28 stycznia, 2013

Wejście w zbrodnię - Jill Hathaway

Autor: Jill Hathaway
Wydawnictwo: Bellona  
Ilość stron: 296

„Ale śmierć wcale nie jest stratą. To jest coś, co zyskujesz. Śmierć zawsze jest tuż obok, szepcze ci do ucha. Mieszka między twoimi palcami. We wspomnieniach. We wszystkim, co myślisz, mówisz, czujesz i o czym marzysz. Jest ciągle obecna. Żadne słowa nie sprawią, że śmierć stanie się znośna. Jest tym, czym jest.”




Nierzadko w książkach mamy do czynienia z bohaterami o super mocach, wrodzonych magicznych zdolnościach, czy też innych nadzwyczajnych umiejętnościach. Zazwyczaj takie postaci wzbudzają nasze największe zainteresowanie, a nawet stają się obiektami zazdrości. Bo kto nie chciałby na zawołanie stawać się niewidzialnym, latać, za pomocą zaklęć zdobywać wszystko czego dusza zapragnie? Perspektywa posiadania choć przez chwilę jakiegoś wyjątkowego daru jest niezwykle pożądana. Jednak co jeśli moc, którą otrzymamy wcale nie jest nam na rękę? Co jeśli wbrew woli znajdujemy się w posiadaniu niebezpiecznej zdolności, która nie tylko komplikuje nasze życie ujawniając się w najbardziej niespodziewanych momentach, ale również zmusza nas do ryzykownych czynów, grożąc wyrzutami sumienia?

Sylvia Bell to nastoletnia dziewczyna mieszkająca w stanie lowa z ojcem i młodszą siostrą. Jej matka kilka lat wcześniej zmarła na raka z czym Sylvia nie może się pogodzić. Wśród swoich rówieśniczek dziewczyna wyróżnia się oryginalnym różowym kolorem włosów, jednak nie na tym kończy się jej odmienność. Vee cierpi na niezwykłą przypadłość. Zdarza się jej bowiem zapadać w głęboki sen w najróżniejszych okolicznościach. Podejrzewa się, że dziewczyna ma narkolepsję, jednak prawda jest zupełnie inna. Podczas swoich omdleń Sylvia przenosi się w ciała różnych osób, z którymi wcześniej miała styczność. Jest wtedy niewidzialnym świadkiem ich poczynań i zachowań. Pewnego dnia wnika w postać mordercy, który zabija przyjaciółkę jej młodszej siostry. Tylko ona ma świadomość tego, że nie było to samobójstwo. Musi jednak udowodnić swoje racje i odnaleźć zabójcę.

Jill Hathaway jest absolwentką wydziału literatury angielskiej na University of Nothern lowa, pracuje jako nauczycielka w szkole średniej i college'u. „Wejście w zbrodnię” to książka, która została znakomicie przyjęta przez krytyków i czytelników w wielu krajach. Nie ukrywam, że i ja byłam nią bardzo zaintrygowana. „Wejście w zbrodnię”  jest kryminałem, powieścią obyczajową i romansem z wątkiem paranormalnym - połączenie intrygujące i jakże udane! Ta niepozorna, zaledwie trzystustronicowa książeczka okazała się wspaniałą lekturą na długi wieczór.

Narracja pierwszoosobowa prowadzona z punktu widzenia Sylvii, w dodatku w czasie teraźniejszym, sprawdza się świetnie. Mamy okazję bliżej zaznajomić się z dziewczyną, a wydarzenia poznajemy na bieżąco razem z Vee, co świetnie buduje napięcie. Język jest młodzieżowy i prosty, co nie znaczy jednak, że książka przeznaczona jest jedynie dla młodych czytelników. Jestem pewna, że tak dobry kryminał nie zawiedzie także starszych odbiorców. Akcja jest bardzo dynamiczna, brak tutaj zbędnych opisów i wtrąconych na siłę wątków. Historia jest zwięzła i konkretna, co uważam za duży plus, bo w innym przypadku książka straciłaby ten ożywiony i szybki rozwój fabuły, który jest sporym atutem w powieściach kryminalnych.  

