29 czerwca, 2012

Na dobry początek wakacji - stosik!

Stosik po lewej (od góry):
1. Dworek pod Lipami - Anna J. Szpielak - recenzyjna od księgarni FONT :D
2. Miasteczko Niceville - Carsten Stroud - recenzyjna od Prószyńskiego
3. Zły wpływ - Ramsey Campbell - recenzyjna od Repliki
4. Za plecami anioła - Renata L. Górska - j.w.
5. Uległa i posłuszna - Shirlee Busbee - recenzyjna od Bellony
6. Amore i amaretti - Victoria Cosford - j.w.
7. Uwierz Lucy - Tamsyn Murray - recenzyjna od Akapit Press
8. Krwawiące serca - Alyxandra Harvey - j.w.

Stosik po prawej (od góry):
9. Królowa Attolii - Megan Whalen Turner - recenzyjna od Ars Machiny
10. Cztery pory lata - Renata L. Górska - recenzyjna od Repliki
11. Lare i t'ae - Eleonora Ratkiewicz - recenzyjna od Fabryki Słów (ech.. nie dopatrzyłam, że to druga część.. xd Mam nadzieję, że jednak dam radę przeczytać bez znajomości 1 tomu :D)
12. Cena krwi - Tanya Huff - j.w.
13. Niepamięć - Jolanta Kosowska - od autorki. Baaardzo dziękuję za przemiłą konwersację i pozdrawiam! ;)
14. Alibi na szczęście - Anna Ficner-Ogonowska - okropnie cieszy! :D - recenzyjna od Znaku
15. Opowieści Buddyjskie - Ajahn Brahm - niespodzianka od Studio Astropsychologii
16. Uzdrawiająca siła śmiechu - Eleonore Hofner, Hans-Ulrich Schachtner - j.w.
17. Czy Twoje dziecko ma krzywy kręgosłup? - Zdzisław Drobner - j.w.

To by było na tyle ze zdobyczy książkowych :D
Jak pewnie wiecie, dziś odbyło się zakończenie roku szkolnego, także oficjalnie można ogłosić wakacje. Dwa świadectwa z czerwonym paskiem są, więc satysfakcja, jak najbardziej jest :D
Jestem jak najbardziej pozytywnie nastawiona, tym bardziej, że mam mnóstwo ciekawych lektur do poznania! :D Możliwe, że w między czasie gdzieś wyjadę, choć nie mam jeszcze dokładnych planów. A Wy gdzieś się wybieracie? Piszcie!^^


28 czerwca, 2012

Mężczyzna który chciał zrozumieć kobiety - już w księgarniach!

Już dziś do sprzedaży trafiła powieść Mężczyzna który chciał zrozumieć kobiety autorstwa Matta Mayewskiego! Warto przyjrzeć się bliżej tej pozycji.

Opis książki:
 Czy można zrozumieć kobietę? Czy można przedawkować randki? Czy technologiczne gadżety i serwisy randkowe mogą nam pomóc w wyborze idealnej partnerki/partnera? Milion nieuświadomionych pytań
 w drodze do jednej uniwersalnej odpowiedzi, którą każdy znajdzie dla siebie w książce Mężczyzna, który chciał zrozumieć kobiety.
 Mężczyzna, który chciał zrozumieć kobiety to zabawna historia człowieka, który poznał język kobiet, ale nie potrafił ich zrozumieć. To opowieść o poszukiwaniu prawdziwej miłości i zatraceniu się w tym poszukiwaniu. To także refleksja nad światem uzależnionym od nowych technologii oraz modzie na serwisy randkowe.
 Jack Kotowski chciałby uporządkować swoje życie. Czuje, że ma nad sobą szklany sufit, którego nie może się przebić. W relacjach z kobietami – fajtłapa. Podczas rozmowy z nowo poznanymi dziewczynami zatyka go, dostaje palpitacji serca, blokuje się. W najlepszym przypadku traktowany jest jak powietrze. Niewidzialny dla kobiet.
 Wydaje mu się, że gdyby spotkał właściwą partnerkę, jego życie nabrałoby sensu i wszystko byłoby łatwiejsze. W nieumiejętności nawiązywania relacji damsko-męskich upatruje przyczyny swoich ciągłych problemów. Do czasu, kiedy... najpierw próbuje wraz ze wspólnikami stworzyć oryginalny serwis randkowy, jakiego świat jeszcze nie widział, a później... wpada na pomysł translatora języka kobiet. Jack, z życiowego fajtłapy zmienia się w supersamca. W pracy zostaje wreszcie dostrzeżony i doceniony, a w życiu prywatnym staje się randkoholikiem. Kiedy wydaje się, że szczęście przeszło z Jackiem na „Ty”, nasz bohater zostaje poddany ciężkiej próbie. Tym razem Jack musi poradzić sobie bez translatora. Musi zrozumieć nie to, co mówią kobiety, ale przede wszystkim samego siebie...

Mężczyzna który chciał zrozumieć kobiety
 Matt Mayewski
Cena detaliczna: 35,00
 Wydawca: Bellona
 EAN 9788311123298
 296 stron
 format 145x205 mm
 oprawa miękka

http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=new&bid=5774&page=0

27 czerwca, 2012

Poznajemy bliżej islandzką pisarkę Yrsę Sigurdardóttir!

