31 maja, 2012

Nowa Fantastyka #6/2012


Już jutro pierwszy dzień czerwca, a co za tym idzie, nowy numer Nowej Fantastyki! No i oczywiście wyczekiwany przez najmłodszych Dzień dziecka! Właśnie o tym dniu, w swoim felietonie, traktuje Jakub Ćwiek. Rozważa, w jaki sposób zachęcić dzieci do dobrej literatury i filmu. Opowiada jak to on sam, gdy był maluchem, oglądał je nielegalnie przez szparę w drzwiach do sypialni rodziców. Autor przybliża nam też sztuczki swoich własnych dzieci i sposoby, jakich używa, by zarazić ich własną pasją. Artykuł czyta się przyjemnie, zwłaszcza, że przy okazji przypominamy sobie sytuacje z dzieciństwa, kiedy to my stosowaliśmy wszelkiego rodzaju sztuczki, by obejrzeć upragniony film.

Kolejny artykuł, to temat z okładki, a dokładniej Misja Prometeusza. Bartosz Czartoryski, autor, omawia tę produkcję, aczkolwiek zdradza jedynie zarys fabuły, bo jak sam zaznacza, nie warto zdradzać szczegółów. Ogółem mówiąc, zapowiada się ciekawa produkcja i sama z ciekawości ją obejrzę. Warto też przez wyruszeniem do kina przejrzeć ten artykuł, bo na prawdę może się przydać w późniejszej analizie filmu.

Następną omawianą produkcją filmową jest Królewna Śnieżka i Łowca. To film oparty na wszystkim znanej baśni o Królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach. pewnego dnia, młody debiutant Evan Daugherty, siadł przed komputerem i wpadł na pomysł napisania scenariusza do odświeżonej, pełnej akcji historii o czarnowłosej piękności. Scenariusz ten przeszedł dość długą drogę, nim zaczął być realizowany. W dalszej części artykułu, Marcin Zwierzchowski, przybliża fabułę filmu, a także omawia aktorów, grających główne role. Spośród nich, najwięcej wątpliwości stwarza młoda Kristen Stewart, znana większości, jako dziewczyna wampira ze Zmierzchu. Co prawda, ma za sobą kilka roli, z którym poradziła sobie dobrze, więc też wiele osób wiąże z nią duże nadzieje.  Ja sama jestem bardzo ciekawa, zarówno gry Stewart, jak i ogólnego wrażenia o tej produkcji. Z pewnością wybiorę się do kina.

Dalej mamy artykuł Wawrzyńca Podrzuckiego, który omawia motyw klonów w sf. Kolejnym artykułem jest Postapo-Franczyza, w którym Wojciech Chmielarz opowiada o tym, jak ciekawie rozwinął się świat stworzony przez Dmitrija Glukhovsky'ego. Później mamy artykuł Piotra Mirskiego, z którego można dowiedzieć się m.in. nadchodzącej premierze Facetów w czerni 3. Nie zabrakło też wywiadu, tym razem z Robertem M. Wegnerem, który opowiada o swoich książkach, sposobach pisania, a także planach literackich. Bardzo przyjemny, ciekawy wywiad. Warto przeczytać.

W numerze nie mogło zabraknąć nieodłącznego elementu jakim jest polska i zagraniczna proza. Na początku mamy okazję poznać opowiadanie Bartosza Działoszyńskiego pt.: Bunt Maszyn. To stosunkowo krótki twór, lecz dość specyficzny i skłaniający do refleksji. Następny jest Głód Anny Brzezińskiej i Wydarzenia radomskie Damiana Drabika. Tym miłym akcentem kończy się seria polskiej prozy, a zaczyna zagraniczna. W tej spotkamy z kolei Życie na dnie Jeffreya Forda, Papierową menażerię Ken Liu oraz Sześć miesięcy i trzy dni Charlie Jane Andrews. Opowiadanie, opowiadaniu nierówne, jednak każde z nich coś w sobie ma i warto się z nimi zapoznać.

Po tej sporej dawce prozy, Michael J. Sullivan w swoim felietonie Rady dla piszących, tym razem daje wskazówki, jak dobrze zapisywać dialogi. To z pewności przydatna wiedza, bo przecież dialogi to jedna z ważniejszych części tekstu literackiego. Ten dość obszerny artykuł jest świetnie napisany i na prawdę pomaga. Na koniec, redakcja zaserwowała jeszcze trzy inne felietony. Rafał Kosik pisze o fantastyce praktycznej, Peter Watts w czwartym już z kolei tekście, traktuje o groźnym nadmiarze wiedzy, a Łukasz Orbitowski, omawia filmy, które są wszystkim znane, a jednak nikt ich nie ogląda. Oczywiście, w numerze nie zabrakło również sporej dawki recenzji książek, filmów i komiksów, a także interesujących konkursów.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Panu Arturowi z redakcji NF!

27 maja, 2012

Grobowa wiedźma - Kalayna Price


Autor: Kalayna Price
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Ilość stron: 358

„Rzadki przysmak, intrygująca i oryginalna. Nie przegap tego.”
Patricia Briggs, #1 New York Times Bestselling 



W ostatnich latach, po sukcesie Zmierzchu Stephanie Meyer, na rynku wydawniczym zaczęło pojawiać się bardzo dużo książek młodzieżowych, w których występują wampiry, wilkołaki i tym podobne postaci fantastyczne. Zwykle są to powieści nie warte większej uwagi i nieczęsto trafia się taka, która naprawdę na nią zasługuje. Grobowa wiedźma Kalayny Price to wiosenna nowość, która swoją premierę miała w kwietniu. Mój wzrok przykuła mroczna okładka i intrygująca, oryginalna fabuła. A jakie są moje wrażenia po lekturze?    

Alex Craft jest prywatnym detektywem, konsultantem policyjnym i grobową wiedźmą. Dość słabo jej się wiedzie, dostaje marne pieniądze za swoje usługi. Pewnego dnia trafia jej się nowe, ciekawe śledztwo. Dzięki swoim umiejętnościom, przywołuje cień zmarłej osoby, która zamieszana była w całą sprawę, a ten niespodziewanie ją atakuje. Chwilę później ktoś usiłuje dokonać zamachu na jej życie. Jej codzienność na te kilka dni diametralnie się zmienia, nie tylko pod względem natłoku zdarzeń. Przy sprawie pomaga jej detektyw Falin, który skrycie jest w niej zakochany. Czy Alex uda się rozwikłać zagadkę śledztwa? Czy jej dobry przyjaciel, Śmierć, zdoła jej pomóc?

Grobowa wiedźma jest jedną z lepszych książek fantasy, jaką miałam okazję w ostatnim czasie przeczytać. Brak w niej schematyczności, powtórek, fabuła jest oryginalna i do końca jesteśmy trzymani w niepewności. Już od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń. Choć z początku można trochę się pogubić, to z każdą kolejną stroną jest coraz lepiej. Tempo akcji jest dość szybkie i nie ma tu mowy o nudzie. Autorka pisze w prostym przyswajalnym językiem, także czyta się prosto i przyjemnie.

