16 maja, 2012

Królestwo spokoju - Jack Ketchum

 Recenzja bierze udział w KONKURSIE.
Autor: Jack Ketchum
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 424


„Opowiadanie to forma, która zmusza autora do ciągłego ruchu. W przeciwieństwie do powieści, nie musisz żyć pomysłem przez pół roku czy rok, tak więc dopóki trzymasz się jakiegokolwiek założenia, możesz radośnie meandrować.”
 
Jack Ketchum, a właściwie Dallas Mayr to obecnie pisarz. Wcześniej imał się wielu innych zawodów, jak aktor, piosenkarz, nauczyciel. Jednakże to właśnie jego książki przyniosły mu największą sławę. Wydał już kilkanaście powieści, kilkukrotnie otrzymał nagrodę Brama Stokera, co jest wielkim wyróżnieniem, a jego twórczość uwielbiana jest przez wielu ludzi na całym świecie. Jakiś czas temu i ja postanowiłam dać się zauroczyć jego pisaniną. Na pierwszy ogień poszedł zbiór opowiadań grozy, Królestwo spokoju.

Powiem szczerze, że jeszcze nigdy w swojej, że tak się wyrażę, czytelniczej karierze nie miałam do czynienia z horrorem. Czemu? Właściwie wcześniej jakoś nie ciągnęło mnie do tego typu literatury. Chętniej sięgałam po filmy o tej tematyce. Do dnia dzisiejszego darzę horrory wielkim uczuciem i zapalenie je oglądam. Pomyślałam więc, czemu by nie spróbować z książką? W taki oto sposób, sięgnęłam po Królestwo spokoju Ketchuma. Byłam ciekawa, czy będzie to pozycja na tyle mocna, że wyobraźnia będzie mi płatać figle, jak to czasami bywało po seansach filmowych, czy może odkryję, że to jednak nie dla mnie. Z Królestwem spokoju spędziłam kilka niesamowitych chwil i teraz śmiało mogę stwierdzić, że ten typ literatury to coś dla mnie. Uwielbiam mistrzowski suspens Ketchuma i myślę, że jeszcze nie raz jego książka zagości na mojej półce.

Królestwo spokoju zawiera trzydzieści dwa opowiadania, z których każde ma inną strukturę, jest odmienne, wyjątkowe. Nie mogę ogólnikowo określić fabuły książki, gdyż każda opowieść ma odrębny charakter i każda mówi o czymś innym. Mogę jedynie powiedzieć, że wszystkie są pełne grozy i suspensu. Jak wiadomo, opowiadanie opowiadaniu nierówne, a co za tym idzie, mamy tu lepsze i gorsze twory. Mimo to, każde z nich trzyma poziom, a całość prezentuje się na prawdę dobrze. Ketchum'owi nie brak pomysłów na tematy, postaci, a także narrację. Co opowiadanie, mamy całkowicie inną historię, a czytaniu towarzyszy uczucie, jakby każda opowieść była wytworem wyobraźni innego autora. Ketchum świetnie operuje piórem, genialnie wciela się w różne postaci.

Teksty Ketchuma są pełne zepsucia, perwersji, przemocy i wynaturzenia. Co ważne, bohaterami występującymi w książce nie są zombie, demony, czy inne fikcyjne postaci, ale tylko i wyłącznie ludzie i zwierzęta. Ketchum skupia się na złu, które jest realne, które powinno być dla wszystkich oczywiste i zwyczajne. To zło z rąk człowieka, a takie wywołuje najsilniejsze emocje i najsilniejsze przerażenie, bo mamy świadomość, że takie rzeczy mogą lub dzieją się już na świecie i mogłyby spotkać nawet nas.

Ketchum doskonale gra ludzkimi emocjami. Potrafi na zawołanie wywołać falę strachu, napięcia, czy śmiechu. Fenomenalnie stopniuje też tempo w zależności od potrzeb sytuacji. Autor bez skrępowania opiera się na tematach tabu i prezentuje realny świat, który niczym nie różni się od naszego. Ketchum skupia się na pokazaniu ludzkiego okrucieństwa, z którym stykamy się na co dzień. Każdy tekst wywołuje w czytelniku wiele skrajnych odczuć i emocji.

Na koniec dodam, że książka posiada naprawdę piękną okładkę! Powyginana brama i kawałek muru, a za nimi mgła i gałęzie ciemnych drzew skłaniają do sprawdzenia co się za nimi znajduje! Poza tym, to że oprawa jest giętka, powoduje, że nie trzeba obawiać się o zagięcie grzbietu. Królestwo spokoju naprawdę mnie oczarowało i z pewnością będę częściej sięgać po książki grozy. Jest to zbiór napisany bardzo dojrzale i brutalnie, także nie polecam go ludziom o słabych nerwach i czytelnikom poszukującym jedynie lekkiego czytadła. Natomiast dla miłośników horroru i mocnych tekstów jest to lektura obowiązkowa.

Moja ocena: 8/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji ogromnie dziękuję Wydawnictwu Replika!

11 komentarzy:

  1. no właśnie - dla mnie lektura obowiązkowa, a jeszcze nie spotkałam się ztym autorem! Poluję, poluję i upolować go nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba się nie skuszę. Horror to nie moja bajka.;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że i Ty zostałaś fanką Ketchuma:) Nie sposób oprzeć się sile oddziaływania jego prozy:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w klubie :) Ketchum jest niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu zabrać się za coś tego autora. Wszędzie spotykam się tylko z samymi pozytywnymi recenzjami. :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnego horroru ale pomimo tego, że zachwalasz to nadal jestem nieprzekonana... Może kiedyś się skuszę:D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam sobie dać spokój, ale jednak widzę, że warto :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś się skuszę ;) od dawna patrzę z zaciekawieniem w kierunku tego autora :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Już gdzieś o niej czytałam i mnie zaciekawiła, tak więc myślę, że w przyszłości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie moja tematyka, ale jak wpadnie mi w łapki, to przeczytam. ;3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)