18 lutego, 2013

Kosmetycznie: Lakier do paznokci nr12 Madame L'Ambre

Uwielbiam czerwienie na paznokciach! Szczególnie teraz, kiedy mam ferie, mogę eksperymentować z nowymi, ciekawymi kolorkami. Przez kilka ostatnich dni królował u mnie przepiękny, intensywny czerwony lakier, wpadający już lekko w bordowy odcień - Madame L'Ambre w kolorze nr 12.


Lakier bardzo ładnie kryje już przy jednej warstwie, aczkolwiek przy dwóch cienkich warstwach można uzyskać jeszcze głębszy, intensywniejszy kolor. Schnie bardzo szybko, więc wystarczy poświęcić tylko chwilę by ładnie ozdobić paznokcie. Jestem bardzo zadowolona z trwałości tego lakieru, bo utrzymał się dobrych kilka dni, a delikatne odpryski pojawiły się dopiero w czwartym, czy piątym dniu po nałożeniu go na paznokcie. Konsystencja jest raczej rzadka i tworzy na płytce świetne wrażenie "tafli", a dość cienki pędzelek pozwala na dokładne i wygodne rozprowadzenie koloru.  

Design opakowania i buteleczki jest śliczny! Firma Madame L'Ambre bardzo dba o wrażenia estetyczne klienta i ich kosmetyki pięknie prezentują się na toaletce ;)

Cena: 10,20zł/11ml 
Warto zajrzeć:

Podobają Wam się takie kolorki na paznokciach? ;)

10 komentarzy:

  1. Piękny kolor... ja lubie łączyć czerwień z czernią;) I ewentualnie fiolet z czernią :) Ale ostatnio nie mam czasu na malowanie paznokci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czerwony (mam obecnie) i czarny kolor na paznokciach, bezbarwny tylko wtedy, kiedy mam krótkie. :) Kiedyś bawiłam się kolorami, ale teraz postawiłam na umiar.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostrzę sobie pazurki na kosmetyki tej firmy. Lakier wpisuję na list zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja właśnie za czerwonymi lakierami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny odcień! Chyba sobie taki sprawię, bo naprawdę ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładna buteleczka i ciekawy odcień, ale ja lubię ciemne kolory w czerwieni źle się czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwone lakiery świetnie się prezentują, ale jakoś rzadko ich używam. W tej chwili mam na paznokciach sea breeze z AVONu (można powiedzieć, że to taki blady miętowy) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, bardzo się podoba to moje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja szwagierka uwielbia czerwienie...Ja preferuję czerń, głęboki fiolet i granat :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)