26 lutego, 2012

Carol. Opowieść wigilijna - Bob Hartman





Autor: Bob Hartman
Wydawnictwo: Promic
Ilość stron: 98







Carol pierwszy raz dostrzegłam na jakimś przypadkowym blogu z recenzjami. "Współczesna wersja Opowieści wigilijnej Dickensa"? Pomyślałam, że to coś dla mnie. Jest wielką miłośniczką świąt Bożego Narodzenia. Uwielbiam książki o tej tematyce, muzykę, a filmy mogę oglądać godzinami! Dodatkowo, dzieło Dickensa bardzo mi się podobało. Byłam więc niezmiernie ciekawa jakie wrażenie wywrze na mnie Carol.

Jack O'Malley to pięćdziesięcioletni rozwodnik i dobrze zarabiający biznesmen. Nie cierpi świąt, ani wszystkiego co z nimi związane. Denerwują go przedświąteczne zakupy, tłumy ludzi na ulicach, składanie sobie życzeń, czy też spotkania z rodziną. Z natury jest samotnikiem, a sercową pustkę wypełnia pieniędzmi. Pewnego ranka wybiera się do kawiarni w celu wypicia latte z mlekiem, by poprawić sobie humor. Niosąc kawę, przypadkiem wpada na piękną kobietę. Mężczyzna, uważając że ma u niej szansę, zaczyna flirtować. Gawędzą, piją kawę, wszystko idzie gładko... Nagle zamiast ciągle siedzieć przy stoliku w kawiarni, oboje przenoszą się do przeszłości Jacka. Chwilę później okazuje się, że kobieta ma na imię Carol, a jej zadaniem jest pokazanie oschłemu Jackowi jego życia za czasów dzieciństwa, obecnego oraz przyszłego.

Carol to przesympatyczna współczesna wersja Opowieści wigilijnej. Mamy tutaj przyjemny język, trzecio-osobową narrację i prostych bohaterów. Jack, czyli nowsza wersja Scrooge'a żyjącego w XXIw. jest egocentryczny, skąpy i samolubny. Jego świat kręci się wokół jego własnych potrzeb, nie zważa na problemy innych. Carol, piękność z kawiarni, została przysłana, aby pokazać mu całe jego życie, uświadomić, że źle postępuje, postawić go na miejscu innego człowieka, który nie jest w tak dobrym położeniu jak on. Mimo tego, że wszystko dzieje się we współczesnych czasach, to przesłanie jest dokładnie takie jak w powieści Karola Dickensa. Choć muszę przyznać, że wersja Boba Hartmana podobała mi się bardziej. Prócz wędrówki w czasie, otrzymujemy także wątek miłosny. Dodatkowo, co trochę towarzyszą nam zabawne dialogi i przemyślenia Jacka. Można dojrzeć zachodzącą w nim zmianę, oczywiście na dobre.

Carol jest króciutką książeczką, którą pochłania się w godzinę. Mimo powtórzonego schematu, powieść nie nudzi. Historia skąpego bogacza ukazana jest w inny, odmienny sposób. Ciekawie było popatrzeć na to z nieco innej strony. Może nie jest to arcydzieło, ale z pewnością warto przeczytać i to niekoniecznie w okresie świątecznym. Historia ta skłania do refleksji i ukazuje wartości, jakie powinniśmy w swoim życiu mieć za priorytety. Serdecznie polecam!


Moja ocena: 7/10

Za możliwość poznania historii Jacka, ogromnie dziękuję Wydawnictwu Promic!

8 komentarzy:

  1. Ech, ja tam jednak wolę "Opowieść wigilijną" w tradycyjnym wydaniu i wiktoriańskiej atmosferze Dickensa:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Opowieść wigilijna" była jedną z moich ulubionych lektur, więc i tę powieść chętnie przeczytam, ale wolałabym zrobić to już przed samymi świętami Bożego Narodzenia - jakoś wtedy myślę, że bardziej wczułabym się w klimat :)

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

    papierowyazyl.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Opowieść wigilijna" była jedną z moich ulubionych lektur, więc i tę powieść chętnie przeczytam, ale wolałabym zrobić to już przed samymi świętami Bożego Narodzenia - jakoś wtedy myślę, że bardziej wczułabym się w klimat :)

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie:

    papierowyazyl.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, jaka cieniutka książeczka. Na razie mam co czytać, ale dodam tę książkę do swojej listy.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no...chyba się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubiłam ją jako lekture - zapraszam do mnie i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba osobiście obstanę przy oryginalnym Dickensie:D
    zapraszam do mnie na biżuteryjne słodkości:)

    http://natajka89.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o ''Opowieść wigilijną'' to nie czytałam. Ale twoje recenzja jest tak zachęcająca, że trudno się oprzeć. Jeśli nadarzy się okazja to czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)