„Wejście w zbrodnię” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło! Świeży, oryginalny pomysł, świetne wykonanie i wątek kryminalny, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Bohaterowie w większości dobrze dopracowani, szczególnie główna postać Sylvii, która intryguje już po samym przeczytaniu opisu. Dodatkowym atutem są wątki poboczne, które stanowią delikatne ozdobniki w całej historii. Wątek miłosny jest bardzo subtelny i w żadnym stopniu nie przytłacza głównego rozwoju zdarzeń, a z kolei lekki motyw paranormalny świetnie uzupełnia ten najważniejszy - kryminalny. Polecam każdemu, a w szczególności osobom, które nie są zbytnio przekonane do tego typu książek. Kryminał wcale nie musi być nudny i przewidywalny! Sami się przekonajcie.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję bardzo Wydawnictwu Bellona!


Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

25 stycznia, 2013

The Versatile Blogger


Zabawa Versatile Blogger dopadła i mnie, także dzisiaj luźna notka, z której dowiecie się kilku faktów o mnie :>
Za nominację dziękuję Beatce :)


Garść zasad:
Każdy nominowany blogger powinien:
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  •  ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.


7 faktów o mnie:
  • Od sześciu lat uczę się grać na gitarze w szkole muzycznej i choć czasem jest ciężko, brakuje chęci i motywacji do dalszego działania, nie potrafię z tego zrezygnować i kształcę się dalej ;)
  • Niemal codziennie muszę wypić kawę, bo bez tego oczy zamykają mi się same już po południu :D
  • .Uwielbiam otwieranie paczek! Szczególnie kiedy nie do końca wiem co się w nich znajduje i miło się zaskakuję ;)
  • Kocham zapach benzyny, schnącej farby i lakierów do paznokci. Mogłabym cały dzień spędzić z nosem przy którymś z tych zapachów :D
  • Często niepotrzebnie przejmuję się rzeczami, które tak naprawdę nie są powodami do zmartwień.
  • Rzadko w pełni wciągam się w jakiś serial, jednak kiedy już jakiś mi się spodoba, mogę oglądać go bez przerwy! (W tle właśnie leci kolejny odc. HIMYM :D)
  •  Uwielbiam spać! Kiedy mam wolne potrafię zmarnować mnóstwo czasu na sen.

Większość bloggerów już zostało nominowanych, także nie będę na siłę szukać, ale po prostu zaproszę wszystkich, którzy jeszcze nie zostali otagowani, a chcieliby napisać podobną notkę :)

12 stycznia, 2013

Dom Łańcuchów - Steven Erikson - informacja prasowa

Dom Łańcuchów - Steven Erikson

Od wydarzeń opisanych w „Bramach Domu Umarłych” minęło kilka lat. Sznur Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii, złożonej głównie z rekrutów, sprawną machinę wojenną i poprowadzić ją przeciwko hordom Tornada sha'ik. Jej jedyną nadzieją jest wskrzeszenie zniszczonej wiary garstki weteranów ocalałych z legandarnego marszu Coltaine'a.
Na odległej Raraku, w sercu Świętej Pustyni, czeka jasnowidząca sha'ik ze swą armią buntowników. Jej skłóceni przywódcy - plemienni wodzowie, wielcy magowie, malazański renegat i służący mu czarodziej - toczą zaciekłą walkę o władzę, która w każdej chwili może zniszczyć powstanie od środka.
Tak zaczyna się nowy, wspaniały rozdział „Malazańskiej Księgi Poległych” Stevena Eriksona - epickiej powieści o wojnie, intrygach, magii i zdradzie, napisanej przez autora uważanego za jednego z najbardziej pomysłowych i interesujących twórców współczesnej fantasy.

Autor: Steven Erikson
ISBN: 978-83-7480-281-9
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Oprawa: miękka
Format: 165x230
Liczba stron: 852
Rok wydania: 11 stycznia 2013
Cena detaliczna: 59,00 zł


Patronaty medialne:
Fantasta, Katedra, Poltergeist, QFANT, Kawerna, Gildia, WP, ksiazki.wp.pl, Olesiejuk

Znacie ten cykl? ;)

10 stycznia, 2013

Magiczna Gondola - Eva Voller


Autor: Eva Voller  
Wydawnictwo: Egmont  
Ilość stron: 464

„Możliwości nie było zbyt wiele. Na ile mogłam to ocenić - najwyżej cztery. Raz: byłam martwa i znalazłam się w ogniu piekielnym. Dwa: ktoś mnie nafaszerował narkotykami. Trzy: to jakiś film. Cztery: zwariowałam.”