Drodzy blogowicze,

W dzisiejszej notce pragnę nieco przybliżyć Wam postać islandzkiej pisarki Yrsy Sigurdardóttir. Yrsa jest nie tylko pisarką, ale również absolwentką inżynierii budowlanej na Uniwersytecie Islandzkim. Pracowała na budowie największej tamy w Europie (Karahnjukur).
 Debiutowała w 1998 roku. "Trzeci znak" (MUZA 2007), jej pierwsza książka, której bohaterką jest prawniczka Thora, od chwili wydania nieprzerwanie znajduje się na islandzkiej liście bestsellerów i została entuzjastycznie przyjęta przez polskich czytelników.
 Kolejnymi powieściami były: 
"W proch się obrócisz",
"Weź moja duszę"
 "Lód w żyłach"
i "Spójrz na mnie".
Szwedzki tygodnik "Allas" nazwał autorkę nową królową powieści kryminalnej.
Yrsa jest zamężna i ma dwójkę dzieci. Na zaproszenie wydawnictwa MUZA SA autorka gościła w Polsce
 w 2008 r.
Warto przybliżyć nieco jej książki.


1. Trzeci znak (debiutancka powieść autorki)

Niemiecki student historii, Harald Guntlieb zostaje zamordowany na terenie Uniwersytetu Islandzkiego. Zwłoki potwornie zbezczeszczono. Majętni rodzice nie są zadowoleni z wyników dochodzenia prowadzonego przez policję. Sami zlecają więc śledztwo młodej prawniczce Thorze, matce samotnie wychowującej dwójkę dzieci.

Zamordowany Harald prowadził badania porównawcze dotyczące prześladowań za uprawianie czarów na kontynencie i w Islandii. Jednocześnie wiódł dość ekscentryczne życie, często ocierając się o śmierć, czy to z racji niezupełnie tradycyjnych zachowań seksualnych, czy z powodu częstego używania narkotyków. Thorę stopniowo wciąga świat, o którego istnieniu nie miała pojęcia.

 "Trzeci znak" to niezwykła powieść sensacyjna. Autorka czerpie garściami z najbardziej wstydliwych epizodów w dziejach Europy. Świetnie naszkicowane postaci stanowią znakomity kontrapunkt dla okrutnych obrazów, a samotna matka w roli detektywa czyni z powieści pozycję wyjątkową.

2. Lód w żyłach

Grupa Thory przybywa na wschodnie wybrzeże Grenlandii, gdzie zostaje odcięta od świata. Ktoś uszkodził czasze anten satelitarnych, nie działają telefony komórkowe, w kampusie brak natrysków i jedzenia. Okolica uważana jest przez autochtonów za przeklętą i cały czas wydaje się, że ktoś obserwuje członków ekipy. Pierwsza noc jest niczym koszmar, a rankiem bohaterowie odnajdują zwłoki z ogromna dziurą między żebrami. Dziwnym znaleziskiem jest także figurka Tupilaka oraz ludzkie kości, poupychane w szufladach niektórych pracowników. Mieszkańcy pobliskiej osady nie zapuszczają się w te rejony, nie chcą rozmawiać z przyjezdnymi. Swoje śledztwo Thora zaczyna od przeczytania książki o miejscowych wierzeniach i historii wschodniej Grenlandii. 

3. W proch się obrócisz

"Pompeje Północy" miały być luksusowym kurortem i atrakcją wysp Westmana położonych w pobliżu brzegów Islandii. Nikt nie przypuszczał, że zrujnowane wybuchem wulkanu domy kryją złowrogą tajemnicę: zwłoki ukryte pod grubą warstwą wulkanicznego popiołu. Jak w Pompejach. W chwili wybuchu wulkanu w styczniu 1974 roku Markus Magnusson był nastolatkiem, teraz po blisko trzydziestu latach musi stawić czoło niemiłemu odkryciu w ruinach własnego domu. Wkrótce jego dziewczyna z młodzieńczych lat zostaje brutalnie zamordowana. Sprawy nabierają niebezpiecznego tempa. I tym razem wezwana Thora Gudmundsdottir musi zgłębić tajemnice przeszłości i odkopać zło i przemoc ukryte pod wulkanicznym popiołem. Wbrew jej nadziejom i oczekiwaniom mieszkańcy małej rybackiej osady nie kwapią się do zwierzeń i wspominków. Nie tylko oni... W proch się obrócisz mrozi krew w żyłach od pierwszej strony. Autorka po mistrzowsku prowadzi czytelnika poprzez rozdziały... a napięcie rośnie.



4. Weź moją duszę
Kolejny bestsellerowy thriller islandzkiej autorki. Skandynawscy recenzenci uznali te książkę za superthriller i nadali mu cztery gwiazdki w ich rankingu. Bestialskie morderstwo dokonane w nadmorskim spa staje się początkiem serii złowieszczych odkryć z przeszłości. Prawniczka Thora przyjeżdża do nadmorskiego hotelu, którego atrakcją jest stosowanie praktyk ezoterycznych. Jej znajomy, właściciel hotelu, ma problemy prawne związane z tą nieruchomością, ponoć nawiedzaną przez duchy. W trakcie pobytu Thory na pobliskiej odludnej plaży dochodzi do morderstwa Birny, architektki hotelu. Wkrótce w tajemniczych okolicznościach ginie hotelowy bioenergoterapeuta. Jaką tajemnicę kryje w sobie historia przeklętego miejsca? 

5. Spójrz na mnie



Pensjonariusz oddziału psychiatrycznego skazany za pedofilię zleca Thorze wniesienie rewizji od wyroku. Skazanym jest chłopiec z zespołem Downa. Został uznany winnym wzniecenia pożaru i spowodowania śmierci czworga podopiecznych ośrodka rehabilitacyjnego. Czy chory na autyzm lub padaczkę chłopak albo głuchoniema i niewidoma nastolatka mogli komuś aż tak zajść za skórę, by pragnąc zemsty odważył się popełnić odrażającą zbrodnię? 