Mamy tu do czynienia z narracją pierwszoosobową prowadzoną przez Alex. Daje to świetny wgląd na jej poglądy i przekonania. Alex jest przesympatyczną, przyjazną postacią i bardzo przyjemnie poznaje się jej przygody. Ma wszystko, co powinien mieć dobry główny bohater. Może nie jest idealna, ale też przez to można się z nią bardziej utożsamić i zobaczyć, że każdy ma wady i niekoniecznie warto się nimi przejmować. Alex w gruncie rzeczy jest bardzo odważną kobietą, która lubi ryzyko, potrafi poświęcić się za innych, a na główny cel bierze bezpieczeństwo innych, nie własne. Na jej nieszczęście, ktoś ciągle kopie pod nią dołki, jednak jest na tyle silna, żeby sama sobie radzić. Jej szlachetność jest godna pochwały. Podsumowując, autorka stworzyła nietuzinkową, barwną postać, która trafiła na listę moich ulubionych.

Historia skupia się głównie na postaci Alex, jednakże spotkamy się tutaj również z całą masą innych, ciekawych bohaterów. Warto zwrócić uwagę na genialne postaci i elementy fantastyczne. Możemy spotkać wszelakie odmiany wiedźm wyrd, a także piękne i podstępne Faerie. Autorka świetnie radziła sobie z opisami ich samych, a także miejsc z nimi związanych, a kartki aż przesiąkały magią! Za zaletę uznaję też świetne poczucie humoru autorki. Można je dostrzec w kwestiach wypowiadanych przez bohaterów, czy przemyśleniach Alex. To doskonale kontrastuje ze scenami, w których pełno napięcia i grozy. 

Grobowa wiedźma jest oryginalną i wartą uwagi powieścią, a ostatnio o takie trudno. To historia, która łączy elementy kryminału, romansu, fantastyki i nutkę grozy. Autorka świetnie poradziła sobie z każdym z nich, a w rezultacie postała naprawdę dobra książka. Zachęcam serdecznie do sięgnięcia!

Moja ocena: 8/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji ogromnie dziękuję Wydawnictwu Copernicus Corporation!


18 maja, 2012

Stosikowo :D

W maju uzbierało się nawet sporo nowych nabytków, także postanowiłam wstawić stosiki :D Jeszcze na parę przesyłek czekam, ale to może następnym razem :D

1. Nowa Fantastyka #5 - od Pana Artura z redakcji NF.
2. Juniper Berry i Tajemnicze Drzewo - Kozlowsky - dzięki uprzejmości Pani Ani z wyd. Esprit.
3. Grobowa wiedźma - Kalayna Price - od Pani Barbary z wyd. Copernicus Corporation. Nowo nawiązana współpraca :D Właśnie kończę czytać, niedługo recenzja.
4. Zima w Piekle - Demon Lionka - od wyd. The Cold Desire. Także nowa współpraca :D RECENZJA
5. Ukojenie - Maggie Stiefvater - od Pani Agaty z wyd. Wilga :D
6. Z tęsknoty za Judy - Anne Cassidy - od Pani Agaty z wyd. Stentor. Też nowa współpraca :D
7. Gorzkie urodziny - Anne Cassidy - j.w.
8. Skóra - Adrienne Maria Vrettos - j.w.
9. Nigdziebądź - Neil Geiman - tu z kolei od Pani Uli z wyd. MAG/Nowa Proza. Również nowa współpraca ^^
10. Nieśmiertelny - Catherynne M. Valente - j.w.
11. Zdrajca - Jack Higgins - wygrana na blogu  Recenzje Młodzieżowe ^^
12. Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi - Rafał Kosik - od Pani Marzeny z wyd. Powegraph :D


Ten stosik jest w całości od Pani Natalii z wyd. Studio Astropsychologii. Wieelkie podziękowania! ;)

1. Boski Tarot - Ciro Marchetti
2. Karty do czytania mojej duszy - Sylvia Browne
3. Karty przesłania Aniołów - dr Doreen Virtue
4. Medytuj, a będzie Ci dane - Esther i Jerry Hicks
5. Szybki kurs wróżenia - Aryan Goehling
6. Osioł w okularach - Dr Mirasakarim Norbekov
7. Nieśmiertelność duszy - Lisa Williams
8. Choroba Twoim przyjacielem - Dr Thorwald Dethlefsen & Dr Ruediger Dahlke
9. Oszukując przeznaczenie - Dr Ruediger Dahlke

Tutaj owoce nowej współpracy z wyd. Cztery głowy :D Dziękuję Panu Adamowi^^

1. Naucz się uczyć - Sebastian Leitner
2. Fiszki: Poznaj Hiszpanię
3. Fiszki: Konwersacje: język angielski


16 maja, 2012

Królestwo spokoju - Jack Ketchum

 Recenzja bierze udział w KONKURSIE.
Autor: Jack Ketchum
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 424


„Opowiadanie to forma, która zmusza autora do ciągłego ruchu. W przeciwieństwie do powieści, nie musisz żyć pomysłem przez pół roku czy rok, tak więc dopóki trzymasz się jakiegokolwiek założenia, możesz radośnie meandrować.”
 
Jack Ketchum, a właściwie Dallas Mayr to obecnie pisarz. Wcześniej imał się wielu innych zawodów, jak aktor, piosenkarz, nauczyciel. Jednakże to właśnie jego książki przyniosły mu największą sławę. Wydał już kilkanaście powieści, kilkukrotnie otrzymał nagrodę Brama Stokera, co jest wielkim wyróżnieniem, a jego twórczość uwielbiana jest przez wielu ludzi na całym świecie. Jakiś czas temu i ja postanowiłam dać się zauroczyć jego pisaniną. Na pierwszy ogień poszedł zbiór opowiadań grozy, Królestwo spokoju.

Powiem szczerze, że jeszcze nigdy w swojej, że tak się wyrażę, czytelniczej karierze nie miałam do czynienia z horrorem. Czemu? Właściwie wcześniej jakoś nie ciągnęło mnie do tego typu literatury. Chętniej sięgałam po filmy o tej tematyce. Do dnia dzisiejszego darzę horrory wielkim uczuciem i zapalenie je oglądam. Pomyślałam więc, czemu by nie spróbować z książką? W taki oto sposób, sięgnęłam po Królestwo spokoju Ketchuma. Byłam ciekawa, czy będzie to pozycja na tyle mocna, że wyobraźnia będzie mi płatać figle, jak to czasami bywało po seansach filmowych, czy może odkryję, że to jednak nie dla mnie. Z Królestwem spokoju spędziłam kilka niesamowitych chwil i teraz śmiało mogę stwierdzić, że ten typ literatury to coś dla mnie. Uwielbiam mistrzowski suspens Ketchuma i myślę, że jeszcze nie raz jego książka zagości na mojej półce.

Królestwo spokoju zawiera trzydzieści dwa opowiadania, z których każde ma inną strukturę, jest odmienne, wyjątkowe. Nie mogę ogólnikowo określić fabuły książki, gdyż każda opowieść ma odrębny charakter i każda mówi o czymś innym. Mogę jedynie powiedzieć, że wszystkie są pełne grozy i suspensu. Jak wiadomo, opowiadanie opowiadaniu nierówne, a co za tym idzie, mamy tu lepsze i gorsze twory. Mimo to, każde z nich trzyma poziom, a całość prezentuje się na prawdę dobrze. Ketchum'owi nie brak pomysłów na tematy, postaci, a także narrację. Co opowiadanie, mamy całkowicie inną historię, a czytaniu towarzyszy uczucie, jakby każda opowieść była wytworem wyobraźni innego autora. Ketchum świetnie operuje piórem, genialnie wciela się w różne postaci.

