2012 roku. ;)

1. Powieści Nicholasa Sparksa - jak dotąd czytałam jedynie Ostatnią Piosenkę tego autora i chętnie zapoznam się z innymi jego książkami.
2. Powieści Jodi Picoult - jak dotąd napotykam jedynie pozytywne recenzje książek jej autorstwai coraz bardziej mam ochotę je przeczytać! : D
3. Drżenie i Niepokój - Maggie Stiefvater - Drżenie już posiadam, z czego też ogromnie się cieszę i sięgnę po nie z najbliższym czasie. :)
4. Twórczość C.R.Zafóna - miałam okazję zapoznać się z Księciem Mgły, który zrobił na mnie ogromne wrażenie.
5. Trylogia Igrzysk Śmierci - Suzanne Collins - leży grzecznie na półce i czeka ; D
I oczywiście masę innych książek! 

A wy jakie macie swoje typy? ;)

23 grudnia, 2011

Świątecznie^^

Drodzy czytelnicy! :D 

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia. Ogromu prezentów pod choinką, wielkich stosów książkowych, udanych współpracy, pięknej choinki i bałwana (jeżeli spadnie jakiś konkretniejszy śnieg xd), więcej czasu na odpoczynek, mnóstwo radości, śmiechu, zdrowia i oczywiście szczęścia ;)
Nie sądziłam, że blog będzie istniał dłużej niż miesiąc, ale zostałam na dłużej i mam nadzieję, że za rok nadal tutaj będę i znów będę mogła składać Wam życzenia! Bo w końcu blogowanie do cudowna sprawa :)




Na koniec piosenka, która cały dzień chodzi mi po głowie :D


20 grudnia, 2011

Świąteczny stooos!


No i jest kolejny stosik! Świąteczny tym razem ^^
Nie sądziłam, że uzbiera się taki duży, ale strasznie się cieszę :D
Obok moja skromna choineczka ;D

Od góry:
1. 101 Archaniołów - Dr Doreen Virtue - od Wydawnictwa Studio Astropsychologii (Recenzja).
2. Obiecaj mi - Richard Paul Evans - wygrana w konkursie. :D
3. Dogonić rozwiane marzenia - Elizabeth Flock - j.w.
4. Magia ochronna w praktyce - Ellen Dugan - od Wydawnictwa Studio Astropsychologii ;)
5. Magia wiedźm - Claire - j.w. (Recenzja)
6. Dotyk mroku - Dorota Wieczorek - od portalu kawerna.pl ;) Właśnie czytam ;D
7. Scarlett - Barbara Baraldi - od Wydawnictwa Zielona Sowa ^^
8. Nefilim - Thomas L. Sniegoski - od portalu kawerna.pl
9. Strąceni - Gwen Hayes - wygrana w konkursie :D
10. Światła września - Carlos Ruiz Zafón - od taty :>
11. Spalona - P.C. Cast + Kristin Cast - prezent mikołajkowy od koleżanki. Nie czytałam poprzednich tomów, więc nie wiem co z tym zrobię xd
12. Kod królów - Pierdomenico Baccalario - od Wydawnictwa Zielona Sowa :)
13. Hyperversum - Cecilia Randalf - od Wydawnictwa Esprit ^^ Biorę się za tą cegłę w święta :D
14. Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins - zakup własny.
15. W pierścieniu ognia -  Suzanne Collins - j.w.
16. Kosogłos - Suzanne Collins - j.w.  

Za wszystkie książki od wydawnictw i kawerny, baardzo dziękuję ;)

18 grudnia, 2011

Jutro - John Marsden








Autor: John Marsden
Wydawnictwo: Znak Literanova
Ilość stron: 272



„Nie, piekło nie ma nic wspólnego z miejscami – piekło wiąże się z ludźmi. Może to ludzie są piekłem.”



Często dręczy nas pytanie : „Co by było gdyby?”. Co zrobilibyśmy, gdyby cały nasz świat nagle runął? Codziennie robimy właściwie to samo: wstajemy, chodzimy do szkoły, pracy,  idziemy spać...  A jeśli jutro nie będzie takie, jakie sobie zaplanowaliśmy?

Elli wraz z szóstką przyjaciół wybiera się na kemping do miejsca zwanego Piekłem. By się tam dostać, pokonują trudną, niebezpieczną drogę wśród gór.  Na miejscu rozbijają obozowisko i spędzają spokojnie kilka dni. Po powrocie do domu nie zastają swoich rodzin całych i zdrowych — wszystko wygląda inaczej niż wcześniej. Miasteczko jest opustoszałe, zwierzęta martwe, a mieszkańcy zniknęli.  Okazuje się, że ich kraj najechały wrogie wojska,  a wszystkich ludzi pojmano i są oni przetrzymywani na terenie wystawowym, miejscu, gdzie chwilę przed atakiem wojsk odbył się festyn z okazji Dnia Pamięci. Przyjaciele muszą teraz pogodzić się z nowym życiem i jakoś przetrwać. Nie zamierzają jednak siedzieć z założonymi rękami. Postanawiają stawić czoła inwazji i walczyć z  intruzami.