6. Pamiętam Cię (NOWOŚĆ)

"Pamiętam cię" to dwie równoległe historie, opowiadane naprzemiennie. O ile wątek drugi zaczyna się zgodnie z regułami kryminału, o tyle pierwsza historia od początku przypomina horror. Obie opowieści w pewnym momencie łączą się odkrywając zaskakującą pointę i powikłane zależności międzyludzkie.

Na początku powieści czytelnik poznaje trójkę bohaterów, którzy w środku zimy przybywają na północne rubieże Islandii do opuszczonej osady by wyremontować stary dom. Na miejscu zastają ciemność, ziąb, pustkę, a na domiar złego zaczynają odnosić wrażenie, że cały czas ktoś kręci się w ich pobliżu.

Punktem wyjścia dla drugiej historii jest włamanie do przedszkola w niedużym miasteczku. Ktoś zakradł się do środka i dokonał aktu wandalizmu, bazgrząc po ścianach. Na miejscu pojawia się psychiatra, zatrudniony od niedawna w miejscowym szpitalu. Sprowadził się do miasteczka uciekając przed koszmarem wspomnień - kilka lat wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął jego synek. Jeden z pacjentów doktora wspomina o podobnym akcie wandalizmu, który miał miejsce wiele lat wcześniej. Wówczas włamanie poprzedziło znikniecie małego chłopca.



Każda z wyżej wymienionych książek ma bardzo interesującą fabułę i aż wstyd, że nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce. Wszystko to zmieniło Wydawnictwo MUZA, które umieściło z swoich zapowiedziach jej najnowszą powieść. A czy Wy czytaliście już którąś z tych książek? A może macie zamiar? Serdecznie zapraszam do dyskusji :))




25 czerwca, 2012

Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu - Marcin Mortka



Autor: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ilość stron: 160

I tak oto rozpoczęła się długa przyjaźń między Chichotkiem, a Tappi dobrze sobie zapamiętał, że zawsze warto stawać w obronie słabszych, nawet jeśli niezbyt ma się na to ochotę.



Chyba każdy z nas pamięta jeszcze czasy, kiedy to mama czy tata czytali nam bajki na dobranoc. Ten magiczny moment zasypiania umilały nam piękne opowieści o królewnach, książętach na białych koniach, o złych macochach, gromadce krasnoludków i sympatycznych wróżkach. Disney'owskie produkcje przelane na papier w moim przypadku sprawdzały się najlepiej. Do tej pory uwielbiam przeglądać te ślicznie wydane książki i wspominać. Byłam ciekawa, jak prezentują się dzisiejsze powieści dla maluchów. "Na tapetę" poszedł najnowszy twór Marcina Mortki, znanego polskiego pisarza fantasy, Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu.

Tytułowy bohater to Tappi, przesympatyczny wiking o pogodnym usposobieniu. Zamieszkuje on w małej chatce w Szepczącym Lesie. Ma całą masę przyjaciół, ale też kilku wrogów, którzy są tu tak zwanymi czarnymi charakterami. Jego serdecznym kompanem jest renifer Chichotek, który jak jego imię wskazuje, przez cały czas jest roześmiany i prawie nigdy nie bywa smutny. Jest bardzo sympatyczną postacią, która jest niebywale solidarna wobec przyjaciół, w tym i Tappiego. Ta dwójka przeżywa razem nieliczne przygody, podczas których wspierają się nawzajem i dotrzymują sobie towarzystwa. Kolejnymi kamratami wikinga są kruk Paplak, który nieprzerwanie trajkocze, a także myśliwy Haste i Kowal Sigurd, którzy potrafią doradzić Tappiemu w dojrzałych decyzjach. Jak już wspomniałam, mamy tutaj też postaci ze złymi charakterami, które wcale nie pomagają wikingowi i jego przyjaciołom, ale wręcz przeciwnie. Do nich należą stara wiedźma Skrzypicha, która tylko rzuca pod nosem zaklęciami, jarl Surkol, który jest bardzo honorowy i za cel bnierze sobie pokonanie Tappiego, troll Gburek, który jak każdy troll, potrafi nieźle narozrabiać, a także kupiec Pasibrzuch, którego prawdziwe ja, odkrywa wiking.

Cała książeczka składa się z dwunastu opowieści, z których w każdej autor opowiada nam inną przygodę przyjaciół z Szepczącego Lasu. Taki podział jest bardzo dobry, szczególnie gdy czytamy tę książeczkę dziecku na dobranoc. Mama, czy też ono, będzie mogło wybrać sobie poszczególne opowiadania na dane dni tygodnia i w każdy wieczór dostawać kolejną dawkę dobrej przygody! Zapewniam, że ten zbiór będzie nie lada gratką dla każdego malucha, ale też dla rodzica, który razem ze swoją pociechą będzie poznawał Tappiego. Książka napisana jest bardzo przyjemnym i przystępnym językiem, także nie sprawi trudności najmłodszym. Autor tłumaczy też niektóre trudniejsze pojęcia, czy nazwy, przez co dziecko poszerza swoją wiedzę i zasób słownictwa.

 Należy także zwrócić uwagę na to, że nie jest to zwykła, płytka opowiastka o zamkach, pałacach i niewiadomo jakich bogactwach. Tutaj mamy skromnego, ale za to przeszczęśliwego wikinga, który cieszy się każdą choćby najmniejszą rzeczą, każdą zwykłą chwilą. Między wierszami, autor ukrył wiele cennych przesłań i pouczeń, z pewnością ważnych dla najmłodszych. Niby proste historie, napisane prostym językiem i z prostą konstrukcją, a jednak potrafią tyle nauczyć! A główny bohater, wiking Tappi stanowi świetny przykład dla odbiorców! To człowiek o pięknym i dobrym sercu, a dzieciaki z pewnością zapałają do niego sympatią i będą skore do naśladowania go.   