Teksty Ketchuma są pełne zepsucia, perwersji, przemocy i wynaturzenia. Co ważne, bohaterami występującymi w książce nie są zombie, demony, czy inne fikcyjne postaci, ale tylko i wyłącznie ludzie i zwierzęta. Ketchum skupia się na złu, które jest realne, które powinno być dla wszystkich oczywiste i zwyczajne. To zło z rąk człowieka, a takie wywołuje najsilniejsze emocje i najsilniejsze przerażenie, bo mamy świadomość, że takie rzeczy mogą lub dzieją się już na świecie i mogłyby spotkać nawet nas.

Ketchum doskonale gra ludzkimi emocjami. Potrafi na zawołanie wywołać falę strachu, napięcia, czy śmiechu. Fenomenalnie stopniuje też tempo w zależności od potrzeb sytuacji. Autor bez skrępowania opiera się na tematach tabu i prezentuje realny świat, który niczym nie różni się od naszego. Ketchum skupia się na pokazaniu ludzkiego okrucieństwa, z którym stykamy się na co dzień. Każdy tekst wywołuje w czytelniku wiele skrajnych odczuć i emocji.

Na koniec dodam, że książka posiada naprawdę piękną okładkę! Powyginana brama i kawałek muru, a za nimi mgła i gałęzie ciemnych drzew skłaniają do sprawdzenia co się za nimi znajduje! Poza tym, to że oprawa jest giętka, powoduje, że nie trzeba obawiać się o zagięcie grzbietu. Królestwo spokoju naprawdę mnie oczarowało i z pewnością będę częściej sięgać po książki grozy. Jest to zbiór napisany bardzo dojrzale i brutalnie, także nie polecam go ludziom o słabych nerwach i czytelnikom poszukującym jedynie lekkiego czytadła. Natomiast dla miłośników horroru i mocnych tekstów jest to lektura obowiązkowa.

Moja ocena: 8/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji ogromnie dziękuję Wydawnictwu Replika!

Garść informacji od księgarni Gandalf + Nowości wydawnictwa Studio Astropsychologii!


Książki objęte promocją znajdziecie pod TYM linkiem :)


Konkurs z DVD "Dziewczyna z tatuażem"!

Po skandynawskiej ekranizacji bestsellerowej książki Stiega Larssona, która okazała się wielkim hitem przyszła kolei na amerykańską wersję.
Reżyser David Fincher zebrał doskonałych współpracowników, m.in. Stevena Zailliana, znakomitego scenarzystę (Oscar za Listę Schindlera) oraz doborową grupę aktorów, na czele z Danielem Craigiem, Rooney Mara, Christopherem Plummerem i Robin Wright.

 Z okazji premiery filmu na DVD i Blu-Ray przygotowaliśmy dla Was konkurs. Odpowiedz poprawnie na trzy (3) pytania, aby dać sobie szansę na jeden z trzech filmów "Dziewczyna z tatuażem".
Konkurs trwa od 7. do 16. maja 2012 roku.




A wziąć udział możesz TUTAJ!



"Fabrykantka Aniołów" 30% taniej!

Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.
Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby.
 Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?


Więcej informacji TU :)


***
Nowości wyd. Studio Astropsychologii!



OSIOŁ W OKULARACH CZYLI JAK PRZEJRZEĆ NA OCZY, Dr Norbekov Mirsakarim
Drogi Czytelniku, przygotuj się na to, że pierwsze strony tej książki wywołają u Ciebie szok i wyzwolą burzę negatywnych emocji. Autor - Mirsakarim Norbekov to twórca kontrowersyjnej, a zarazem w stu procentach skutecznej metody przywracania wzroku. Ten doktor psychologii, pedagogiki, filozofii medycyny, członek większości akademii naukowych i nauczyciel alternatywnych metod leczenia stosuje terapię szokową i wygrywa. Celowo Cię obraża i prowokuje, byś doprowadzony do ostateczności zrzucił okulary i przejrzał w końcu na oczy. W oparciu o rosyjską filozofię zdrowia udowadnia, że skrywane w Tobie słabości wpływają na stan organizmu i leżą u źródeł zaburzeń Twojego widzenia.

Dzięki tej książce pokonasz choroby oczu, także te uznane przez medycynę konwencjonalną za nieuleczalne. Odnajdziesz niezawodny sposób na pozbycie się jaskry, daltonizmu, astygmatyzmu, katarakty, dystrofii, krótko- i dalekowzroczności. Opracowane przez autora tablice wzroku sprawią, że okulary i szkła kontaktowe już wkrótce staną się tylko nieprzyjemnym wspomnieniem, a Ty w pełni zapanujesz nad swoim Ciałem.

Nie bądź osłem – wylecz oczy!

Książkę można nabyć TU :)



SZYBKI KURS WRÓŻENIA Z KART KLASYCZNYCH, Goehling Aryan

Dzięki tej książce samodzielnie nauczysz się przepowiadać przyszłość. Nie będzie już ona skrywała przed Tobą żadnych tajemnic, i będziesz mógł wyjawić jej sekrety także innym. Za pomocą kart klasycznych rozwiniesz w sobie zdolność jasnowidzenia i wykorzystasz ją w życiu. Ta najprostsza i najbardziej przystępna do opanowania sztuka magiczna jest już w zasięgu Twojej ręki.
Książka jest praktycznym poradnikiem napisanym przez wróżbitę, jasnowidza o wieloletnim doświadczeniu. Dzięki niemu poznasz ten zawód „od podszewki”. Dowiesz się jak urządzić gabinet i oczyścić jego aurę. Jaką wybrać odpowiednią talię oraz najkorzystniejsze talizmany i amulety ochronne dla siebie i bliskich. Uzyskasz także szczegółowe informacje na temat kabały francuskiej.

Jeśli natomiast uznasz, że za wcześnie na samodzielne stawianie kart możesz udać się do wróżki. Dzięki temu poradnikowi poznasz sposoby na rozpoznanie osób godnych zaufania i unikanie szarlatanów. Dowiesz się na co także powinieneś zwrócić uwagę i jak należy przygotować się na taką wizytę, by wyjść z niej zadowolonym i w pełni usatysfakcjonowanym.
Twoja przyszłość jest w kartach. Czas ją poznać!

Książkę można nabyć TU :)

Ciepłe ciała - Isaac Marion


Recenzja bierze udział w KONKURSIE.
Autor: Isaac Marion
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 308


„Mój przyjaciel, M, mówi, że ironia bycia zombie wynika z tego, że wszystko jest zabawne, ale nie możesz się uśmiechać, bo zgniły ci wargi.” 