Podróże są nieodłącznym elementem życia. Co rusz przemieszczamy się z jednego miejsca w drugie, wyjeżdżamy na urlop, czy wakacje w nowe, dopiero co odkrywane przez nas rejony. A gdyby tak przenieść się w czasie? Posmakować innego życia, w innej epoce, w innej kulturze, w innych warunkach. Całkiem interesująca opcja, prawda? Ale co jeśli wbrew naszej woli, nieprzyjemnym zbiegiem okoliczności znajdziemy się w miejscu, które ani trochę nam nie odpowiada?

Anna wraz ze swoimi rodzicami wyjeżdża na wakacje do Wenecji. Pewnego dnia, który zapowiada się równie nieciekawie co wszystkie poprzednie, ojciec dziewczyny, archeolog, opowiada rodzinie o  tajemniczym liście, który miał okazję przeczytać będąc zaproszonym na uniwersytet. Podobno ów zapisek ma niewiele ponad pięćset lat i jest o tyle nietypowy, że rozpoczyna się słowem Cześć, co pozwala profesorom na wątpliwości, czy to autentyczna wiadomość, czy tylko głupi uczniowski żart. Anna jak zazwyczaj nie zwraca zbyt dużej uwagi na słowa ojca, wpuszczając je jednym uchem, a wypuszczając drugim. Niedługo później, całą rodziną wybierają się na paradę historycznych łodzi, gdzie od razu wzrok dziewczyny przykuwa czerwona gondola, która zadziwia wszystkich swym odmiennym kolorem. Chwilę później Anna zostaje wepchnięta do wody, z której na pokład wspomnianej wcześniej gondoli, wyciąga ją niewiarygodnie przystojny mężczyzna. Nagle wszystko wokół zaczyna zachodzić mgłą i ostatnim co Anna widzi jest ogromny rozbłysk światła. Budzi się w tej samej Wenecji, do której przyjechała, ale już nie w tym samym czasie...
  
„Magiczna Gondola” to jedna z tych powieści, które czyta się w mig, a później żałuje, że nie można było pozostać z bohaterami na dłużej. Spokojny początek, gdzie czytelnik obserwuje nudne wakacje Anny, jest tylko niepozornym przedsmakiem niesamowitej historii, która kryje się na kartach tej książki. Po przebyciu przez Annę podróży w czasie, mamy okazję poznać Wenecję jaką była przed pięciuset laty i zanurzyć się w cudownym klimacie jednego z piękniejszych miast świata. Romantyczne przejażdżki gondolami przy świetle księżyca, cudowne renesansowe pałace, wykwintne bale maskowe, śliczne suknie i wspaniałe włoskie jedzenie - to jest to! Niestety istnieje jeszcze druga strona medalu - brak elektroniki, toalet, czy choćby zwykłego szamponu do włosów, jednak autorka opisała całość w taki sposób, że mimo wszystkich niedogodności czytelnik ma ogromną ochotę na dokładniejsze poznanie Wenecji.

Anna jest idealną główną bohaterką! Nieprzerysowana, przeciętna dziewczyna, która swoim poczuciem humoru i szczerością nie raz rozkłada czytelnika na łopatki. Poza tym dziewczyna jest wspaniałą przewodniczką po pajęczynie wszystkich wątków, co widać poprzez pierwszoosobową narrację. To współczesna nastolatka - nieodłącznym elementem jej życia jest Internet, telefon i pogaduchy z przyjaciółką poprzez smsy. Jak więc radzi sobie bez tego wszystkiego? Znakomicie! Przenosząc się pięćset lat wstecz, Anna nie panikuje ani nie siedzi bezczynnie i nie rozpacza, ale wykazuje się niebywałą odwagą i pewnością siebie. Mimo że sytuacja zdaje się być beznadziejna i ciężko będzie wszystko odkręcić, Anna się nie poddaje. W tym nieszczęśliwym dla dziewczyny zbiegu okoliczności znajduje się jednak pewien bardzo przystojny atut. Sebastiano to postać, która swoją osobą z pewnością nie jednej czytelniczce przyćmi inne wątki. Nie jest wybitnie intrygującym bohaterem, ale spokojnie da się lubić.