 W Przygodach Tappiego znajdziemy również całą masę ślicznych ilustracji i zdobień. Cała oprawa graficzna jest cudowna. Zero literówek i innych błędów, piękna, twarda okładka oraz grube, dobrej jakości kartki. Mówiąc kolokwialnie, wydawnictwo odwaliło kawał dobrej roboty! Ja sama zakochałam się w historii o tym wspaniałym wikingu i na długo pozostanie mi ona w pamięci. Polecam serdecznie!


Moja ocena: 10/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji ślicznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa!

Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:

Kodeks Bracholi - Barney Stinson i Matt Kuhn

Autor: Barney Stinson i Matt Kuhn
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 195

Tradycja werbalnie przekazywana z pokolenia na pokolenie, oficjalny kodeks postępowania Bracholi - po raz pierwszy w historii zostaje udostępniony na papierze. Przestrzegając zasad zawartych w tym legendarnym, świętym dokumencie, każdy koleś może osiągnąć Broświecenie.


Każdy z nas w życiu kieruje się jakimiś własnymi zasadami. Niektórzy są bardziej za religią i jej przykazaniami, inni za własnym sumieniem, a jeszcze inni za najróżniejszymi kodeksami. Niedawno miałam okazję zapoznać się z Kodeksem Bracholi autorstwa Matta Kuhna oraz Barney'a Stinsona, bohatera znanego, popularnego serialu komediowego o nazwie How I met you mother. Do książki zajrzałam z czystej ciekawości, a także chciałam sprawdzić jak Barney radzi sobie w roli pisarza. Na razie powiem tylko, że niesamowicie się przy tej lekturze ubawiłam!

"Brachol wyjedzie na biwak raz do roku lub chociaż spróbuje rozpalić ogień."

Barney Stinson to jeden z pięciu głównych bohaterów serialu How I met your mother wyprodukowanego przez CBS. Gra go Neil Patrick Harris. Barney jest typem casanovy i robi wszystko, aby zdobyć kobiety. Słynie z powiedzenia: Challenge accepted. Ma przyrodniego brata i próbuje odnaleźć swego biologicznego ojca. Pracuje dla dobrze prosperującego GNB (Goliath National Bank), ale żaden z jego przyjaciół nie wie, jakie zajmuje tam stanowisko. Jego ulubionym sportem jest laserowy paintball.*

"Jeśli Brachol rozbierze się do naga w szatni, reszta Bracholi uda, że nie dzieje się nic niezwykłego i jednocześnie natychmiast odwróci wzrok. W razie wątpliwości, pamiętaj o starym przysłowiu: 'Kiedy ręcznik leci na ziemię, twoje oczy winny podążyć za nim'"

Kodeks Bracholi to zbiór 150 zasad, jakich każdy Brachol powinien przestrzegać. Można by postrzegać ten zbiór, jako swoisty poradnik dla każdego mężczyzny, który chciałby być jak Barney Stinson. Każdy artykuł zawarty w tej książeczce jest napisany w sposób żartobliwy i ogólnie cały zbiór można traktować jako zabawę. W środku znajdziemy także wiele ilustracji, wykreślankę, quizy i wiele, wiele innych atrakcyjnych umilaczy lektury. Na samym końcu jest też lista kar dla Bracholi, którzy pogwałcą któreś z zasad kodeksu oraz słowniczek, dzięki któremu łatwiej nam pojąć pewne neologizmy. Wszystko to zapisane jest w świetnym stylu, z humorem i luźnym podejściem do tematu.

"Jeżeli Brachol odkryje, że inny Brachol zapomniał wylogować się ze skrzynki e-mailowej, wyloguje się za niego, ale przedtem wyśle kilka złośliwych e-maili do losowo wybranych kontaktów i skasuje wyslane wiadomości."

 Książka ta jest rzekomo dodatkiem do serialu How I met your mother, jednak uważam, że nawet Ci, którzy nigdy nie widzieli tej produkcji, spokojnie mogą brać się za Kodeks Bracholi. Może to właśnie on zachęci do serialu? Ja po raz kolejny miałam okazję przekonać się, jak świetne poczucie humoru posiada Barney Stinson. Jego dzieło można uznać za swoistą parodię wszelkich poradników traktujących o tym, jak poderwać dziewczynę, czy też jak być pewnym siebie. Przy tej lekturze spędziłam kilka wspaniałych, prześmianych godzin i na pewno nie raz do niej powrócę. Uważam, że to genialny prezent dla chłopaka, kuzyna, czy brata, ale jednocześnie wspaniała lektura dla kobiet, które chciałaby nieco przejrzeć logikę Bracholi. Polecam serdecznie!   
                                                                                   
Moja ocena: 8/10


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji, ślicznie dziękuję Wydawnictwu SQN!

* (zródło: Wikipedia)

Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

23 czerwca, 2012

Konkurs z Gandalfem!


Kupuj podręczniki i inne produkty na Gandalf.com.pl,
a rok szkolny zaczniesz z atrakcyjnymi nagrodami.

Zrób zakupy w okresie 15 czerwca – 9 września 2012 roku
o minimalnej łącznej wartości 300,00 złotych
oraz w ciekawy sposób odpowiedz na pytanie konkursowe,
a weźmiesz udział w zabawie, gdzie nagrodą główną jest skuter!!!