Do lektury Ciepłych ciał zachęciła mnie intrygująca, wciąż świeża tematyka zombie. Na dzisiejszym rynku książek młodzieżowych roi się od powieści o wampirach, czy aniołach i choć z chęcią je czytam, bo lubię takie zagadnienia, to od czasu do czasu potrzeba jakiegoś przerywnika, czegoś innego. Ciepłe ciała to pierwsza powieść Isaac'a Marion'a, młodego pisarza, którego książka posiada fanów na całym świecie. Ja sama, po zapoznaniu się z książką, uważam że jak najbardziej zaliczam się do tego grona.

Kim właściwie są zombie? Źródła w internecie informują, że to pojęcie wywodzi się z kultu voodoo, w którym oznacza osobę silnie zniewoloną i nieświadomie wykonującą polecenia osoby kontrolującej ją, najczęściej będąc pod wpływem środków odurzających. Tak było aż do końca lat 60. Później, zombie przedstawiano jako osobę martwą, powstającą z grobu i starającą się zaspokoić żądzę krwi poprzez konsumpcję świeżego ludzkiego mięsa lub mózgu. Gdy byłam małym dzieckiem, zawsze wyobrażałam sobie zombie jako zniszczonego człowieka o zielonkawej skórze i kamiennym spojrzeniu. Ich chód zawsze przypominał mi robota z wyciągniętymi przed siebie rękami, a ich głównym celem było jedzenie ludzkich mózgów. Cóż, tak to jest, kiedy starszy brat uczy cię grać w grę komputerową, w której tak wyglądają postaci, kolokwialnie zwane zombiakami. Cóż, z biegiem czasu moje podejście do tych osobliwych istot się zmieniało, a po lekturze Ciepłych ciał zaczęłam je nawet darzyć sympatią.

R nie ma imienia. Jak każdy zombie nie pamięta niemalże nic ze swojego dawnego życia. Jedyne, co kiedyś błysnęło mu w pamięci to właśnie pierwsza litera jego imienia - litera R. Teraz tak każe siebie nazywać. Jest jeszcze młodym zombie, a jego ciało jest w nadzwyczajnie dobrym stanie. Razem z innymi istotami jego gatunku mieszka na dawnym lotnisku, gdzie spędza większość swojego czasu. Zombie, aby przetrwać, wychodzą z kryjówki i polują na Żywych. Nie jest to dla nich jedynie zaspokojeniem odczuwanego głodu, ale także zbieraniem nowych przeżyć i doświadczeń. Albowiem za każdym razem, gdy zombie przeżuwa mózg ofiary, widzi jej wspomnienia. To jest tak, jakby w głowie wyświetlał mu się film. To zdecydowanie najciekawsza część konsumpcji człowieka. Podczas jednej z wypraw do miasta, R ratuje Julie przed śmiercią z rąk innych zombie. Zabiera dziewczynę do swojej kwatery na lotnisku w celu, jak twierdzi, chronienia jej. Julie jest zagubiona, ma ochotę wracać do domu. Podczas, gdy ona śpi, R powoli zjada mózg jej chłopaka, którego zmuszony był wcześniej skonsumować. Dzięki temu widzi wszystkie jego wspomnienia, a także chwile spędzone z Julie i coraz bardziej zbliża się do dziewczyny.

Często wyobrażamy sobie jak wyglądałby świat za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Jedne wizje są mniej realistyczne, inne bardziej. W książkach również często mamy do czynienia z tym zagadnieniem. Wyobraźmy sobie więc, że świat opanowały zombie, a my ludzie, chowamy się po różnych schronach i kryjówkach, by uniknąć śmierci. Straszne? Tak wygląda rzeczywistość Julie i innych śmiertelników w świecie przedstawionym przez Isaac'a Marion'a. Mamy do czynienia z lekko już opustoszałym miasteczkiem, gdzie aż strach wyjść samemu na ulicę. Autor barwnie i ciekawie opisał każde miejsce, w którym dzieje się akcja i zbudował świetny mroczny klimat.

Mamy tu do czynienia z wątkiem romantycznym, który przebiega między R i Julie. Mogłoby się wydawać, że to uczucie nie jest na tyle mocne by skłonić śliczną dziewczynę do pokochania martwego już człowieka, żywiącego się ludzkim mięsem. A jednak. Bardzo ważne w tej książce właśnie jest to, że pokazuje nam jak silna jest miłość. Jak mówi jeden piękny fragment Biblii - Miłość [...] wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma [...]. To z pewnością piękne i wartościowe słowa, a autor poprzez czyny i uczucia bohaterów je potwierdza. Dzięki temu, że to uczucie tworzy się pomiędzy dwoma innymi gatunkami, z całkiem innymi charakterami, to jest wyjątkowa. Za ten pięknie ukazany wątek należą się autorowi wyrazy uznania.

Narratorem powieści jest sam R. Uważam to za bardzo dobry zabieg, bo mówi on jedynie pojedynczymi zdaniami, ciężko cokolwiek odczytać z jego twarzy, postawy, więc świetnie, że mamy wzgląd na to co dzieje się w jego wnętrzu. W innym razie nie byłaby to już tak wyrazista postać. Sam w sobie jest nieco zagubionym, ale dobrym chłopakiem, który poznaje co to pierwsza miłość i pragnie swojej zmiany dla ukochanej. Powoli kiełkują w nim prawdziwe ludzkie uczucia i zachowania, a obecność Julie tylko to napędza. Dziewczyna jest śliczną blondynką, o dość zadziornym charakterze. Nie jest jednak pustą nastolatką, która marzy tylko o imprezowaniu, ale przybiera postawę silnej młodej kobiety, która wie czego chce i nad wszystko ceni sobie miłość oraz poczucie bezpieczeństwa. Wszyscy bohaterzy są niezwykle wyraziści, barwni i jedyni w swoim rodzaju. Można zauważyć tu wyraźną linię podziału między Martwymi i Żywymi. Jedni dla drugich są wrogami, jednakże nie można stwierdzić kto jest lepszy, a kto gorszy. Każdy z nich ma swoje wartości i priorytety i autor w swojej powieści stara się przekazać, że nie warto oceniać innych po pozorach.

Jak wiadomo, wszystko ma swoje wady i zalety i tak też jest w przypadku Ciepłych ciał. Dobrą stroną są z pewnością bohaterowie, sam pomysł na fabułę, klimat i swobodny język, a tą złą jest nienajlepiej wyważone tempo powieści. Cała historia rozpoczyna się na lotnisku, gdzie obserwujemy życie zombie, poznajemy R i autor przedstawia obecną sytuację na Ziemi. Jest to dobre wprowadzenie, tyle że jak dla mnie było trochę za długie. Obawiam się, że czytelnik, który nie lubi nudzić sie przy książkach, może porzucić tą po kilkudziesięciu pierwszych stronach, a byłoby szkoda, bo cała historia naprawdę jest warta poznania.

Świetna historia i genialnie wykorzystany pomysł - tak mogę podsumować Ciepłe ciała. Jest to świeża, nietuzinkowa historia, która trafi do serca każdego czytelnika. To idealne połączenie romansu, horroru i post-apokaliptycznej wizji świata, a także piękna historia, w której aż roi się od emocji. Polecam!

Moja ocena: 8/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji ogromnie dziękuję Wydawnictwu Replika!

