13 marca, 2012

Złodziej - Megan Whalen Turner





Autor: Megan Whalen Turner
Wydawnictwo: Ars Machina
Ilość stron: 306


Mówi się, że nie powinno się oceniać książki po okładce. Ale jeżeli spotka się taką, od której nie sposób oderwać oczu, która mimo swojej prostoty wydaje się wyjątkowa? Aż chce zajrzeć się do środka i poznać zawartość. Właśnie w taki sposób zadziałała na mnie okładka Złodzieja. Nawet nie musiałam czytać opisu, aby od razu się zdecydować. Tak zachęcona, zabrałam się za lekturę. Jak zatem przedstawia się historia tytułowego Złodzieja?


Gen twierdzi, że potrafi wykraść wszystko, jest mistrzem w swojej profesji. Czy aby jednak? Pewnego dnia, jego przechwałki doprowadzają do tego, że ląduje w królewskim więzieniu, a szanse na ucieczkę są mizerne. Po jakimś czasie, los postanawia się do niego uśmiechnąć i do jego celi przybywa mag - doskonały królewski doradca. Proponuje Genowi wyjście na wolność w zamian za wykonanie pewnej przysługi. Mag bowiem, poszukuje wyjątkowego kamienia zwanego Darem Hamiatesa. Wielu śmiałków dążyło do tego, aby znaleźć ów cenny przedmiot i go wykraść lecz do tej pory nikomu się to nie udało. Gen bez zbędnych namysłów przystaje na propozycję maga i wyruszają wraz z Sofosem i Ambiadesem - uczniami czarodzieja oraz Polem, surowym wojownikiem w wędrówkę pełną niebezpieczeństw.

„Jestem mistrzem ryzykownych posunięć, pomyślałem. Mam w tym taką wprawę, że uważam je za ryzyko zawodowe.” 

Głównym motywem w powieści jest wspomniana wcześniej podróż Gena w poszukiwaniu kamienia. Ciekawe było poznawanie nowych miejsc, postaci, a nawet miejscowej roślinności. Wszystko okej, tylko po przeczytaniu całości, stwierdzam, że 3/4 książki to ciągnąca się wędrówka. Akcja zaczyna przyśpieszać dopiero pod koniec kiedy to czytamy z zapartym tchem, a tu nagle jesteśmy u kresu powieści. W tym miejscu jednak, muszę przyznać, że końcówka wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Autorce udało się stworzyć doskonały zwrot i daje to nadzieję na kolejne świetne tomy, które, jak mam nadzieję, będą aż przepełnione tą akcją, której tak mi tu brakowało.

Złodziej jest miłym czytadłem na góra dwa wieczory. Styl pisania jakim posługuje się autorka jest lekki, przyjemny i łatwy w odbiorze; nie ma tu wyszukanych metafor czy neologizmów. Wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Gena, który jest naszym narratorem i nie szczędzi kwiecistych opisów swoich wewnętrznych przeżyć. Mimo tego iż czasem potrafił być irytujący, muszę przyznać, że go polubiłam. Może i jest arogancki, zuchwały i daleko mu do skromności, ale nikt nie jest ideałem i w dodatku lubię postaci z charakterkiem. Biję też pokłony autorce, która jest kobietą, a jednak postanowiła wcielić się w role męską i wyszło jej znakomicie. Genialnie wykreowała swoją postać!

Kolejną pozytywną stroną powieści jest użyta w niej mitologia. Autorka część wykreowała sama, a część zaczerpnęła ze znanych już nam opowieści o bogach. Kocham mitologię i wszystko co z nią związane, więc autorka świetnie trafiła w mój gust.

Podsumowując, Złodziej jest powieścią nietuzinkową, z pewnością wartą przeczytania. Może nie jest pełna nieustannej akcji i z początku może nieco zanudzać czytelnika, ale mimo wszystko przyjemnie się ją czyta. Mam nadzieję, że już niedługo w Polsce ukażą się kolejne tomy, bo chętnie poczytam jeszcze o Genie. A wam serdecznie polecam zapoznanie się w częścią pierwszą!


Moja ocena: 8/10

13 komentarzy:

  1. Chyba nie dla mnie, ale może kiedyś jak znajdę w bibliotece to przeczytam... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, choćby dla samych nawiązań mitologicznych chętnie bym książkę przeczytała!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie, muszę odpuścić. Nie czuję się zbytnio przekonana do niej:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem co raz bardziej ciekawa tej książki. Koniecznie muszę w końcu dorwać ją w swoje ręce. Zapowiada się naprawdę ciekawie i kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale chyba na razie sobie odpuszczę, nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm... Trochę martwi mnie ta momentalna bierność w akcji i odczuwanie nudy w trakcie czytania. Z tego powodu, wolę poczekać, aż książka pojawi się w zbiorach biblioteki. Tak będzie bezpieczniej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie przeczytam :D Tylko jak ją tu zdobyć?

    OdpowiedzUsuń
  8. *wpisuje na listę 876664748444994 tytuł*
    Dzięki.
    xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytam tylko nie wiem kiedy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. okłądka super mi też się podoba. Aż z chęcia tą ksiązke przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka jest fajna. ;) Niby nic, a jednak. Jak przynudza, to pewnie ją odłożę i zapomnę, więc nie wiem, czy sięgnę.
    Zapraszam do siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dorwę to przeczytam.
    Ja zawsze wybieram książki po okładce i zawsze są ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)