Wśród zgłoszeń konkursowych spełniających warunek minimalnej wartości zakupów
wybierzemy cztery najciekawsze odpowiedzi na pytanie:
Czym w dzisiejszych czasach zajmowałby się Czarodziej Gandalf?
Pytanie pojawi się podczas składania zamówienia.

Nagrody:
SKUTER marki Romet
3 x czytnik książek Onyx Boox 60

Więcej informacji TUTAJ.
Serdecznie zapraszam do brania udziału :)

20 czerwca, 2012

Nowy wygląd bloga

Cześć! :D Pomyślałam, że fajnie byłoby zmienić nieco wygląd bloga, choćby ze względu na nadchodzące wakacje. Naszła mnie wena na nowy nagłówek - i tak oto jest! Jak Wam się podoba? Lepszy nowy, czy wcześniejszy? Będę wdzięczna za każdą opinię! :>


17 czerwca, 2012

Zaginione Wrota - Orson Scott Card


Autor: Orson Scott Card
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 448

Autor Gry Endera i Tropiciela przedstawia nowego młodego bohatera, którego moc może otworzyć wrota do innego świata!



Literatura fantastyczna jest jednym z najczęściej czytanych i lubianych przeze mnie gatunków, odkąd przed laty wsiąknęłam w świat Harry'ego Pottera. Niestety już dość długo nie miałam do czynienia z naprawdę dobrym fantasy! Cóż, gdy w zapowiedziach zobaczyłam książkę pana Carda, postanowiłam spróbować. Ceniony autor, ciekawa fabuła i zachęcająca okładka - wystarczyło. Moje nastawienie do tej książki było bardzo pozytywne, a jakie wrażenia mam już po skończonej lekturze?

Orson Scott Card to jeden z najbardziej popularnych autorów science fiction. Napisał kilkadziesiąt powieści i opowiadań, kilkanaście dramatów, a także wiele esejów, audycji i sztuk teatralnych. Jego książki przetłumaczono na 16 języków. Zadebiutował opowiadaniem Gra Endera, które w późniejszym czasie zostało rozbudowane do rozmiarów powieści. Jego najnowsza powieść - Zaginione wrota - jest pierwszą częścią nowej serii młodzieżowej autorstwa Carda.

W górach zachodniej Wirginii, daleko od szkół, daleko od sklepów i innych ludzi, mieszka rodzina Northów. Jednym z jej członków jest nastoletni Danny, któremu niełatwo mieszka się z taką ilością kuzynostwa, które nieprzerwanie go dręczy. Dodatkowo, Dan najwidoczniej jest drekką - osobą, która nie przejawia żadnych zdolności magicznych, przez co dorośli też nie traktują go najlepiej. Chłopiec jest przez wszystkich poniewierany i nawet jego rodzice, osoby, które powinny go bronić i wspierać, nie okazują mu choćby skrawka uwagi i zainteresowania. Tak naprawdę Danny jest utalentowanym dzieciakiem, który bardzo szybko się uczy, zapamiętuje prędko wiele informacji, a także potrafi jak nikt inny biegać i wspinać się po drzewach. Pomimo tego, nikt nie dostrzega w nim niczego wyjątkowego. Wszystko zmienia się w dniu, kiedy Danny podsłuchując pewną rozmowę, orientuje się kim tak naprawdę jest i czym prędzej ucieka z domu, gdzie czyha na niego niebezpieczeństwo. Teraz musi radzić sobie sam i uczyć się, jak działa jego talent. Czy poradzi sobie sam poza osadą? I czy uda mu się otworzyć wrota do krainy Westil, które przed wieloma laty zostały zamknięte i czekały na kogoś takiego jak on?

Wielką zaletą powieści jest oryginalność i świeżość. Autor miał genialny pomysł na fabułę i równie dobrze go wykorzystał. Zachwyca tutaj świetnie wykreowany świat magiczny. Mamy do czynienia z ciekawymi postaciami fantastycznymi, a także ich wyjątkowymi umiejętnościami. Card włączył do powieści jeszcze kilka postaci mitologicznych. Prócz wymienionych wyżej elementów, czytaniu towarzyszą interesujące terminy, jak suszłak, co oznacza człowieka bez magicznych korzeni i umiejętności. To  taki odpowiednik mugola z serii pani Rowling. Orson skonstruował książkę w taki sposób, aby czytelnik nie miał prawa się nudzić. Mamy tu do czynienia z wartką akcją i kilkoma jej zwrotami. Czytelnik bardzo szybko wsiąka w wykreowany przez Carda świat i ani się obejrzy, a jest u kresu historii.

Uważam, że odpowiednio wykreowany główny bohater to jeden z najważniejszych czynników składających się na dobrą książkę. Orson stworzył Danny'ego - z pozoru spokojnego, mądrego chłopca, niedocenianego przez innych osobników. Jednakże wraz z rozwojem akcji, poznajemy tak zwaną ciemną stronę  jego charakteru. Nie jest ona jednak wcale gorsza od poprzedniej. Okazuje się, że nastolatek jest rozgadany, wesoły, sprytny i przebiegły. Lubi też robić psikusy i dowcipy przy każdej okazji. Można by powiedzieć, że wreszcie zachowuje się jak normalny, zdrowy chłopiec. Danny jest przesympatyczną postacią, która wzbudziła we mnie masę pozytywnych emocji! Udzieliło mi się jego poczucie humoru, nieraz śmiałam się do kartek. Poza tym, chłopiec jest bardzo inteligentny, co czyni go jeszcze lepszym w swojej profesji. Jest z pewnością jednym z nielicznych tak dobrze wykreowanych głównych bohaterów, jacy przewijają się przez powieści młodzieżowe.

Orson Scott Card nie zawiódł moich oczekiwań i z niecierpliwością czekam na kolejną część cyklu. Stworzył powieść, która porusza problem braku akceptacji i ucieczki z domu, a jednocześnie potrafił ubarwić to wszystko humorem. Polecam szczególnie młodzieży - myślę, że to ich najbardziej wciągnie fabuła, choć nie zniechęcam i dorosłych, którzy lubią czasem przenieść się w inny świat. W każdym razie serdecznie polecam.
Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz do recenzji ślicznie dziękuję Panu Marcinowi z wyd. Prószyński i sk-a!


Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:

15 czerwca, 2012

Stosik :D

1. SuperQuiz Polska - od Edgarda ;)
2. Mistrz - Andy Andrews - od Otwartego za wpisanie się do newslettera :D
3. Pijana Wojna - Kamil Janicki - od Erici :D
4. Siedlisko - Janusz Majewski - od wyd. Marginesy ;)
5. Oro - Marcel A. Marcel - j.w.
6. Zaginione Wrota - Orson Scott Card - od Prószyńskiego^^
7. BZRK - Michael Grant - od Gandalfa - uwielbiam Granta, więc pozycja obowiązkowa :D
8. Żelazny Cierń - Caitlin Kittredge - jw.
9. Władca Wilków - Juraj Červenák - od Erici :D
10. Byłam najlepsza przyjaciółką Jane Austen. Sekretny pamiętnik - Cora Harrison - od wyd. Drzewko Szczęścia
11. Siostra - Rosamund Lupton - od Świata Książki :D
12. Potem - Rosamund Lupton - j.w.
13. Niespokojne Kości - Starr Melvin - od Promica :3
14. Chiński nie gryzie! - od Edgarda

11 czerwca, 2012

Karty Do Czytania Mojej Duszy - Sylvia Browne




Autor: Sylvia Browne 
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ilość kart: 74


Sylvia Browne to sławne medium, autorka bestsellerów New York Times. Jej świetne poczucie humoru przyciąga mnóstwo widzów na jej liczne wykłady. Mimo iż jest tak oblegana przez fanów, znajduje czas na pisanie powieści, które później stają się ogromnie popularne. Browne jest magistrem literatury angielskiej i jej marzeniem jest pisać tak długo, jak długo będzie w stanie utrzymać pióro.

Uwielbiam pracować z kartami! Wszystko zaczynało się od zwykłych gier karcianych typu makao, ale z czasem poznaję coraz to nowe talie i odkrywam nowe metody zabawy z nimi. Ostatnimi czasy, w ręce wpadł mi zestaw Karty Do Czytania Mojej Duszy autorstwa Sylvii Browne. Zaintrygowało mnie przesłanie tych kart, a przede wszystkim chciałam się z nimi zapoznać i tym samym odkryć jakieś nowe horyzonty. Lubię takie motywujące afirmacje. Świetnie podnoszą na duchu, a posiadając taki komplecik, można sięgnąć po nie w każdej chwili, szczególnie gdy mamy zły dzień. Myśli spisane na tych kartach występują w formie rad na przyszłość. Zachęcają nas do działania, zapewniając, że przyniesie ono zadawalające skutki. 

Do pracy z kartami podeszłam jak najbardziej na spokojnie, licząc na miłą zabawę. Pooglądać, poczytać, poukładać, potasować, przełożyć i do pudełka. Jednak stało się nieco inaczej. Moja chwila wyciszenia i zaabsorbowania talią niesamowicie się przeciągnęła! Spędziłam z nią sporo czasu i jestem nią naprawdę zauroczona. Myśli zawarte na kartach nie są jedynie pustymi słowami. Każde posiada głębsze przesłanie, nad którym należy się zastanowić i pomyśleć, co powinniśmy zrobić, by rzeczywiście dążyć do tego wewnętrznego spokoju i szczęścia.

 Do talii dołączona jest krótka notka od autorki, w której Sylvia tłumaczy poniekąd znaczenie kart, pisze jak można z nich korzystać i w jakim celu zostały one stworzone. Przedstawia również jedną Starą Celtycką Metodę, która pokazuje jak rozłożyć karty i co oznacza każda z nich w takowym położeniu. Wszystko jest przejrzyście, jasno wyjaśnione, a dana metoda jest bardzo ciekawa i warto chwilkę nad nią posiedzieć.

Warto zwrócić uwagę na niesamowitą oprawę graficzną kart. Już wiele razy chwaliłam wydania talii wydawnictwa Studio Astropsychologii i muszę powiedzieć, że i tym razem mnie nie zawiedli. Mamy tu 74 karty, każda duża, w kształcie prostokąta z zaokrąglonymi rogami, sztywna, śliska i przyjemna w użyciu. Piękne ilustracje w ciepłych pastelowych kolorach i świetna ogólna prezentacja. Wszystkie karty ułożone są w sztywnym, gustownym pudełeczku, razem z notką od autora. Pierwsze wrażenie - genialne! Zdecydowanie polecam każdemu kogo interesują sprawy związane z duchowością, poprawą swojego życia, czy też temu kto lubi poznawać nowe formy zabawy z kartami.  


Za możliwość pracy z kartami ślicznie dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii!

08 czerwca, 2012

Wybór Marty - Lidia Witek


Autor: Lidia Witek
Wydawnictwo: Promic
Ilość stron: 592

„Można oceniać to, co zgromadziło przez lata, lub przeciwnie - to, co się rozdało.”

*POWIEŚĆ, KTÓRA ZOSTAŁA NAPISANA PRZEZ ŻYCIE* 

Zazwyczaj każdy z nas żyje z dnia na dzień, nieczęsto rozpływając się we wspomnieniach. A jednak wszystkie dni, tygodnie, lata, mają jakiś, choćby znikomy wpływ na przyszłe zdarzenia. Choćby pozornie nic nieznaczące wspomnienia spokojnego dzieciństwa, oddziałują w jakiś sposób na dalsze postępowanie człowieka. Podpatrzone gdzieś ukradkiem u sąsiadki sposoby przyrządzenia świetnego obiadu, czy proste do wyszywania wzory. To gdzieś zawsze zostaje w podświadomości i przypomina się w odpowiednim momencie.

Tytułowa bohaterka powieści, Marta, w dzieciństwie miała przemiłą sąsiadkę o imieniu Adela. Bardzo często chadzała do niej na obiady, w święta, czy choćby bez okazji, byle tylko jej potowarzyszyć. Była do niej bardzo przywiązana, to też razem z nią przeżywała wszystkie wzloty i upadki. Któregoś dnia, Adela, znalazłszy samotnego, małego chłopczyka, przygarnęła go i wychowywała, jak własnego dziecko. Marta przez cały ten czas, przesiadując u sąsiadki, obserwowała Adelę i dostrzegała szlachetność jej czynu. Wiele lat później, Marta, już jako dorosła kobieta staje przed podobnym dylematem, co wcześniej Adela. Jak się zachowa? Czy postąpi słusznie i jak ta decyzja wpłynie na jej późniejsze życie?

Choć to zły nawyk, muszę przyznać, że sporą część książek wybieram na podstawie okładki. W Wyborze Marty jest ona naprawdę śliczna i właśnie to po części skłoniło mnie do poświęcenia czasu tej lekturze. Oczywiście, wcześniej zapoznałam się z opisem, który też mnie mocno zachęcił, a przetargu dobiła liczba stron, która zapowiedziała wielowątkową powieść, którą można nacieszyć się dłużej. A co mogę powiedzieć już po lekturze? Mogę śmiało potwierdzić wszystkie moje wcześniejsze przypuszczenia. Powieść zachwyciła mnie w każdym calu i jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem!

Główną bohaterką jest Marta, dojrzała kobieta, której życie dało niemal wszystko. Ma świetną pracę, mieszkanie, pozornie niczego jej nie brak. A jednak nie może odnaleźć miłości. Przez całą powieść obserwujemy, jak dąży do znalezienia tego jedynego, z którym będzie mogła spędzić już resztę życia. Widzimy, jak zmaga się z sercowymi rozterkami, jakie podejmuje decyzje. Podczas tych miłosnych przygód, towarzyszy jej cudowny synek, owoc wcześniej przedstawionego dylematu. Jest dla niej wielkim oparciem i kocha go ponad wszystko. Wojtuś, bo tak zwie się maluch, jest bardzo pogodnym, przesympatycznym chłopczykiem! Nieraz podczas czytania uśmiechałam się do kartek, z których aż biło to dziecięce szczęście, chęć poznawania świata i niesamowity urok osobisty chłopca. To zdecydowanie najlepsza z postaci w książce i niesamowicie dawały się we znaki momenty, kiedy przez pewien czas go brakowało. Prócz tych dwóch, dla mnie najistotniejszych postaci, jest jeszcze cała masa innych bohaterów, jak choćby dobroduszna ciocia Adela, czy zakochani Małgosia i Grzegorz. Przez wielowątkowość fabuły, mamy tu całą gamę barwnych postaci, tych mniej i bardziej ważnych. 

Na okładce książki mamy informację, że jest to powieść napisana przez życie. Rzeczywiście, podczas lektury można dostrzec, że podobna historia mogłaby przydarzyć się każdemu z nas, a każda z postaci ma jak najbardziej ludzkie odruchy i zachowania. Nie ma tu nic sztucznego, wszystko wydaje się bardzo naturalne. Warto zwrócić uwagę na masę emocji, które przekazuje autorka. Każda łza, każdy uśmiech i każdy krzyk ma tutaj swoje znaczenie. Powieść niejednokrotnie wzrusza i zmusza do głębszych przemyśleń i refleksji. To nie jest jedna z tych obyczajówek, którą odkłada się od razu po przeczytaniu i prędko o niej zapomina. Ta na dłużej zostaje w pamięci.

Lidia Witek świetnie zbudowała fabułę, łącząc ze sobą czas teraźniejszy, w którym to poznajemy Martę jako dorosłą kobietę, z czasem przeszłym, gdzie jest jeszcze małą dziewczynką. Autorka w swojej powieści przekazuje ważne wartości i ukazuje, że ważne w życiu jest to, aby trzymać się razem, bez względu na wszystko. Książka jest napisana lekko, bez słodzenia i niepotrzebnych ubarwień. Mimo iż powieść liczy sobie niespełna 600 stron, czyta się ją w zawrotnym tempie, a każdą kolejną stronę chłonie z rosnącą ciekawością i wątpliwościami, jak to wszystko się zakończy. Wybór Marty to niełatwa książka, refleksyjna i poruszająca tematy tabu. Uważam, że bardziej przypadnie do gustu kobietom, jednakże każdy powinien ją poznać. Polecam serdecznie wszystkim, bez wyjątku!

Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania tej wspaniałej powieści oraz poznania kolejnej świetnej polskiej autorki, ślicznie dziękuję Wydawnictwu Promic!

04 czerwca, 2012

Top modelka. W sidłach kariery - Richard Green

Autor: Richard Green
Wydawnictwo: Promic
Ilość stron: 176


„Tęskni za nią każde ludzkie serce. Czasem bywa tak blisko. Przychodzi do każdego, czy biedny, chory czy tylko głodny. Pragną jej poniżeni, zranieni i złamani. Nieobca jest wzgardzonym i poniżonym. Potrzebujemy jej jak powietrze. By móc oddychać. By móc żyć.”