Gratuluję tym, którzy dotrwali do końca! :D

15 maja, 2012

Angielski 600 fiszek: Idiomy z ćwiczeniami





Wydawnictwo: Edgard
Ilość fiszek: 600


Opanuj 500 najpopularniejszych idiomów!





Angielski 600 fiszek Idiomy z ćwiczeniami to zestaw 600 kartoników, w tym 500 z idiomami i 100 z ćwiczeniami na utrwalenie wiedzy. Ten krótki kurs pozwala na szybkie przyswojenie nowych informacji, a w tym rozwinięcie swoich umiejętności posługiwania się językiem angielskim. Szczerze mówiąc, pierwszy raz miałam okazję obcować z taką formą nauki i naprawdę przyjemnie spędziłam przy niej czas, a także widzę efekty mojej pracy. Myślę, że teraz częściej będę starała się używać fiszek, aniżeli podręczników, gdyż wydaje mi się to po prostu przyjemniejsze i wydajniejsze.
                                                         
Na wstępie warto wspomnieć czym są tytułowe idiomy. Jak można wyczytać z różnych źródeł, są to wyrazy lub wyrażenia złożone, których znaczenie jest swoiste, odmienne od tego dosłownego. To właśnie idiomy często stanowią problem przy nauce języków obcych. Każdy kraj ma jakieś swoje różne powiedzenia, które nie zawsze tłumaczy się słowo w słowo, a wręcz większość z nich to idiomy. Ten zestaw fiszek, który omawiam, pozwala na przyswojenie najważniejszych 500 idiomów z języka angielskiego.

Fiszki to małe prostokątne karteczki wykonane z papieru lub kartonu. W przypadku omawianych przeze mnie fiszek, z jednej strony mamy angielski idiom oraz zdanie, w którym go użyto, a po drugiej wyjaśnienie znaczenia zarówno idiomu, jak i zdania. Ja, pracując z tymi karteczkami najpierw próbowałam rozszyfrować idiom. Jeżeli nie potrafiłam, próbowałam wywnioskować jego znaczenie z kontekstu zdania, a gdy już wcale nie miałam pojęcia co ono znaczy lub chciałam wyłącznie potwierdzić swoją rację, przewracałam fiszkę na drugą stronę i sprawdzałam polskie tłumaczenie. Często śmiałam się ze swoich interpretacji, które mijały się nieco z celem i wychodziły z tego zabawne sytuacje. Dobrą zabawą może też być uczenie się z fiszek z drugą osobą lub w grupce. Nawet naukę można często połączyć z rozrywką i przyswajać wiedzę bawiąc się nią.



Jak już wspomniałam, w pudełeczku znajduje się 600 fiszek, a dzielą się one na 14 grup tematycznych: wygląd zewnętrzny i znaki szczególne, cechy charakteru, miłość, rodzinę i związki, nastrój, sukcesy, porażki, życie codzienne i przyzwyczajenia, praca, komunikacja, zgoda, konflikty, czas przestrzeń, materia i przedmioty, zwroty okolicznościowe oraz ćwiczenia. Takie pogrupowanie jest dobre dla osób, które pragną przyswoić idiomy np. tylko z jednej danej tematyki. Grupa "ćwiczenia" zawiera 100 idiomów, które są zarezerwowane na koniec nauki, jako powtórzenie i sprawdzenie swoich umiejętności. Dodatkowo do zestawu dołączone jest 20 pustych fiszek, na których możemy zapisać co chcemy. Jakieś idiomy, których nie zawarto w komplecie, czy też któreś zwroty, które chcemy zapisać drugi raz, aby lepiej je utrwalić. Wybór należy do uczącego się.

Podsumowując, dodam tylko, że fiszki wykonane są z dobrej jakości, sztywnego papieru, a całe pudełko świetnie prezentuje się na półce i jest poręczne, także z łatwością zmieści się do każdej torebki i plecaka, a gdyby się uprzeć, to nawet i do kieszeni. Kurs nauki z fiszek jest niezwykle efektywny i choć ilość informacji do przyswojenia na początku może nieco przytłaczać, zapewniam że nauka idzie bardzo szybko i przyjemnie. Polecam!

Moja ocena: 10/10

Za udostępnienie fiszek do recenzji ogromnie dziękuję Wydawnictwu Edgard!


14 maja, 2012

Zima w piekle - Demon Lionka



Autor: Demon Lionka
Wydawnictwo: The Cold Desire
Ilość stron: 112

„Miłość jest kwiatem, o który należy dbać, by nigdy nie przestał kwitnąć.”




Zima w piekle to zbiór kilkunastu opowiadań o tematyce yaoi. Wychodzę z założenia, że w życiu trzeba spróbować wszystkiego, także przeczytanie książki Demon Lionki było dla mnie naprawdę ciekawym doświadczeniem. Nie wiedziałam czego się po niej spodziewać! Świeżo po lekturze, jestem zachwycona tym króciutkim tomikiem i z pewnością jeszcze nie raz sięgnę po jakąś pozycję z tego gatunku.

Zima w piekle to tomik dokładnie piętnastu opowiadań o dwóch demonach, Atrze i Mirenie. Są oni bohaterami każdego z opowiadań, które stanowią jakby wycinki z ich wspólnego życia. Mamy okazję zaobserwować jak się poznali, a także jak układały im się późniejsze losy we dwójkę. Każde z opowiadań jest świetnie napisane - przyjemnie, luźno i z humorem, ale niestety są one bardzo króciutkie. Ogólnie cała książka ma sto stron z haczykiem, także spokojnie można przeczytać ją w jeden wieczór.

Akcja powieści toczy się w Piekle. Jednak to Piekło różni się od tego z wyobrażeń Dantego Alighieri. Tutaj mamy do czynienia z bardzo przyjaznym miejscem. Mieszkańcy - Demony oraz Upadłe Anioły żyją w spokoju, a ich rzeczywistość nie różni się zbytnio od naszej, tu na Ziemi. Jest to z pewnością sympatyczne miejsce, o ile tylko nie jest się człowiekiem. Jak wspomniałam wcześniej, opowiadania są bardzo krótkie, dlatego też nie ma tu głębszych opisów otoczenia, tylko kilka zdawkowych określeń. Myślę, że gdyby każde z opowiadań rozwinąć, nie tylko o opisy, ale także dorobić więcej postaci, więcej przygód bohaterów, mógłby powstać naprawdę świetny tomik, a nawet powieść. Mam skrytą nadzieję, że autorka pomyśli kiedyś o rozwinięciu historii o Atrze i Mirenie.

Chciałabym też wspomnieć nieco o bohaterach, których wprost uwielbiam! Atra to postać typu arogant, ignorant, który wszystko widzi w czarnych kolorach. Jest podrzędnym Demonem Zarazy i w sumie nie jest wcale sympatyczny. Można by się więc zastanawiać, czemu Miren tak feralnie się w nim zadurzył? Muszę przyznać, że osobiście mam słabość do takich postaci i powiem jedno - Atra ma w sobie coś przyciągającego, jakiś nieodparty urok osobisty. Mimo iż wielu czytelników najchętniej by go zlinczowało i zakopało, ja mam ochotę go przytulić i podobnie ma Miren. Ten z kolei jest postacią bardzo radosną, wesołą i wprowadza wiele humoru do książki. Ma wielkie pokłady energii i optymizmu. Świetna postać, bardzo pozytywna. Ogólnie, te dwa Demony to wielkie przeciwieństwa, ale potrafią się dogadać i co ważne, są razem szczęśliwi.