„Magiczna Gondola” została rozdzielona na cztery części, nie ma jednak podziału na rozdziały. Muszę przyznać, że w przypadku tej książki wcale nie jest to negatywem, bo czyta się ją bardzo płynnie i szybko. Akcja powieści jest wartka i dynamiczna, cały czas coś się dzieje, a lekki, młodzieżowy język sprawia, że lektura jest jeszcze przyjemniejsza. Eva Voller miała świetny pomysł na fabułę i dość dobrze go przedstawiła. Jedynym co wydało mi się niedopracowane jest wątek miłosny pomiędzy Anną, a Sebastianem, w którym brakło mi jakiegokolwiek napięcia, emocji. Uczucie powstałe znikąd, a do tego słaby jego rozwój pozostawiają wiele do życzenia.

 „Magiczna Gondola” to świetna powieść dla młodzieży. Łączy elementy historyczne, fantastyczne  i przygodowe tworząc genialną historię. Akcja dzieje się w pięknym i równie pięknie opisanym przez Evę Voller mieście, które aż krzyczy ze stronic, aby je odwiedzić. Niewątpliwym atutem jest również oprawa graficzna, która wspaniale odzwierciedla magię historii zawartej w „Magicznej Gondoli”. Macie ochotę na przejażdżkę czerwoną gondolą i podróż w czasie? Polecam serdecznie!


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję bardzo Wydawnictwu Egmont!


Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytam fantastykę

08 stycznia, 2013

Skandalista - Nicola Cornick


Autor: Nicola Cornick
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 384

„Zakochiwał się w niej coraz bardziej z każdą mijającą chwilą, a teraz w końcu mógł spokojnie napawać się tym uczuciem.”






Romans historyczny to jeden z tych gatunków książek, po który kobiety sięgają najczęściej. Nie ma czemu się dziwić - po ciężkim dniu najlepiej jest zanurzyć się w lekkiej, przyjemnej lekturze z zapewnionym już na starcie happy endem. Choć na chwilę można zapomnieć o problemach i zmartwieniach dnia codziennego i przenieść się do świata, gdzie na końcu wszystko układa się pomyślnie. Wyobraźcie więc sobie powieść, gdzie odnajdziemy wszystkie te elementy i jeszcze więcej - lekką historię, a jednak ciągle trzymającą w napięciu; rozterki miłosne nie przypominające ckliwych, bajkowych romansów; ciekawych, nieszablonowych bohaterów. Brzmi zachęcająco, prawda?

Rzecz dzieje się w XIX wiecznej Anglii. Catherine Fenton jest młodą dziewczyną pochodzącą z bogatego domu, która za wszelką cenę chce wyrwać się spod rządów swojego surowego ojca. To właśnie on wybrał jej na męża Algernona Withersa, człowieka bezwzględnego i brutalnego, który jest jego wspólnikiem w interesach. Dziewczyna prawdziwie go nienawidzi i nie wyobraża sobie ich wspólnej przyszłości. Pewnego dnia, Catherine poznaje młodego hrabię Benjamina Hawksmoora, bardzo przystojnego mężczyznę, lecz o niezbyt pochlebnej opinii. Jest on znany głównie ze swojej przebojowości i z wywoływanych przez siebie skandali. Jedno przypadkowe spotkanie tych dwojga przeradza się w coś więcej... Czy osoby z tak różnymi poglądami potrafią zapałać do siebie prawdziwym uczuciem?

„Skandalista” to moje pierwsze, w stu procentach udane spotkanie z twórczością Nicoli Cornick. Autorka posiada lekkie pióro i pisze przystępnym językiem, a co więcej potrafi świetnie budować intrygę i przez całą książkę trzyma czytelnika w napięciu. Choć od początku wiemy, że powieść skończy się dobrze, ciągle natrafiamy na nieoczekiwane zwroty akcji i rozwiązania wielu wątków nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć. „Skandalista” to świetna książka łącząca elementy zarówno powieści historycznej, romansu, ale również przygody. Mnóstwo w niej emocji i uczuć, ale tak naprawdę więcej jest tutaj akcji, aniżeli miłosnych uniesień. Choć relacje pomiędzy dwójką głównych bohaterów jak najbardziej są interesujące, to ich amory nie przyćmiewają innych wydarzeń, ale są subtelnie wplecione między inne wątki.