Postaci wykreowane przez autora są proste, a mimo to interesujące. Każda z nich jest wyjątkowa. Moim ulubieńcem został Lee — wrażliwy, inteligentny i introwertyczny.  Jeszcze przed wyjazdem do Piekła pomagał rodzicom w prowadzeniu restauracji, a wolny czas poświęcał grze na pianinie. Stanowi raczej typ samotnika. Od początku mnie intrygował i wzbudzał moją sympatię.  Polubiłam również Ellie, która jest  najważniejszą postacią w książce. Przebojowa, odważna i uparta dziewczyna. Jest jedynaczką,  wychowywała się na farmie; wobec swoich najbliższych postępuje bardzo lojalnie. Dobrze przewodzi grupie, lubi być liderką. Dodatkowo narracja prowadzona jest z jej punktu widzenia, więc przedstawione są wszystkie jej emocje, przemyślenia, czy też lęki.

„Jutro” nie tylko przedstawia nam pewną alternatywę przyszłości, ale ukazuje mnóstwo uczuć i emocji. Pozwala wczuć się w przeżycia bohaterów, skłania do refleksji, jak my zachowalibyśmy się na ich miejscu. Pokazuje przemianę, jaka w nich nastąpiła pod wpływem wydarzeń, w których brali udział. Oczywiście w książce musiał znaleźć się również wątek miłosny. Nie jest on ani przesadzony, ani zbyt ubogi — można powiedzieć, że w sam raz.

Przed przeczytaniem tej książki słyszałam wiele opinii na jej temat i w sporej części z nich pojawiły się zarzuty, że jest ona bardzo podobna do serii „Gone” Michaela Granta. Po zapoznaniu się z powieścią muszę stwierdzić, że z początku może się tak wydawać, ale im bardziej zagłębiamy się w fabułę, tym więcej jest różnic z serią Granta. Tutaj nie ma  supermocy ani zmutowanych stworów, a książka posiada jakieś konkretniejsze przesłanie.

Autor pisze w tak lekki sposób, że książkę czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Nie znajdziemy tu przydługich opisów, język jest prosty, a sama fabuła interesująca. Poza tym  niezwykły jest klimat powieści. Już od pierwszej wycieczki do Piekła sceneria zaczęła mi przypominać horror. Góry, las, nastolatki, pustelnik mieszkający w samotnej chatce — wiernie oddany schemat! Autor potrafi budować napięcie i sprawnie wprowadza nowe wątki. Oprawa graficzna jest w porządku. Okładka jest prosta, acz doskonale oddaje klimat powieści.

„Jutro” jest czymś zupełnie innym od tego, co do tej pory czytałam. Gdy już sięgnęłam po książkę, nie mogłam się oderwać. Ta pozycja wniosła ze sobą coś nowego do moich czytelniczych doświadczeń i chętnie sięgnę po kolejne części, a pewnie również po inne książki z motywem antyutopii. Szkoda, że powieść jest tak krótka — liczy zaledwie 270 stron. Mam nadzieję, że pan Marsden nie zawiedzie mnie w kolejnych częściach i będą one równie dobre, pełne emocji i akcji. Jak najbardziej, polecam!
  
Moja ocena: 9/10

11 grudnia, 2011

Magia wiedźm - rytuały, specyfiki i zaklęcia - Claire







Autor: Claire
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ilość stron: 319



"Czy czarny kot przynosi pecha czy nie, zależy od tego, czy jest się człowiekiem czy myszą!"





Kim są wiedźmy? W przedchrześcijanskich słowiańskich społecznościach była to kobieta posiadająca wiedzę, związaną z ziołolecznictwem, medycyną, przyrodą. Osoba szanowana przez społeczeństwo, zwracano się do niej po rady. W dzieciństwie, wiedźmy zwykle kojarzyły nam się z typową babą-jagą z bajek. Nieco później ze staruszkami uprawiającymi czarną magię i z istotami, które zwykle mają złe zamiary. Natomiast w erze Harry Potter'a, kojarzyliśmy z nią nastoletnie dziewczynki uczące się w Hogwarcie. A jak te istoty przedstawia autorka? Zwykle są to normalne kobiety (niekiedy mężczyźni), którzy uprawiają tzw. białą magię. Również medytują, wróżą, czy też parają się zielarstwem.

Białą magię mogą uprawiać wszyscy ludzie, o ile to nie koliduje z ich wiarą. Autorka pisze, że już od początków chrześcijaństwa istnieją pobożne wiedźmy, wyznające religie naturalne, uprawiające białą magię. Nie powinno zamykać się w jednym kręgu kościelnym czy modlitewnym.