Pragnę omówić również oprawę graficzną książeczki. Tomik jest cieniutki, dość mały i poręczny. Piękna jest miękka okładka, na której znajdują się ilustracje autorki. Również w środku znajdziemy sporo jej dzieł. Można dostrzec, że ma nie tylko talent pisarski, ale także przepięknie rysuje. Książkę zdobią też świetne twory innych Guest Artistów. Na końcu, znajduje się słowniczek wielu przydatnych terminów, a także sporo podziękowań i pozdrowień od autorki.

Podsumowując, opowiadania o Demonach Zarazy bardzo mi się podobały, choć nadal utrzymuję, że można by je jeszcze rozwinąć i stworzyć genialną powieść. Książka trafia do grona moich ulubionych i mam nadzieję, że autorka pomyśli nad jakąś kontynuacją. Na koniec przypominam jeszcze, że każde z opowiadań jest o tematyce yaoi i przestrzegam przed czytaniem, jeśli macie jakiekolwiek uprzedzenia, co do miłości między dwoma mężczyznami. Mimo wszystko, serdecznie polecam każdemu, choćby na spróbowanie!

Moja ocena: 8.5/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji ogromnie dziękuję Wydawnictwu The Cold Desire!

12 maja, 2012

oTAGowana po raz trzeci :D

Zostałam oTAGowana po raz trzeci przez Vivienne :D

Zasady zabawy:
1. Każda oTAGowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez 'Taggera' i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Po odpowiedzeniu na zadane pytania wybierasz nowe 11 osób do TAGowania i piszesz je w swoim w poście.
3. Tworzysz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i piszesz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymieniasz w danym poście osoby oTAGowane przez Ciebie.
5. Nie oznaczaj oTAGowanych już osób.
6. Poinformuj wypisane osoby, że zostały oTAGowane.


I moje odpowiedzi na pytania:


1. Książka, która najbardziej wryła Ci się w pamięć…?
Hmm... Myślę, że Igrzyska śmierci. Jedna z najlepszych książek, jakie przyszło mi czytać.
2.  Bohater książki, którego zapamiętasz do końca życia …?
Tutaj to chyba Harry Potter :D Myślę, że na tyle dużo razy go czytałam i jeszcze będę czytać, że to właśnie jego zapamiętam do końca życia.
3.  Ulubiony gatunek literacki to…?
Zdecydowanie powieść. Odpowiada mi długość, forma, styl pisania, no wszystko :D
4. Najbardziej urzeka Cię książka, gdy…?
Myślę, że składa się na to kilka czynników. Lubię, gdy książka ma jakiś wyjątkowy klimat, który odpowiada jej tematyce. Ważne jest też jakieś miarowe tempo, żeby powieść nie była nudna, ale też nie przesadzona. Na koniec przydałby się przynajmniej jeden bohater, którego dałoby się polubić, bo ciężko czyta się historie, w której fabuła jest ok, a postaci nieprzyjemne.   
5.  Ulubiony i niezastąpiony autor książki to…?
J.K. Rowling, autorka Harry Potter'a. To w sumie od jej twórczości rozpoczęła się moja prawdziwa przygoda z czytaniem ;)
6..  Piosenka, którą możesz podsumować całe swoje życie…?
Oj, chyba nie ma jeszcze takiej piosenki XD
7. Czy wybierasz książki, jedynie patrząc na okładkę?
Często zdarza mi się wybrać książkę właśnie ze względu na okładkę, ale na moje szczęście zwykle są to trafne wybory :D
 8.  Kto lub co skłoniło Cię do założenia bloga?
Kiedyś, przeglądając lubimyczytać natknęłam się na profil jednej dziewczyny, która miała w opisie link do swojego bloga książkowego. Postanowiłam zajrzeć, przeczytałam kilka recenzji, pooglądałam także inne blogi, a później napisałam do niej z pytaniem, jak to wszystko działa. Po jej wszystkich pomocnych wskazówkach postanowiłam sama spróbować swoich sił jako recenzentka :D Już po pierwszych tygodniach, wiedziałam, że zostanę tu na dłużej.
9. Co zaraziło Cię fascynacją do czytania?
Mam brata starszego 2 lata i pamiętam, że kiedy ja jeszcze byłam w przedszkolu, on uczęszczał już do zerówki, gdzie uczył się pierwszych literek. Ja, jak to dziecko, znudzona już zabawą, często podchodziłam do niego, gdy uczył się czytać razem z mamą i pokazując na kolejne literki, pytałam jak brzmią. W ten sposób, po kilku tygodniach umiałam już naprawdę płynnie czytać i podczas gdy pani przedszkolanka wychodziła na kawę lub papierosa, ja siedziałam w środku okręgu innych dzieci i czytałam im bajki ;D
10.Czy widzisz siebie w zawodzie związanym z literaturą?
Tak, jak najbardziej. Moim marzeniem jest głównie dawanie prywatnych lekcji gry na gitarze, ale chciałabym również pracować jako dziennikarka. Lubię pisać recenzje, chciałabym spróbować także w felietonach, czy wywiadach. Ciekawie byłoby również zasiadać na stanowisku grafika w jakimś wydawnictwie i projektować okładki :D
11.   Jaki jest Twój ulubiony cytat(niekoniecznie z książki)?
„-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie? -Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam. -Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze. -Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.” - Jace, Miasto Kości - Cassandra Clare :3


Każdy z Was może czuć się zaproszony do gry. Moje pytania tu: http://moja-biblioteczka-angela.blogspot.com/2012/05/zabawa-dla-bloggerow-otagowani-d.html

10 maja, 2012

Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki - Marcel Pagnol


Autor: Marcel Pagnol
Wydawnictwo: Esprit
Ilość stron: 412

„Nakryłem mojego drogiego nadczłowieka na byciu człowiekiem. Poczułem, że dzięki temu kocham go jeszcze bardziej.”




Marcel Pagnol był francuskim dramaturgiem, prozaikiem oraz reżyserem filmowym i teatralnym. Pod koniec swojego życia napisał autobiograficzne teksty, które zostały zebrane w cykl Wspomnienia z dzieciństwa. Właśnie przed sobą mam jedną z książek tej serii - Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki. Po wielu pozytywnych rekomendacjach byłam bardzo optymistycznie nastawiona do lektury. Czy książka rzeczywiście jest tak dobra jak o niej piszą?

Autor w swojej publikacji przenosi nas do słonecznej Marsylii, gdzie mieszka mały Marcel wraz z rodziną. Chłopiec jest bardzo inteligentny i pomysłowy. Razem z nim przeżywamy jego dzieciństwo, pierwsze wzloty i upadki, razem z nim na nowo poznajemy świat i uczymy się wszystkiego od zera. Prowansja, w której mieszka Marcel, jest niezwykle barwnym i przyjaznym miejscem. Możemy obserwować jak chłopiec poluje na kuropatwy, chadza na wszelkie wycieczki i bawi się w słońcu. Cała historia jest bardzo ciepła i przyjemna, aż z żalem wraca się do rzeczywistości!