 
Top modelka. W sidłach kariery to pierwsza książka chorwacka, jaką przyszło mi przeczytać. Jej autorem jest Richard Green, teolog, dziennikarz i taternik. Urodzony w roku 1961, w wcześniej wspomnianej Chorwacji. Kocha góry, fotografię i literaturę, którym ponoć poświęca cały wolny czas. Na co dzień jest profesorem w liceum w Zagrzebiu. Byłam zaintrygowana jego twórczością, więc prędko zabrałam się do lektury Top modelki, pełna nadziei na kawał dobrej literatury. Cóż, już po kilku stronach mój zapał nieco się ostudził... Może po prostu oczekiwałam od tej powieści zbyt wiele?

Jacob uchodzi za najlepszego fotografa w świecie mody, pracuje z najlepszymi modelkami, a za swoją pracę otrzymuje najwyższe gaże. W dodatku, w tej profesji czuje się spełniony, robi to co kocha. Czego więcej trzeba do szczęścia? Pewnego dnia poznaje Sarę - piękną, bardzo delikatną i szanującą się dziewczynę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Nasuwa się pytanie, skąd w nim to nagłe uczucie do kobiety tak odmiennej od jego wcześniejszych partnerek, pustych i często łatwych modelek? W każdym razie, ich miłość kwitnie i Jacob jest z nią przeszczęśliwy. Ukochana stawia mu jednak ultimatum - ona i jej miłość albo praca fotografa. Spowodowane jest to jej poglądami, bo jak uważa, fotografowanie kobiet równa się z traktowaniem ich przedmiotowo. Pewnego dnia, Jacob dostaje propozycje podpisania kontraktu wartego cztery miliony dolarów. Co jest gotów zrobić w tej sytuacji? Kontynuować swoją profesję, tym samym porzucając miłość swojego życia, czy może wybrać szczęśliwe życie u boku wybranki?

Show-biznes jest wszechobecny na co dzień. Spotkać możemy się z nim wszędzie. Jednak zazwyczaj widzimy tylko tę wierzchnią stronę, a nieczęsto można zobaczyć jak to wszystko wygląda od podszewki. W Top modelce Richard Green, przybliża nieco zaplecze pracy fotografów w magazynach mody. Widać zepsucie, obłudę i fałsz, jakim ten światek jest przesiąknięty. Ludzie z branży, bogaci projektanci, fotografowie, redaktorzy, wszyscy pokazani są w złym świetle, jako ludzie nie znający umiaru, ceniący sobie pieniądze i luksus ponad wszystko. Modelki, które zrobią wszystko by zaistnieć. Potrafią nie tylko sprzedać swoją urodę, czy talent, ale także ciało i godność. Autor nie omieszkuje ukazania sfery mody w całej swojej okazałości.

Głównym bohaterem, jak można się domyślić, jest Jacob. Sławny fotograf, bogaty i zadufany w sobie. Aż do spotkania Sary, nie poznaje, co to miłość. Przeżywa same jednorazowe przygody z modelkami, do żadnej z nich nie pała większym uczuciem, a zależy mu jedynie na erotycznych przyjemnościach. Traktuje kobiety przedmiotowo, bawi się nimi i je wykorzystuje. Jego poglądy udaje się zmienić Sarze, która nienawidzi mężczyzn z brakiem szacunku do kobiet, jest mocno wierząca i rani ją każde pożądliwe spojrzenie na jej ciało. Uważa, że powinna być kochana przez mężczyznę nie za urodę, czy świetną sylwetkę, ale za charakter. Dziwnym trafem, przydarza się tak, że te dwie odmienne dusze zaczynają pałać do siebie uczuciem i właśnie wtedy, Jacob diametralnie zmienia swój tok myślenia. W ciągu trwania całej historii, można zauważyć jego wewnętrzną przemianę. W miarę, jak myśli o wszystkich swoich czynach, o tym, gdzie popełnił błędy, dochodzi do takiego momentu, w którym już wie, czego naprawdę chce i do czego dąży. Nie jest już rozbity między dwoma światami, ale znajduje to, czego mu najbardziej w danym momencie trzeba. Otwiera się na ludzi i zauważa to, czego wcześniej nie był w stanie dostrzec. Jego przemiana jest jednym z kluczowych przesłań tego utworu. 

Narratorów jest tutaj kilka, dzięki czemu mamy okazję poznawać historię z różnych punktów widzenia. Dialogi są proste, opisy także i ma się wrażenie, że całość nie jest w pełni dopracowana. Autor mógłby trochę rozwinąć tę powieść, dorzucić może jeszcze jakichś optymistycznych bohaterów, bo każda ze stworzonych przez niego postaci jest mdła i naprawdę nie ma tutaj nikogo, kto byłby przyjemnym bohaterem. Jedynie do Jacoba pałam jakimś znikomym uczuciem sympatii, które jednak pojawiło się dopiero gdzieś przy końcu lektury. Sama nie potrafię sprecyzować swojego zdania o tej książce. Z jednej strony nie jest porywająca i ma dość sporo wad, ale z drugiej, ma w sobie coś oryginalnego i przekazuje kilka ważnych wartości. Myślę, że wszystko zależy od gustu i wymagań czytelnika. Nie zachęcam, ale też nie zniechęcam. Warto jednak spróbować i wyrobić sobie o niej własne zdanie.
Moja ocena: 5/10

Za egzemplarz do recenzji ślicznie dziękuję Wydawnictwu Promic!


Książka do nabycia w księgarni Gandalf >TUTAJ< ;)