Kolejnym atutem są żywe, barwne opisy, które pomagają czytelnikowi w lepszym, dokładniejszym wyobrażeniu sobie czasów, w jakich przyszło żyć bohaterom. Nicola Cornick w „Skandaliście” przybliża realia XIX-wiecznego Londynu, które stanowią świetne podłoże dla tej powieści. W tamtych czasach dziewczętom pochodzącym z bogatych domów to ojcowie wybierali przyszłych małżonków, a selekcja opierała się zazwyczaj na stopniu zamożności. Uczucia schodziły na dalszy plan, najważniejsza była dobra pozycja i korzyści majątkowe. Te z kobiet, które w jakiś sposób pogwałciły zasady, którymi powinny się kierować, natychmiast straciły szacunek, znajomych i rodzinę i lądowały gdzieś na ulicy, czy jako kurtyzany w domach publicznych. Nicola Cornick ukazuje wszystkie te istotne fakty, jednak nie przedstawia ich jako suche informacje, ale zgrabnie wplata w fabułę.

Warto wspomnieć o świetnie wykreowanych bohaterach, których jest w tej książce cała gama. Nie znajdziemy tutaj postaci, które stereotypowo są kojarzone z romansem, czyli samych przystojnych panów, którzy uwodzą skromne, nieśmiałe kobiety. W „Skandaliście” charaktery postaci są o wiele bardziej złożone i zróżnicowane. Dwójka głównych bohaterów - Catherine i Ben to osoby bardzo uparte, mocno trzymające się swoich racji, przez co ich relacja jest bardziej napięta, więcej się w niej dzieje. Obydwoje mają już nakreśloną opinię w społeczeństwie i boją się jakichkolwiek konsekwencji oraz utraty pozycji. W związku z tym, że każde z nich ma swoje zdanie, często dochodzi między nimi do zabawnych sytuacji, których zresztą w „Skandaliście” nie brakuje. Postaci drugoplanowych jest mnóstwo i składają się na nie zarówno te dobre, jak i złe charaktery. Spotkamy sympatyczną, zabawną lady Russell, skrzywdzoną przez los kurtyzanę Lily, brutalnego lorda Withersa i wiele, wiele innych.  

„Skandalista” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pewnie tak jak większość jej czytelników, szukałam spokojnego czytadła na jeden, dwa wieczory - teraz widzę jak bardzo nie doceniłam tej książki. Pochłonęłam ją praktycznie jednego dnia i skończyłam z ogromnym niedosytem! Myślę, że właśnie to jest najważniejsza wada tej powieści powieści - po prostu jest za krótka.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu Mira!

Książkę można nabyć w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

07 stycznia, 2013

Podsumowanie roku 2012!

Cześć!
Rok 2012 dobiegł już końca, więc czas zrobić małe podsumowanie. Przez ten okres blog znacznie się rozwinął, zaczęłam pisać częściej, coraz lepiej i z upływem czasu widzę jak wiele dało mi systematyczne pisanie tekstów. Nawiązałam całą masę współprac, wymieniłam mnóstwo maili z sympatycznymi osobami z wydawnictw, portali, czy księgarń. Poza tym poznałam wiele wspaniałych osób, które także blogują i z którymi bardzo dobrze mi się pisze ;)

W ubiegłym roku przeczytałam 70 książek z czego wyróżniłam 10 najlepszych:
  • W plątaninie uczuć, Gabriela Gargaś
  • Nieśmiertelny, Catherynne M. Valente
  • Trylogia Igrzyska Śmierci, Suzanne Collins
  • Ava Farris. Podwójna tożsamość, Izabela Misztal
  • Obiecaj mi, Richard Paul Evans
  • Potem, Rosamund Lupton
  • Pomiędzy światami, Jessica Warman
  • Królestwo spokoju, Jack Ketchum
  • Nigdziebądź, Neil Gaiman
  • Skandalista, Nicola Cornick (najnowsze odkrycie - zwyczajny romans historyczny z typowym happy endem, ale podobał mi się ogromnie!)
A co w roku 2013?
  • więcej czytać, przekroczyć liczbę 100 przeczytanych książek
  • więcej pisać, ale jednocześnie coraz lepiej ;)
  • przeczytać większość książek kupionych, zalegających na półkach
  • dać radę sprostać wyzwaniom, do których się zapisałam
  • dodawać raz na jakiś czas zbiorczą recenzję kosmetyków i trunków, jakie w ostatnim czasie miałam okazję wypróbować
  • poznać twórczość Stephena Kinga, Jodi Picoult i Ricka Riordana :3

06 stycznia, 2013

Nieśmiertelny - Catherynne M. Valente


Autor: Catherynne M. Valente
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 288

„Jeśli świat dzieli się na widzących i niewidzących, zawsze wybiorę widzenie.”