Książka zawiera mnóstwo informacji z zakresu wiedzy o białej magii. Znajdziemy w niej m.in. techniki medytacji, jak pracować z energią czakr, znaczenia kolorów, zapachów, kamieni, przepisy na samodzielne sporządzenie olejków, czary miłosne, afrodyzjaki i moje ulubione rozdziały czyli, wróżenie i duchy. Autorka przybliżyła mi w nich nieco wiadomości o tarocie, który od jakiegoś czasu mnie intryguje i chętnie nauczę się z niego wróżyć. Pokazane były układy kart i ich znaczenie, a także intuicyjne rozłożenia i interpretacje. Dalej autorka opisuje jak używać wahadełka, kryształowej kuli, oraz jak czytać z dymu, czy z chmur. Aż dziwne, że taki obszerny zakres wiedzy zmieścił się na tak niewielkiej ilości stron.

Podoba mi się styl autorki. Książki nie czyta się jak typowy sztywny poradnik, ale ma się odczucie jakby słuchało się koleżanki. Dzięki temu, przekazywana wiedza jest łatwiejsza w odbiorze i zrozumieniu. Nie ma tutaj też jakichś skomplikowanych nazw, a jeśli już się takowa pojawi, autorka wyjaśnia co oznacza.

Oprawa graficzna jest cudowna, z resztą jak większość książek tego wydawnictwa. Okładka jest śliczna. Te postaci przypominają mi w pewien sposób dementorów, tylko taka łagodniejszą wersję. W środku książki znajdziemy obrazki, symbole i znaki, które dopełniają treści. Tytuł każdego rozdziału napisany jest ozdobną czcionką, a na brzegach stron znajdują się małe zdobienia w postaci kwiatków.

Ogółem, jest to książka dla osób, które interesują się magią i chciałyby pogłębić swoją wiedzę. Osoby niedoświadczone w tym temacie poznają go od podstaw, a osoby, które już miały z nim do czynienia, pogłębią swoją wiedzę i będą się przy tym dobrze bawić.

Moja ocena: 8/10


Za książkę do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Studio Astropsychologii!


01 grudnia, 2011

101 Archaniołów - Dr Doreen Virtue





Autor: Dr Doreen Virtue
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ilość stron: 175

"Archaniołowie stanowią jedną z najpierwotniejszych boskich kreacji i istnieli na długo przed tym, jak pojawił się rodzaj ludzki i wszelkie zorganizowane religie."








(Okładka przenosi do strony książki z sklepie wydawnictwa)
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się kim są archaniołowie? Jaką rolę odgrywają w naszym życiu? Odpowiedź na te i wiele innych pytań odnajdziecie w tej niepozornej książeczce autorstwa Dr Doreen Virtue.

Dr Doreen Virtue obdarzona jest darem jasnowidzenia, a przez niemal całe życie pracuje również ze strefą anielską. Napisała wiele książek właśnie o tej tematyce, a jej prace dostępne są na całym świecie i zostały przetłumaczone na większość języków. Wydała również kilka wspaniałych talii kart, które pomagają w kontaktach z aniołami. Obecnie, autorka jeździ po świecie i organizuje warsztaty dla osób chętnych bliższego poznania środowiska anielskiego i korzystania z dobrodziejstw komunikowania się z nimi.

Tematyka książki "101 Archaniołów" może zniechęcać do siebie czytelników o wyznaniu innym niż katolickie. Jednakże, na samym początku książki, w wprowadzeniu, autorka oznajmia, iż informacji zaczerpnęła nie tylko z Biblii, ale również z Koranu, Apokryfy i Talmudu.

Tytuł tej pozycji, jest nieco mylny, bo w książce opisanych zostało tylko 15 archaniołów, ulubieńców Dr Doreen Virtue. Każdy z nich ma dla siebie poświęcony jeden rozdział, na początku którego zawsze pojawia się modlitwa przypisana do danego archanioła. Dalej autorka opisuje jego specjalizacje i podaje kilka przykładów sytuacji, w których pomógł człowiekowi. Na końcu książki znajduje się kilkustronicowy dodatek, w którym możemy znaleźć m.in. specjalności archaniołów, przypisane im kamienie i znaki zodiaku.

Autorka ma lekkie pióro, odczuwa się, że bardzo dobrze zna dziedzinę, o której pisze. Wszystko jest prosto wytłumaczone i przekazane czytelnikowi.

Strona graficzna tej książeczki jest przepiękna! Twarda okładka sprawia, że książka uniknie zniszczeń i będzie miała większą żywotność. Każdy rozdział jest innego koloru, a dokładniej tego przypisanego konkretnemu archaniołowi. Kolory czcionek również obfitują w różnorodność, a na brzegu każdej strony znajdują się piękne zdobienia. Tego wszystkiego dopełniają wspaniałe ilustracje.

"101 archaniołów" skłoniło mnie do refleksji i zastanowienia się nad własnym wnętrzem. Nad tym czy jestem zadowolona z życia, czy może przepełnia mnie zła energia... Ta książka z pewnością przyda się osobom potrzebującym pomocy, zarówno na szczeblu materialnym, jak i psychicznym, ale również osobom, które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o niesamowitych stworzeniach, jakimi są archanioły. Serdecznie polecam i zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.

Moja ocena: 10/10  



Za książkę do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Studio Astropsychologii!