25 czerwca, 2012

Kodeks Bracholi - Barney Stinson i Matt Kuhn

Autor: Barney Stinson i Matt Kuhn
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 195

Tradycja werbalnie przekazywana z pokolenia na pokolenie, oficjalny kodeks postępowania Bracholi - po raz pierwszy w historii zostaje udostępniony na papierze. Przestrzegając zasad zawartych w tym legendarnym, świętym dokumencie, każdy koleś może osiągnąć Broświecenie.


Każdy z nas w życiu kieruje się jakimiś własnymi zasadami. Niektórzy są bardziej za religią i jej przykazaniami, inni za własnym sumieniem, a jeszcze inni za najróżniejszymi kodeksami. Niedawno miałam okazję zapoznać się z Kodeksem Bracholi autorstwa Matta Kuhna oraz Barney'a Stinsona, bohatera znanego, popularnego serialu komediowego o nazwie How I met you mother. Do książki zajrzałam z czystej ciekawości, a także chciałam sprawdzić jak Barney radzi sobie w roli pisarza. Na razie powiem tylko, że niesamowicie się przy tej lekturze ubawiłam!

"Brachol wyjedzie na biwak raz do roku lub chociaż spróbuje rozpalić ogień."

Barney Stinson to jeden z pięciu głównych bohaterów serialu How I met your mother wyprodukowanego przez CBS. Gra go Neil Patrick Harris. Barney jest typem casanovy i robi wszystko, aby zdobyć kobiety. Słynie z powiedzenia: Challenge accepted. Ma przyrodniego brata i próbuje odnaleźć swego biologicznego ojca. Pracuje dla dobrze prosperującego GNB (Goliath National Bank), ale żaden z jego przyjaciół nie wie, jakie zajmuje tam stanowisko. Jego ulubionym sportem jest laserowy paintball.*

"Jeśli Brachol rozbierze się do naga w szatni, reszta Bracholi uda, że nie dzieje się nic niezwykłego i jednocześnie natychmiast odwróci wzrok. W razie wątpliwości, pamiętaj o starym przysłowiu: 'Kiedy ręcznik leci na ziemię, twoje oczy winny podążyć za nim'"

Kodeks Bracholi to zbiór 150 zasad, jakich każdy Brachol powinien przestrzegać. Można by postrzegać ten zbiór, jako swoisty poradnik dla każdego mężczyzny, który chciałby być jak Barney Stinson. Każdy artykuł zawarty w tej książeczce jest napisany w sposób żartobliwy i ogólnie cały zbiór można traktować jako zabawę. W środku znajdziemy także wiele ilustracji, wykreślankę, quizy i wiele, wiele innych atrakcyjnych umilaczy lektury. Na samym końcu jest też lista kar dla Bracholi, którzy pogwałcą któreś z zasad kodeksu oraz słowniczek, dzięki któremu łatwiej nam pojąć pewne neologizmy. Wszystko to zapisane jest w świetnym stylu, z humorem i luźnym podejściem do tematu.

"Jeżeli Brachol odkryje, że inny Brachol zapomniał wylogować się ze skrzynki e-mailowej, wyloguje się za niego, ale przedtem wyśle kilka złośliwych e-maili do losowo wybranych kontaktów i skasuje wyslane wiadomości."

 Książka ta jest rzekomo dodatkiem do serialu How I met your mother, jednak uważam, że nawet Ci, którzy nigdy nie widzieli tej produkcji, spokojnie mogą brać się za Kodeks Bracholi. Może to właśnie on zachęci do serialu? Ja po raz kolejny miałam okazję przekonać się, jak świetne poczucie humoru posiada Barney Stinson. Jego dzieło można uznać za swoistą parodię wszelkich poradników traktujących o tym, jak poderwać dziewczynę, czy też jak być pewnym siebie. Przy tej lekturze spędziłam kilka wspaniałych, prześmianych godzin i na pewno nie raz do niej powrócę. Uważam, że to genialny prezent dla chłopaka, kuzyna, czy brata, ale jednocześnie wspaniała lektura dla kobiet, które chciałaby nieco przejrzeć logikę Bracholi. Polecam serdecznie!   
                                                                                   
Moja ocena: 8/10


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, ślicznie dziękuję Wydawnictwu SQN!

* (zródło: Wikipedia)

Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

6 komentarzy:

  1. Książka jest właśnie w drodze do mnie, a po Twojej recenzji mam na nią jeszcze większą ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądam serialu "How I met your mother", ani nie czytałam tej książki, ale z chęcią po nią sięgnę :P może zachęci mnie też do obejrzenia tego "how I ..." ale to ma długi tytuł xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda nie oglądam tego serialu, ale po twojej recenzji, zmieniam zdanie :P A co!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)