18 sierpnia, 2013

52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca - Jessica Brody


Autor: Jessica Brody
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 416

„Gdy nikogo do siebie nie dopuszczasz, nie ma szans, byś został skrzywdzony. Jeśli nigdy nikogo nie darzysz miłością, nikt nie umrze, zabierając ze sobą ułamek twego serca.”



O tym, że pieniądze szczęścia nie dają napisano już mnóstwo książek. Równie wiele nakręcono filmów i jeszcze więcej zredagowano artykułów. Nie ma się co dziwić - to słynne powiedzenie jest świetnym podłożem do skonstruowania ciekawej i pouczającej historii, a także do wyciągnięcia całej masy wniosków i spisania swoich przemyśleń. Bo czym tak na prawdę są pieniądze? Dla jednych to niezbędnik przetrwania, dla innych zwykły „umilacz” czasu, za który mogą kupić sobie następny jacht czy willę. Nie wszystko jednak można zdobyć za pieniądze. Miłość, przyjaźń, czy inne uczucie zbudowane na ludzkich emocjach - tego nie da się kupić za żadną cenę. A chwila czasu poświęcona drugiej osobie, bezinteresowna pomoc i zainteresowanie potrafi zastąpić niejeden wartościowy papierek.

Lexington Larrabe to młoda celebrytka znana ze swoich kaprysów, niedojrzałych zachowań i imprezowania do białego rana. Jest córką dyrektora generalnego firmy Larrabee Media, Richarda Larrabee, który spełnia każdą jej zachciankę. Jednak do czasu. Kiedy dziewczyna rozbija w wypadku samochód, ojciec postanawia dać jej nauczkę. W dniu osiemnastych urodzin Lexi, w dniu, w którym miała otrzymać od tatusia czek na 25 milionów dolarów, który należy jej się od urodzenia, okazuje się, że tak łatwo nie uwolni się od rodziny. Richard odracza środki funduszu powierniczego o 52 tygodnie, w których to Lexington pozna smak pracy. Każdy tydzień oznacza inną pracę i z każdej z nich dziewczyna musi się sumiennie wywiązać. Co to będą za zajęcia? Czy Lexi podoła wyzwaniu i otrzyma upragnione pieniądze?

Leniwe letnie popołudnia to najlepszy czas na zagłębienie się w lekkiej i odprężającej lekturze. Najnowsza powieść Jessici Brody idealnie wpasowała się w ten upalny klimat. Fabuła rodem jak ze scenariusza komedii romantycznej, zwiewny, przystępny język i spora dawka humoru skutecznie nie pozwalały mi oderwać się od książki. Od początku zaintrygował mnie tytuł powieści i sam wątek jakim jest zadanie głównej bohaterki. Ciekawiło mnie przede wszystkim jak autorka zamierza poprowadzić fabułę, by historia nie była monotonna i zwyczajnie nudna. Okazało się, że tytułowe powody wcale nie są wiodącym tematem w powieści. Tak naprawdę to tylko tło do wątku pierwszorzędnego, jakim jest przemiana Lexi. Jej metamorfoza jest swoistą puentą całej historii, do której autorka dąży przez cały czas trwania fabuły.

Postać Lexi to postać charakterystyczna, która nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu. Na pierwszy rzut oka jest rozkapryszona, infantylna i niewarta bliższego poznania, jednak nie można dzielić wszystkiego na czarne i białe. W głębi duszy Lexi jest wrażliwą i dość skrzywdzoną przez los osobą. Jej matka zmarła młodo, a dziewczynką w dzieciństwie zajmowały się nianie i służba. To nie ojciec uczył ją jeździć na rowerze, nie jemu pokazywała swoje oceny, a ze swoich szkolnych perypetii zwierzała się jego wizerunkowi na ścianie. Jedyny rodzic nigdy nie miał dla niej czasu, bo zawsze ważniejsza była praca. Nie ma się więc co dziwić, że Lexi kryje się pod maską rozkapryszonej i rozpuszczonej celebrytki. Nie chce zostać powtórnie odrzucona.

„52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca” nie jest zwyczajną kobiecą powiastką na jeden wieczór. Nie opowiada też o perypetiach bogaczki, której zostało nagle narzucone przepracowanie pięćdziesięciu dwóch tygodni w najmniej opłacalnych miejscówkach. To historia dziewczyny, której rodzic nie potrafił poświęcić należytej uwagi, nie wykorzystał czasu, który mógł poświęcić dziecku w trakcie jego dorastania i nie dał tyle miłości, czułości i ciepła, ile ono potrzebowało. To powieść smutna ze względu na brak więzi między Lexi, a Richardem, urocza ze względu na subtelny wątek miłosny i zabawna poprzez błyskotliwe dialogi i sytuacje wynikające ze zdobywania nowych doświadczeń. Ja z chęcią na dłużej pozostałabym w świecie Lexi i obserwowała jej zmagania w coraz to nowych miejscach pracy. Polecam serdecznie!

Książka do nabycia w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Pod hasłem

9 komentarzy:

  1. dodałem bloga do obserwowanych, zapraszam do siebie na imperium lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam historie, w których bohaterzy przeżywają metamorfozę. Dodatkowym argumentem za tym, aby sięgnąć po "52 powody..." są te dialogi. Książka na pewno przypadnie mi do gustu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pożyczyłam tę książkę od koleżanki i mam zamiar wkrótce sięgnąć po nią, lekka, przyjemna lektura się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ostatnio ją kupiłam, bo zapowiadała się ciekawie. Ale i tak musi poczekać w kolejce za innymi moimi książkami na półce.

    OdpowiedzUsuń
  5. To ciekawe, że zawsze, jak widzę okładkę tej książki, mam wrażenie, że to coś w rodzaju poradnika, a okazuje się, że ma normalną fabułę. Sam tytuł mnie przyciąga. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka jest moim koszmarem sennym, a i tytuł odstraszał, ale skoro powiadasz, że warto... No to chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cały czas czekałam na tą książkę. Aż w końcu ją mam. Ale musi poczekać na swoja kolej, bo przed nią mam jeszcze kilka ciekawych pozycji do przeczytania.
    Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile blog.
    Więcej u mnie na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)