Rosyjskie baśnie są dla mnie zupełnie nieznane. Nigdy takowych nie czytałam, nie miałam okazji ich poznać, czego teraz bardzo żałuję. W opowieściach, które babcia serwowała mi na dobranoc, głównymi złymi bohaterami były wiedźmy, diabły i tym podobne postaci, które przyprawiały młodego czytelnika o dreszcze. W rosyjskim folklorze w roli takiego czarnego charakteru występuje Kościej Nieśmiertelny - groźny, niebezpieczny i zły, bohater wielu opowieści przekazywanych ustnie i pisemnie przez pokolenia. Catherynne M. Valente w swojej powieści postanowiła unowocześnić dawną legendę o Kościeju, Marii Moriewnie i Iwanie, umieszczając ją w dwudziestowiecznej Rosji.

Maria Moriewna jest najmłodszą z córek mieszkających w długim, wąskim domu przy ulicy Petersburskiej. Dziewczyna spoglądając przez okno, widzi spadające ptaki, które następnie przemieniają się w przystojnych młodzieńców pukających do jej drzwi. Za każdym razem jeden z nich zabiera jej siostrę, którą następnie bierze za żonę. Maria cierpliwie czeka aż i ją spotka ten sam los. W końcu na jej progu pojawia się pewien mężczyzna. Nie jest to jednak byle kto - przychodzi po nią sam Kościej Nieśmiertelny, uosobienie zła i okrucieństwa, który porywa ją do swojej krainy, gdzie toczy się okrutna wojna.

„Nieśmiertelny” to zaskakująca i bardzo specyficzna powieść. Powiązanie historii z wątkami mitycznymi, połączenie świata realnego ze światem fantastycznym robi ogromne wrażenie. Język jakim pisze Catherynne jest przepiękny! Niepowtarzalny, baśniowy klimat i magiczne opisy sprawiają, że w głowie czytelnika malują się żywe, szczegółowe obrazy. Wyobraźnia czytelnika wchłania wszystko jak gąbka - piękne krajobrazy, zapachy, a w szczególności smaki! Rosyjskie potrawy opisane na stronach tej książki aż proszą się o przyrządzenie ich w domu. Mnogość wątków i elementów występujących w „Nieśmiertelnym” sprawia, że niespełna trzystu stronicowa powieść sprawia wrażenie długiej, rozbudowanej historii.

Związek Marii i Kościeja w niczym nie przypomina bajkowych małżeństw z typowych romansów. Ich relacja jest zbudowana z bardzo skrajnych uczuć - od miłości poprzez pogardę aż do nienawiści. Nie brak między nimi namiętności i pożądania, a ich burzliwy związek jest bardzo pasjonującym wątkiem w powieści. Prócz tej dwójki, w książce przewija się jeszcze cała gama innych barwnych postaci. Spotkamy między innymi Babę Jagę, która każe się nazywać przewodniczącą Jagą, domowiki mieszkające zaraz za kominkiem, wiły i mnóstwo innych magicznych postaci znanych z rosyjskich opowiastek.

W „Nieśmiertelnym”  Catherynne M. Valente świetnie połączyła świat realny ze światem fantastycznym. Na świat szarej, przechodzącej właśnie przemiany ustrojowe Rosji, autorka nałożyła płaszcz baśniowej krainy, pełnej fantastycznych miejsc i postaci. Między jednym, a drugim nie ma żadnej przepaści, przerwy, tylko płynne przejście, które ujednolica całą historię.

 „Nieśmiertelny” to książka zdecydowanie godna poznania. Na pewno nie polecę jej osobom oczekującym lekkiej i niezobowiązującej lektury na jeden wieczór - ta historia jest dla czytelników łaknących magicznej historii napisanej w piękny, poetycki sposób. Polecam serdecznie fanom fantastyki. Powieść Valente jest prawdziwą ucztą dla wyobraźni!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję bardzo Wydawnictwu MAG!

Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytam fantastykę

01 stycznia, 2013

Nigdziebądź - Neil Gaiman


Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Nowa Proza
Ilość stron: 320

„(...) wydarzenia to tchórze. Nie lubią występować pojedynczo, lecz zbierają się w stada i atakują wszystkie naraz.”






