17 czerwca, 2012

Zaginione Wrota - Orson Scott Card


Autor: Orson Scott Card
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 448

Autor Gry Endera i Tropiciela przedstawia nowego młodego bohatera, którego moc może otworzyć wrota do innego świata!



Literatura fantastyczna jest jednym z najczęściej czytanych i lubianych przeze mnie gatunków, odkąd przed laty wsiąknęłam w świat Harry'ego Pottera. Niestety już dość długo nie miałam do czynienia z naprawdę dobrym fantasy! Cóż, gdy w zapowiedziach zobaczyłam książkę pana Carda, postanowiłam spróbować. Ceniony autor, ciekawa fabuła i zachęcająca okładka - wystarczyło. Moje nastawienie do tej książki było bardzo pozytywne, a jakie wrażenia mam już po skończonej lekturze?

Orson Scott Card to jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Napisał kilkadziesiąt powieści i opowiadań, kilkanaście dramatów, a także wiele esejów, audycji i sztuk teatralnych. Jego książki przetłumaczono na 16 języków. Zadebiutował opowiadaniem Gra Endera, które w późniejszym czasie zostało rozbudowane do rozmiarów powieści. Jego najnowsza powieść - Zaginione wrota - jest pierwszą częścią nowej serii młodzieżowej autorstwa Carda.

W górach zachodniej Wirginii, daleko od szkół, daleko od sklepów i innych ludzi, mieszka rodzina Northów. Jednym z jej członków jest nastoletni Danny, któremu niełatwo mieszka się z taką ilością kuzynostwa, które nieprzerwanie go dręczy. Dodatkowo, Dan najwidoczniej jest drekką - osobą, która nie przejawia żadnych zdolności magicznych, przez co dorośli też nie traktują go najlepiej. Chłopiec jest przez wszystkich poniewierany i nawet jego rodzice, osoby, które powinny go bronić i wspierać, nie okazują mu choćby skrawka uwagi i zainteresowania. Tak naprawdę Danny jest utalentowanym dzieciakiem, który bardzo szybko się uczy, zapamiętuje prędko wiele informacji, a także potrafi jak nikt inny biegać i wspinać się po drzewach. Pomimo tego, nikt nie dostrzega w nim niczego wyjątkowego. Wszystko zmienia się w dniu, kiedy Danny podsłuchując pewną rozmowę, orientuje się kim tak naprawdę jest i czym prędzej ucieka z domu, gdzie czyha na niego niebezpieczeństwo. Teraz musi radzić sobie sam i uczyć się, jak działa jego talent. Czy poradzi sobie sam poza osadą? I czy uda mu się otworzyć wrota do krainy Westil, które przed wieloma laty zostały zamknięte i czekały na kogoś takiego jak on?

Wielką zaletą powieści jest oryginalność i świeżość. Autor miał genialny pomysł na fabułę i równie dobrze go wykorzystał. Zachwyca tutaj świetnie wykreowany świat magiczny. Mamy do czynienia z ciekawymi postaciami fantastycznymi, a także ich wyjątkowymi umiejętnościami. Card włączył do powieści jeszcze kilka postaci mitologicznych. Prócz wymienionych wyżej elementów, czytaniu towarzyszą interesujące terminy, jak suszłak, co oznacza człowieka bez magicznych korzeni i umiejętności. To  taki odpowiednik mugola z serii pani Rowling. Orson skonstruował książkę w taki sposób, aby czytelnik nie miał prawa się nudzić. Mamy tu do czynienia z wartką akcją i kilkoma jej zwrotami. Czytelnik bardzo szybko wsiąka w wykreowany przez Carda świat i ani się obejrzy, a jest u kresu historii.

Uważam, że odpowiednio wykreowany główny bohater to jeden z najważniejszych czynników składających się na dobrą książkę. Orson stworzył Danny'ego - z pozoru spokojnego, mądrego chłopca, niedocenianego przez innych osobników. Jednakże wraz z rozwojem akcji, poznajemy tak zwaną ciemną stronę  jego charakteru. Nie jest ona jednak wcale gorsza od poprzedniej. Okazuje się, że nastolatek jest rozgadany, wesoły, sprytny i przebiegły. Lubi też robić psikusy i dowcipy przy każdej okazji. Można by powiedzieć, że wreszcie zachowuje się jak normalny, zdrowy chłopiec. Danny jest przesympatyczną postacią, która wzbudziła we mnie masę pozytywnych emocji! Udzieliło mi się jego poczucie humoru, nieraz śmiałam się do kartek. Poza tym, chłopiec jest bardzo inteligentny, co czyni go jeszcze lepszym w swojej profesji. Jest z pewnością jednym z nielicznych tak dobrze wykreowanych głównych bohaterów, jacy przewijają się przez powieści młodzieżowe.

Orson Scott Card nie zawiódł moich oczekiwań i z niecierpliwością czekam na kolejną część cyklu. Stworzył powieść, która porusza problem braku akceptacji i ucieczki z domu, a jednocześnie potrafił ubarwić to wszystko humorem. Polecam szczególnie młodzieży - myślę, że to ich najbardziej wciągnie fabuła, choć nie zniechęcam i dorosłych, którzy lubią czasem przenieść się w inny świat. W każdym razie serdecznie polecam.
Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz do recenzji ślicznie dziękuję Panu Marcinowi z wyd. Prószyński i sk-a!


Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:

12 komentarzy:

  1. Niedługo mam zamiar sobie kupić i czym prędzej przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie, ale nie wiem czy dobrze czynię, ale trochę mi tu zalatuje Harrym Potterem, mam nadzieję, że jak będę czytać to nie będę tych opowieści do siebie porównywać oraz początkowa fabuła okaże się inna niż przypuszczam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł na książkę, może się skuszę.:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zabrałam się za czytanie. Mimo, że nie doszłam nawet do połowy już mi się podoba.! ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuu.. przeczytałaś też, to jest zarąbiste :D Strasznie mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszędzie widzę recenzje tej książki... To chyba znak!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi również się podobało, choć główny bohater niespecjalnie przypadł mi do gustu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie jestem przekonana do tej książki :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać, jednak najpierw chyba wezmę się za "Grę Endera" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach w wakacje ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam jestem wielkim fanem serii przygód o Enderze, ale nic innego niestety Carda nie czytałem. Dlatego jestem zainteresowany tą pozycją. A twoja recenzja jeszcze mnie do tego zachęciła, więc jeśli tylko dorwę powieść w swoje ręce, na pewno przeczytam:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)