Marcel Pagnol oczarował mnie tym, jak pięknie potrafi pisać! Przedstawiona przez niego sceneria całej historii jest świetnie zobrazowana. Prowansja to słoneczne miejsce, w którym największą atrakcją jest wyjście na bazar, a jednak jest w tym coś magicznego! Ten brak telefonów, komputerów, telewizji i wszelkich innych zjadaczy czasu, tworzy świat, gdzie każdy stara się żyć pełnią życia i nie ślęczy cała czas w domu przed buczącym pudłem, jak to w teraźniejszości bywa. To chadzanie po łąkach, po dróżkach i uliczkach ma swój nieodparty urok! To cudowne tak delektować się codziennością. 

Od pierwszych stron pokochałam głównego bohatera powieści, Marcela. To przesympatyczny chłopiec o bardzo optymistycznych spojrzeniu na świat. Ma wiele zwariowanych pomysłów i jest bardzo przebiegły. Dodatkowo, to właśnie on prowadzi narrację, co daje jeszcze lepszy efekt patrzenia na całą historię oczami młodego chłopczyka. Cała rzesza innych postaci jest równie wyraziście przedstawiona, a każdy bohater to odmienny charakter.

Na uwagę zasługuje cudowne wydanie książki. Od razu do gustu przypadła mi magiczna, kolorowa okładka, z ilustracją wykonaną przez tego samego ilustratora, który wykonywał rysunki do Mikołajka. Ładne, miłe dla oka pastelowe barwy tylko podsyciły mój zachwyt. Książka wydana jest na bardzo przyjemnym papierze, a w tekście znajduje się sporo przypisów, dzięki którym łatwiej zorientować się w pewnych kwestiach.

Na koniec dopowiem jeszcze, że powieść Marcela Pagnola jest lekturą niezwykle wciągającą. Czytelnik wsiąka w tę historię na długie godziny, a gdy już pozna ją całą, z niechęcią wraca do rzeczywistości. Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki to bardzo optymistyczna i ciepła książka. Świetna na oderwanie się od szarej rzeczywistości. Dla dzieci może być sympatyczną powieścią o rówieśniku, a dla dorosłych powrotem do dzieciństwa. Polecam serdecznie każdemu, niezależnie od wieku!

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeniesienia się do słonecznej Prowansji, ogromnie dziękuję Wydawnictwu Esprit! 

09 maja, 2012

Zabawa dla bloggerów: oTAGowani :D

Całkiem niedawno zostałam zaproszona do nowej zabawy dla bloggerów :D Wytypowały mnie Maruda i Flouube, którym serdecznie dziękuję!^^

A oto zasady gry:
1. Każda oTAGowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez 'Taggera' i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Po odpowiedzeniu na zadane pytania wybierasz nowe 11 osób do TAGowania i piszesz je w swoim w poście.
3. Tworzysz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i piszesz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymieniasz w danym poście osoby oTAGowane przez Ciebie.
5. Nie oznaczaj oTAGowanych już osób.
6. Poinformuj wypisane osoby, że zostały oTAGowane.

Moje odpowiedzi na pytania dziewczyn:

MARUDA

1.Czego nie lubisz w blogowaniu?
Hmm... Na pewno nie są przyjemne problemy z bloggerem, który czasami potrafi się zawiesić i wyłączyć. Nie lubię też kodów weryfikacyjnych przy dodawaniu komentarzy XD
2.Jakiego gatunku książki byś na pewno nie przeczytał/a?
Staram się próbować wszystkiego, jednakże po lekturze jednej książki z gatunku literatury historycznej, wojennej mam uraz do podobnych lektur.
3. Jaki jest Twój ulubiony film?
Oj, jest ich bardzo dużo :D Ogólnie bardzo lubię komedie i horrory. Taki, który zapadł mi w pamięć to Amityville :D
4.Co śmiesznego wydarzyło się, kiedy byłeś/aś dzieckiem?
W tym momencie przychodzą mi do głowy dwie takie sytuacje :D
- Miałam około 4 lata. Bawiłam się w coś w pokoju, gdy złapało mnie pragnienie i ruszyłam do kuchni, by czegoś się napić. Na blacie leżał sok jabłkowy i szklanka do połowy wypełniona substancją, która przypominała ten sok. Jak to dziecko, pomyślałam, że czemu nie, spróbuję tego "czegoś" ze szklanki. Wypiłam kilka łyków i skrzywiłam się na smak. Był strasznie gorzki, a nawet lekko metaliczny. Co się później okazało, w szklance rzeczywiście był sok jabłkowy, tyle że z dodatkiem wódki - chyba drink taty. Wypiłam mało, więc w sumie mi nie zaszkodziło, z tym że później nie chciałam iść spać i jak to określa moja mama, byłam bardzo "ruchliwa" XD
- Miałam ledwo 2 lata, gdy całą rodziną udaliśmy się na wesele mojego wujka do Opola. Wszyscy świetnie się bawili, nawet ja i mój brat zostaliśmy do rana. Po całej zabawie, wcisnęliśmy się do samochodu i ruszyliśmy do domu. Przez calutką drogę śpiewałam "Ona temu widła" i "Kupiłek lornetke" ha ha :D
5. Wolisz szpilki, trampki czy tenisówki?
Kocham szpilki! Uwielbiam w nich chodzić, ale na dłuższą metę praktyczniejsze i wygodniejsze są trampki :D
6. Jaki kanał najczęściej oglądasz?
Ogólnie mało oglądam tv, ale jak już to programy na tvn ;p
7. Przeglądasz takie strony jak np. kwejk, demotywatory?
Jasne :D
8. Ulubiony zespół?
Kocham Paramore, Aerosmith i Guns 'n Roses ^^
9. Wolisz kurtkę czy płaszcz?
Kurtka :3
10. Czego zawsze zapominasz z domu?
Kluczy, telefonu xd
11. Podoba ci się nowy hymn na Euro?
Ambitny to on z pewnością nie jest, ale czego oczekiwać od hymnu na Euro? xd Zdecydowanie jest chwytliwy i melodyjny, co punktuje. Jak dla mnie, może być.



FLOUUBE

1.Czy masz swój jakikolwiek rytuał dotyczący np. czytania książek?
Jak dostanę, czy też kupię książkę i zabiorę ją o domu, muszę ją całą przejrzeć, czasem przeczytam sobie jakiś fragment, a później leci na półkę i czeka na swoją kolej :D
2.Jakie jest Twoje największe marzenie?
Kocham śpiewać, także największe moje marzenie to występ na wielkiej scenie dla dużej publiczności :D
3.Co robisz w wolnym czasie oczywiści poza czytaniem?
Śpiewam, gram, na gitarze, fortepianie, jeżdżę na rolkach, oglądam filmy, spotykam się z przyjaciółmi, itd.
4.Uprawiasz jakiś sport? Jeśli tak to jaki?
Jakoś tak zapalenie, to nie uprawiam żadnego sportu, ale raz na jakiś czas lubię pograć w różne gry zespołowe, pospacerować xd
5.Czy masz jakąś ulubioną ekranizację książki?
Harry Potter ^^ Kocham zarówno książki jak i wszystkie ekranizacje.
6.Ukochany tytuł, który możesz czytać zawsze i wszędzie?
Tutaj również Harry :D Mogłabym czytać go bez końca.
7.Jakiego rodzaju muzykę słuchasz?
Głównie rock ;d
8.Lubisz stare kino?
Moja mama je uwielbia i powoli zaraża mnie tą pasją :D
9.Zaserwuj dowcip!
Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle naszła go potrzeba. Nie mając większego wyboru, załatwił co musiał. Nagle w jego stronę zaczął iść niedźwiedź. Zając niewiele myśląc, wziął i ukrył to, co zrobił, w łapkach. Przyszedł niedźwiedź i pyta: - Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach? - Nic takiego, motylka... - Pokaż go tu. - mówi niedźwiedź. Zajączek otwiera łapki i powiada: - No patrz, niedźwiedź! Ale się zesrał!
10.Jak wygląda Twój pokój?
Mój pokoik jest malutki, taki 3 na 5 :D Na wprost drzwi znajduje się okno, a pod nim parapet i łóżko. Po prawej stronie, na całą ścianę rozciąga się szafa z ubraniami. Po lewej widać biurko, pod którym stoi komputer. Na lewo i na prawo od biurka stoją regały z książkami, a na środku pokoiku znajduje się dywanik. Na ścianach mam różne zdjęcia i obrazy, a ogólnie całość utrzymana jest w jasnym różu :D
11.Najlepszy wg Ciebie film i serial z ostatniej dekady?
Ojej, to strasznie trudny wybór.. xd Z seriali uwielbiam Degrassi, Pamiętniki wampirów i PLL. A z filmów to mogłabym, wymieniać i wymieniać :D Na myśl przychodzi mi akurat Pamiętnik. Genialny film! :3


A oto moje pytania:

1. Jakie postaci męskie w książkach lubisz najbardziej? Romantyków, arogantów, czy może jeszcze jakiś inny typ?
2. Masz jakieś zwierzę? Jak się wabi?
3. Jakie masz zainteresowania poza czytaniem?
4. Jaką znasz książkę, która zapadła Ci głęboko w pamięci? I dlaczego właśnie ona?
5. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda a czytaniem?
6. Co lubisz nosić na co dzień?
7. Jaki przedmiot w szkole lubisz najbardziej?
8. Co chciałbyś/abyś robić w przyszłości?
9. Masz jakieś swoje amulety? Coś co nosisz na egzaminy, konkursy, i co przynosi szczęście?
10. Jaką porę roku lubisz najbardziej?
11. Jaka jest najdziwniejsza pozycja, w której zdarzyło Ci się czytać? :D

Do zabawy zapraszam:
Olę123
Vivienne
Lilien
Catalinę
Agniechę
scorpius

oraz każdego kto ma ochotę :D

02 maja, 2012

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero - Rafał Kosik




Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Ilość stron: 480


Zdaje Ci się, że ciągle znajdujesz się w tym samym świecie, na pierwszy rzut oka wszystko jest takie same jak dotąd. Czy aby na pewno? Po jakimś czasie zauważasz drobne szczególiki, które z czasem wzrastają aż rzeczywistość w jakieś żyłeś jest całkiem odmienna od realiów świata, w którym się znajdujesz. Tak, to właśnie skutki przechodzenia przez pierścień. Coraz dalej od domu... Czy uda Ci się wrócić?

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero to już dziewiąta część przygód trójki przyjaciół. Autorowi serii, Rafałowi Kosikowi wciąż nie brak pomysłów! Byłam trochę zawiedziona, że muszę rozpoczynać cykl książek od któregoś tam środkowego tomu, ale jak się okazuje nie trzeba wykazywać znajomości całej serii, aby łatwo odnaleźć się w historii.

Zbliżają się imieniny Felixa, a wraz z nimi skromne przyjęcie w domu solenizanta. Przychodzi kilkoro przyjaciół chłopca i pomimo kilku niespodziewanych "atrakcji", dobrze się bawią. Po imprezie, mama Felixa zabiera jego, Nikę i Neta do Instytutu Badań Nadzwyczajnych, gdzie mają okazję zobaczyć efekt pracy nad kopią Pierścienia Wunrung - tunelu czasoprzestrzennego. Niestety nie posiada on drugiego wyjścia i wydawałoby się, że nie działa. Trójka przyjaciół przechodzi pod nim dla zabawy i niespodziewanie przenoszą się do świata równoległego. Chcąc wrócić do domu coraz bardziej się od niego oddalają...

Felix, Net i Nika jest bardzo popularną serią książek młodzieżowych. Spotkałam się z samymi pochwałami tego cyklu. Pomyślałam więc, czemu nie spróbować na własnej skórze? Trafiła mi się dziewiąta część serii, lecz nieznajomość poprzednich tomów w żadnym razie mi nie przeszkadzała. Autor zgrabnie wprowadza czytelnika w świat tytułowych nastolatków i już od pierwszych stron zaczyna się szybki ciąg wydarzeń. Akcja mknie do przodu i nie pozostawia chwili na złapanie oddechu. Mocną stroną powieści jest dobre stonowanie opisów. Nie są bardzo rozbudowane, a jednak czytelnik jest obeznany w tym, co i jak wygląda. Powieść napisana jest lekko i z humorem. Nie znajdziemy tu skomplikowanych pojęć i opisów w stylu tego, jak działa komputer kwantowy, i każdy odbiorca książki, nawet ten, który wcześniej nie miał kompletnie do czynienia z sf, odnajdzie się w lekturze. Dzięki temu, książka posiada szersze grono odbiorców.

Niemalże od samego początku pokochałam głównych bohaterów książki. Felix, blondyn o umyśle naukowca, jest lojalnym przyjacielem, ułożonym chłopcem i zapalonym wynalazcą. Łatwo go polubić, choć na dłuższą metę może stać się nieco nudną postacią. Nika, płomienny rudzielec, źle potraktowana przez los, sprawia wrażenie nieco nieśmiałej dziewczyny. Wielką zaletą jest dla mnie styl jej ubierania! Brawa dla autora, który wykazał się świetnym gustem! I ostatnia już główna postać, Net. Przezabawny, przesympatyczny i wprowadzający mnóstwo humoru do powieści! To zdecydowanie najlepsza postać w książce. Każdy z bohaterów jest barwny, odmienny i każdy czytelnik znajdzie swojego ulubieńca.

Na koniec warto wspomnieć o oprawie graficznej, która jest świetna! Wydawnictwo wydało książkę na bardzo dobrym papierze i w twardej okładce. Dodatkowo ilustracje, zarówno na okładce jak i w środku książki, są wykonane przez Rafała Kosika, który po raz kolejny udowadnia, że jest świetnym rysownikiem.

W podsumowaniu mogę jedynie napisać, że książka była naprawdę świetna i przerosła moje oczekiwania. Teraz wypada zabrać się za tę serię od początku! Polecam, polecam i jeszcze raz polecam, bo warto!

Moja ocena: 10/10

Za możliwość poznania twórczości Rafała Kosika ogromnie dziękuję Wydawnictwu Powergraph!