01 stycznia, 2013

Nigdziebądź - Neil Gaiman


Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Nowa Proza
Ilość stron: 320

„(...) wydarzenia to tchórze. Nie lubią występować pojedynczo, lecz zbierają się w stada i atakują wszystkie naraz.”






Zazwyczaj nie lubimy dużych zmian w swoim życiu. Zwykła codzienność, choć często szara i nużąca, daje nam poczucie bezpieczeństwa, ustatkowania - nie ma potrzeby tego zmieniać. Jednak nie zawsze wszystko dzieje się z naszej nieprzymuszonej woli, czasami los płata nam figle, zmusza do wątpliwości i podejmowania trudnych decyzji. W zależności od tego, jaką drogę wybierzemy, zależy nasze dalsze życie i to jak będzie ono wyglądać. W jednej krótkiej chwili może zmienić się wszystko...  

Richard Mayhew prowadzi spokojne poukładane życie: ma piękną narzeczoną Jessicę, dobre stanowisko pracy, przyjaciół i mieszkanie. Wszystko układa się po jego myśli, dopóki do jego życia nie wkracza pewna nieprzeciętna osóbka. Pewnego dnia, udając się na kolację ze swoją narzeczoną i jej szefem, Richard spotyka dziewczynę o imieniu Drzwi, bardzo bladą, poranioną i słabą. Mężczyzna chce jej pomóc, co bardzo nie podoba się Jessice, która spieszy się na spotkanie. Mimo jej protestów, Richard zabiera Drzwi do swojego mieszkania i postanawia jej pomóc - nie wie jeszcze, że przez to ściąga na siebie całą falę kłopotów. Niebawem odkrywa, że jest niewidzialny dla innych osób, traci pracę, mieszkanie, a także miłość. Postanawia więc odszukać tajemniczą dziewczynę, którą wcześniej u siebie gościł, aby wyjaśniła mu co się dzieje - tym sposobem przenosi się do całkiem nieznanej, mrocznej krainy zwanej Londynem Pod.

Chyba każdy czytelnik ma takie chwile, że nie ma ochoty na żadną książkę, wszystko co weźmie do rąk go nudzi i w żaden sposób nie może skupić się na lekturze - tak też przydarzyło się mnie wraz z nadejściem zimy. Po kilku nieudanych podejściach do innych książek, zdecydowałam, że spróbuję z książką Gaimana i udało się! Zagłębiając się w historię „Nigdziebądź” byłam zaintrygowana rozwojem fabuły i specyficznym klimatem, który odróżnia tę książkę od innych. Ma się wrażenie, że w miejscu akcji cały czas panuje lekki półmrok, co tworzy świetne tło do fabuły. Autor wykreował również wspaniały drugi świat, do którego niebezpiecznie łatwo się przedostać.

Londyn Pod to miejsce, w którym Gaiman w pełni ukazał elementy, po których można scharakteryzować książkę fantasy. Roi się tam od przeróżnej maści stworzeń, magii i miejsc, które w realnym świecie nie miałyby miejsca bytu. W powietrzu unosi się gęsta mgła, która nie tylko utrudnia widoczność i jeszcze potęguje mroczny klimat, ale też powoduje duszności. Wrażenie robi świetnie ukazana różnica pomiędzy nudnym, monotonnym i jasnym Londynem, a Londynem Pod, gdzie w samym powietrzu wyczuwa się magię.

Nie sposób nie wspomnieć o bohaterach, z którymi razem odkrywamy stworzone przez Gaimana światy. Główną rolę gra tutaj Richard, czyli mieszkaniec górnego Londynu, który nieszczęśliwym trafem przenosi się do Londynu Pod. W poznawaniu nowego świata pomaga mu Drzwi, dziewczyna z niezwykłymi zdolnościami, pochodząca z bardzo ważnej rodziny. Towarzyszy im również Markiz de Carabas, średnio przyjazny, ale za to bardzo przebiegły mężczyzna. Oczywiście nie mogłoby zabraknąć kogoś, kto byłby przeciwko głównym postaciom. Pan Vandemar i Pan Croup to dwójka wyrachowanych morderców, którzy uwielbiają mordować i dla własnych korzyści nie cofną się przed niczym.

„Nigdziebądź”  to książka niebanalna, wciągająca i pozostawiająca po sobie ogromny ślad w czytelniku. Żałuję, że tak długo zwlekałam z jej przeczytaniem i nie miałam pojęcia, że tak magiczna historia kryje się na jej stronach. To pierwsza książka Neila Gaimana jaką przeczytałam i już teraz wiem, że nie ostatnia. Urzekło mnie pióro autora i myślę, że może zostać jednym z moich ulubionych twórców. Polecam książkę tym, którzy mają ochotę pokrążyć uliczkami tajemniczego Londynu i zatracić się w magicznej wyobraźni Gaimana!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu Nowa Proza!


Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

7 komentarzy:

  1. Ależ mnie ta książka wciągnęła! Zdecydowanie powieść oryginalna i warta poznania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna planuję sięgnąć po twórczość Gaimana, bo zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i podzielam Twoją opinię, bardzo mi się podobała ta lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ją na półce już od bardzo dawna;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę się z nią zapoznać. Znam twórczość autora i bardzo jestem ciekawa co też pokazuje w tej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już naprawdę dużo pozytywnych opinii na temat książek tego autora, że w sumie robi mi się wstyd, iż jeszcze po żadną nie sięgłam. Muszę w końcu to zmienić, zwłaszcza, że "Nigdziebądź" stoi na półce :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Po tak pozytywnej recenzji chciałoby się od razu zacząć czytać. ;) Będę się za nią rozglądać

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)