Zazwyczaj nie lubimy dużych zmian w swoim życiu. Zwykła codzienność, choć często szara i nużąca, daje nam poczucie bezpieczeństwa, ustatkowania - nie ma potrzeby tego zmieniać. Jednak nie zawsze wszystko dzieje się z naszej nieprzymuszonej woli, czasami los płata nam figle, zmusza do wątpliwości i podejmowania trudnych decyzji. W zależności od tego, jaką drogę wybierzemy, zależy nasze dalsze życie i to jak będzie ono wyglądać. W jednej krótkiej chwili może zmienić się wszystko...  

Richard Mayhew prowadzi spokojne poukładane życie: ma piękną narzeczoną Jessicę, dobre stanowisko pracy, przyjaciół i mieszkanie. Wszystko układa się po jego myśli, dopóki do jego życia nie wkracza pewna nieprzeciętna osóbka. Pewnego dnia, udając się na kolację ze swoją narzeczoną i jej szefem, Richard spotyka dziewczynę o imieniu Drzwi, bardzo bladą, poranioną i słabą. Mężczyzna chce jej pomóc, co bardzo nie podoba się Jessice, która spieszy się na spotkanie. Mimo jej protestów, Richard zabiera Drzwi do swojego mieszkania i postanawia jej pomóc - nie wie jeszcze, że przez to ściąga na siebie całą falę kłopotów. Niebawem odkrywa, że jest niewidzialny dla innych osób, traci pracę, mieszkanie, a także miłość. Postanawia więc odszukać tajemniczą dziewczynę, którą wcześniej u siebie gościł, aby wyjaśniła mu co się dzieje - tym sposobem przenosi się do całkiem nieznanej, mrocznej krainy zwanej Londynem Pod.

Chyba każdy czytelnik ma takie chwile, że nie ma ochoty na żadną książkę, wszystko co weźmie do rąk go nudzi i w żaden sposób nie może skupić się na lekturze - tak też przydarzyło się mnie wraz z nadejściem zimy. Po kilku nieudanych podejściach do innych książek, zdecydowałam, że spróbuję z książką Gaimana i udało się! Zagłębiając się w historię „Nigdziebądź” byłam zaintrygowana rozwojem fabuły i specyficznym klimatem, który odróżnia tę książkę od innych. Ma się wrażenie, że w miejscu akcji cały czas panuje lekki półmrok, co tworzy świetne tło do fabuły. Autor wykreował również wspaniały drugi świat, do którego niebezpiecznie łatwo się przedostać.

Londyn Pod to miejsce, w którym Gaiman w pełni ukazał elementy, po których można scharakteryzować książkę fantasy. Roi się tam od przeróżnej maści stworzeń, magii i miejsc, które w realnym świecie nie miałyby miejsca bytu. W powietrzu unosi się gęsta mgła, która nie tylko utrudnia widoczność i jeszcze potęguje mroczny klimat, ale też powoduje duszności. Wrażenie robi świetnie ukazana różnica pomiędzy nudnym, monotonnym i jasnym Londynem, a Londynem Pod, gdzie w samym powietrzu wyczuwa się magię.

Nie sposób nie wspomnieć o bohaterach, z którymi razem odkrywamy stworzone przez Gaimana światy. Główną rolę gra tutaj Richard, czyli mieszkaniec górnego Londynu, który nieszczęśliwym trafem przenosi się do Londynu Pod. W poznawaniu nowego świata pomaga mu Drzwi, dziewczyna z niezwykłymi zdolnościami, pochodząca z bardzo ważnej rodziny. Towarzyszy im również Markiz de Carabas, średnio przyjazny, ale za to bardzo przebiegły mężczyzna. Oczywiście nie mogłoby zabraknąć kogoś, kto byłby przeciwko głównym postaciom. Pan Vandemar i Pan Croup to dwójka wyrachowanych morderców, którzy uwielbiają mordować i dla własnych korzyści nie cofną się przed niczym.

„Nigdziebądź”  to książka niebanalna, wciągająca i pozostawiająca po sobie ogromny ślad w czytelniku. Żałuję, że tak długo zwlekałam z jej przeczytaniem i nie miałam pojęcia, że tak magiczna historia kryje się na jej stronach. To pierwsza książka Neila Gaimana jaką przeczytałam i już teraz wiem, że nie ostatnia. Urzekło mnie pióro autora i myślę, że może zostać jednym z moich ulubionych twórców. Polecam książkę tym, którzy mają ochotę pokrążyć uliczkami tajemniczego Londynu i zatracić się w magicznej wyobraźni Gaimana!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji bardzo dziękuję Wydawnictwu Nowa Proza!


Książkę można nabyć w korzystnej cenie w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf