31 stycznia, 2014

Top10: najważniejsze nieprzeczytane książki!

W dzisiejszym rankingu chciałabym skupić się na tych książkach, których jeszcze nie przeczytałam, ale od dawna to planuję. Są to też pozycje, które wydaje mi się, że czytał już każdy, tylko nie ja :D Zapraszam na najważniejsze nieprzeczytane książki!



Serię Percy Jackson, Trylogię Czasu i cykl o Stephanie Plum kojarzy chyba każdy. Już od bardzo dawna przymierzam się do ich przeczytania i nawet posiadam wszystkie pierwsze tomy, ale ciągle mi jakoś nie po drodze. Złodziejka książek to mój must read w najbliższych miesiącach, bo w końcu doczekaliśmy się ekranizacji i przed jej obejrzeniem chcę zapoznać się z książką ;). Jodi Picoult i Stephen King to autorzy, których tak samo bez przerwy odkładam na później. Te dwie pozycje chcę przeczytać najbardziej i mam nadzieję, że w tym roku nareszcie mi się to uda. Wichrowe wzgórza to klasyka, której JESZCZE nie znam, ale też bardzo się do tego palę! O twórczości Elif Shafak słyszałam wiele dobrego i czekam niecierpliwie na chwilę, kiedy będę mogła sama wyrobić sobie o niej zdanie. Gwiazd naszych wina to książka, która skradła już wiele czytelniczych serc i mam nadzieję, że skradnie i moje! :D I ostatnia już perełka to Alibi na szczęście, czyli pierwszy tom niebywale wychwalanego cyklu, a w dodatku polskiej autorki, także też znajduje się na mojej liście do koniecznego przeczytania ;)

Czytaliście którąś z tych pozycji? Jak wrażenia? A co wy umieścilibyście na takiej liście? 

27 stycznia, 2014

Mechaniczny książę - Cassandra Clare


Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 496

„- A jakiego koloru jest twoja dusza, Willu Herondale?
- Fioletoworóżowa.”






Jan Parandowski napisał kiedyś, że słowem opanował człowiek przestrzeń i czas. Czy nie jest to prawda? Cała moc pisarza i jego możliwości tkwią w tworzeniu z liter, wyrazów i zdań czegoś, czym może podzielić się z drugim człowiekiem. A tekstem przekazać można niemal wszystko. W przypadku literatury pięknej, autor przedstawia czytelnikowi historię. Historię z bohaterami, z określonym miejscem akcji i czasem. I to właśnie pisarz określa te wszystkie czynniki, tylko od niego zależy czy powieść będzie rozgrywać się w przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości i tylko od niego zależy, w jakim miejscu. Z kolei czytelnik ma tę swobodę, że może wybrać spośród wielu utworów ten, który najbardziej mu odpowiada. Ja po lekturze ,,Mechanicznego anioła” zapragnęłam powrócić do wiktoriańskiej Anglii, do szarego Londynu i przenieść się w przeszłość, co zaowocowało sięgnięciem po ,,Mechanicznego księcia”.

Tessa Gray znalazła bezpieczne schronienie u boku Nocnych Łowców w Londyńskim Instytucie. Dziewczyna powoli wdraża się w nowo poznany świat, zadaje mnóstwo pytań i wciąż szuka na nie odpowiedzi. Kiedy już wszystko wskazuje na to, że bohaterowie mają chwilę wytchnienia od wszelkich intryg i problemów, Clave zaczyna spiskować, by odsunąć Charlotte od kierowania Instytutem. Wtedy Nocni Łowcy otrzymują zadanie, które polega na odnalezieniu Mistrza. Jeśli nie uda im się to w dwa tygodnie, Rada rozpatrzy kandydaturę Benedicta Lightwooda na stanowisko opiekuna Instytutu. Nefilim nie mogą do tego dopuścić, także czym prędzej zabierają się za poszukiwania. Tessa wraz z Willem i Jemem odkrywają, że nienawiść do półanielskich istot budzą w Mistrzu osobiste pobudki. Obwinia ich o dawną tragedię, która zniszczyła mu życie. Czy Charlotte i grupie z Instytutu uda się odnaleźć wroga? Czy Tessa odkryje wreszcie tajemnicę swojego pochodzenia? I w którą stronę ukierunkuje swoje uczucia?

Podobnie jak pierwsza część Diabelskich maszyn, tak i ta rozpoczyna się dynamicznym prologiem, który wprowadza w mroczny, niepokojący klimat i zachęca czytelnika do dalszej lektury. W głowie wciąż kłębi się chmara pytań powstałych po lekturze ,,Mechanicznego anioła”, a autorka nadal trzyma w niepewności i dostarcza tylko pojedyncze fakty, z których można powoli składać odpowiedzi. Mnóstwo jest tutaj niedopowiedzeń i wątpliwości – rozwija się wątek Willa, którego działania z początku są wielką niewiadomą, a także próbujemy wgłębić się w postać Mistrza, rozgryźć jego czyny, plany i intencje oraz uzyskać więcej informacji o jego przeszłości. Z rozwojem fabuły w końcu dowiadujemy się niemal wszystkiego, jednak świetną zabawą podczas czytania jest kontemplowanie i intensywne rozpatrywanie wszystkich czynników, które prowadzą do prawdy.

,,Mechaniczny anioł” jest swego rodzaju wprowadzeniem do całej historii. Co prawda, nie brakuje w nim akcji, dobrej fabuły i intryg, jednak to właśnie w ,,Mechanicznym księciu” wszystko idzie do przodu i po krótkim wolniejszym wstępie, mamy dynamiczny, szybki rozwój wydarzeń. Autorka zdecydowanie więcej uwagi poświęca bohaterom i ich relacjom – poznajemy bliżej Jema, Willa i Tessę oraz obserwujemy ich rozmowy, interakcje i możemy zacząć snuć przypuszczenia, którego z chłopców wybierze główna bohaterka. A nie ma ona łatwego zadania, bo w każdym z nich można znaleźć coś interesującego i choć są kompletnie różni, można obydwu polubić równie mocno. Nie brakuje mocniejszych uderzeń serca, rozmyślań o uczuciach i emocjonujących scen miłosnych, ale pojawiają się też te smutniejsze, bolesne momenty. Tessa często podejmuje niesłuszne decyzje, myli się i gubi, ale to czyni ją bardziej ludzką i realną, a także uświadamia czytelnika o jej trudnej sytuacji.

,,Mechaniczny książę” to świetna kontynuacja trylogii o Nocnych Łowcach. Bardzo dynamiczna, żywiołowa, pełna wyśmienitego humoru i fantastycznych postaci. Znajdziemy tu mnóstwo intryg, tajemnic i pojedynków, ale też sporo miłosnych uniesień. Wątków jest wiele, jednak wszystkie łączą się w spójną całość i każdy wprowadza coś do historii. Język jak zwykle nienaganny – czyta się przyjemnie i bardzo szybko. Cóż mogę więcej napisać? Polecam serdecznie całą trylogię ,,Diabelskich maszyn”! To książki, które migiem się pochłania, ale na długo pozostają w pamięci.



Książka do nabycia w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf
Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Czytam fantastykę
Czytam opasłe tomiska

25 stycznia, 2014

Mechaniczny anioł - Cassandra Clare


Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 471

„- (...) Czy kochasz coś równie mocno? Tylko nie mów „getry", „tenis ziemny" czy coś równie głupiego. - Dobry Panie - westchnął Will z udawanym przerażeniem. - Ona już więcej
mnie zna.”



Londyn za czasów panowania Królowej Wiktorii, szeleszczące suknie, eleganckie powozy i wystawne przyjęcia. To nieodłączne elementy wielu romansów historycznych, czyż nie? Dodajmy do tego przystojnego dżentelmena i nieśmiałą pannę, a powstanie emocjonująca opowiastka na jeden wieczór. Ale coś tak sztampowego i z góry określonego jak ten schemat, można rozbudować w oryginalną, pełną akcji i magii powieść z elementami steampunku. Udało się to Cassandrze Clare, która już nie raz i nie dwa oczarowywała mnie swoimi pomysłami. To kobieta z niebywałą wyobraźnią i co ważniejsze, fantastycznymi umiejętnościami pisarskimi, które umożliwiają jej przeniesienie tego wszystkiego na papier. Czy i tym razem potrafiła mnie zachwycić?  

Szesnastoletnia Tessa Gray przepływa ocean na statku Maine by dotrzeć do brata. Po śmierci ciotki Harriet, dziewczyna nie ma gdzie się podziać, a Nate jest teraz jej jedyną rodziną. Na brzegu nie dostrzega jednak chłopca, ale nieznajomego mężczyznę, który widocznie jej oczekiwał. Tessa daje się przekonać ów nieznajomemu, że ten zna jej brata i udaje się z nim do powozu, gdzie spotyka Mroczne Siostry. Pani Dark i pani Black zabierają ją ze sobą do Mrocznego Domu, gdzie dziewczyna zostaje uwięziona i zmuszana do przemian. Tak, Tessa ma nadludzkie umiejętności - poprzez dotykanie przedmiotów, potrafi zmienić się w osobę, do której należy dana rzecz. Mroczne Siostry starają się rozwinąć jej talent, nie zważając na strach i ból, jakie temu towarzyszą. Pewnego dnia na ratunek przybywa jej Nocny Łowca i od tej pory Tessa zamieszkuje londyński instytut. Co stało się z jej bratem? Czego tak właściwie oczekują od niej Mroczne Siostry? I czy ludzie, którzy przygarnęli ją pod swój dach są godni zaufania?    

Trylogia ,,Diabelskie Maszyny” to prequel znakomitego cyklu ,,Dary anioła” Cassandry Clare. Jak może wiecie, jestem wielką fanką twórczości tej pani, także kiedy tylko przeczytałam wszystkie części jej pierwszej serii wydane z Polsce, zabrałam się z rozpędu za tę drugą. Z początku nieco obawiałam się podobieństw, które je charakteryzują – obydwie traktują o przygodach Nocnych Łowców, znajdziemy tam również Podziemnych i cały ten magiczny świat wykreowany przez autorkę w ,,Darach anioła”. Przypuszczałam, że Cassandrze może już po prostu braknąć pomysłów i napisze książkę po najmniejszej linii oporu, stosując schematy, które odniosły sukces za pierwszym razem. Nic bardziej mylnego! Co prawda, można dostrzec tutaj pewne drobne podobieństwa, choćby w zachowaniu bohaterów, jednak jest to zrozumiałe – w końcu łączą ich więzy krwi. Z kolei, jeśli chodzi o fabułę, mamy do czynienia z całkowicie inną, jednak równie absorbującą historią.

Już w prologu czytelnik zostaje wrzucony w wir wydarzeń. Na ulicach Londynu dwóch Nocnych Łowców rozprawia się z demonem, a Tessa jest właśnie w drodze do tego miejsca. Czuć tajemnicę, czuć, że niebawem stanie się coś złego, a podróż dziewczyny nie zakończy się szczęśliwym życiem w pięknym mieście, u boku najukochańszego brata. Cassandra Clare równomiernie rozwija tempo akcji, co rusz dodaje więcej napięcia i jak zwykle, na koniec zostawia czytelnika z mnóstwem pytań i niedopowiedzeń. Fabuła jest niezwykle ciekawa, momentalnie porywa czytelnika i sprawia, że ten razem z Tessą pragnie rozwikłać zagadki i poznać sekrety, które ona zamierza odkryć. Cała historia jest napisana niezwykle barwnie i dynamicznie, bardzo lekkim, klarownym językiem, a tekst, mimo że prosty w odbiorze, obfituje w piękne cytaty i życiowe mądrości.

Kolejnym atutem tej powieści jest świetny dobór postaci. Główna bohaterka jak na swój wiek jest bardzo dojrzała, odważna i imponuje swoją ogromną miłością do brata. Nie każdy byłby na tyle zawzięty i zdeterminowany by poddawać się torturom, żeby chronić drugą osobę. William Herondale to ta najbardziej lśniąca gwiazda wśród konstelacji postaci. Cechuje go niezwykle barwna osobowość, cięty język i zniewalający wygląd. Nietrudno jest się domyślić, że będzie on jednym z kandydatów do serca Tessy. Ale nie zapominajmy również o jego czarującym przyjacielu, Jemie. To chłopiec o srebrnych włosach, którego charakteryzuje wielka uprzejmość, otwartość i życzliwość. Może się wydawać kompletnym przeciwieństwem Willa, a jednak udało mu się wkupić w jego łaski. Nie brakło także czarnego charakteru, który uprzykrza innym życie i wprowadza zamęt w świat Nocnych Łowców. To postać owiana tajemnicą, groźna i bardzo przebiegła. Ciekawym dodatkiem do historii są pojawiające się w niej automaty, które stanowią niezwykle intrygujący steampunkowy smaczek.

Powieści Cassandry Clare nie są ambitne i nie są przeznaczone dla bardziej wymagającego odbiorcy. To książki z zakresu literatury pięknej, które mają na celu po prostu dostarczenie czytelnikowi dobrej rozrywki. A to, że napisane są na bardzo wysokim poziomie, jest ich ogromnym atutem i wyróżnia je spośród całej masy innych powieści tego typu. ,,Mechaniczny anioł” to książka, która zachwyca fabułą, bohaterami i świetnym stylem. Nie brak w niej magii, nie brak akcji i nie brak sporej dawki humoru, która również jest charakterystyczna w twórczości Clare. Polecam każdemu, kto poczuł się choć odrobinę zachęcony moim tekstem, a już w szczególności fanom ,,Darów anioła”!




Książka do nabycia w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf
Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Czytam fantastykę
Czytam opasłe tomiska

23 stycznia, 2014

Top10: książki na zimowe wieczory!


Z dniem dzisiejszym powracam do akcji Top10! Postanowiłam tylko nieco zmodyfikować jej wygląd, wprowadzając własny bannerek. Tematem, który zrealizuję jako pierwszy, jest Dziesięć najlepszych książek na zimowe wieczory! Myślę, że będzie to zestawienie, które choć trochę przybliży Wam to, w czym lubię się zaczytywać w tym okresie i może nawet podłapiecie jakąś ciekawą pozycję :)


Górny rząd to powieści fantastyczne, które u mnie spisują się genialnie w zimowe wieczory! Miasto kości i Mechaniczny anioł opowiadają o przygodach Nocnych Łowców, które z pewnością Was rozgrzeją i dostarczą wyśmienitej rozrywki. Z innej bajki to przeurocza opowieść z nutką magii, a poza tym obowiązkowa pozycja dla miłośników książek. Magiczna gondola to historia z podróżami w czasie, miłością i mnóstwem przygód, a to wszystko w pięknej Wenecji! I ostatnia już tego typu powieść, to Nieśmiertelny. Nie da się określić tej książki w kilku słowach, to po prostu trzeba przeczytać. Baśniowa, z przepięknymi opisami i napisana niewyobrażalnie dobrym stylem. A dlaczego polecam ją właśnie na zimowe wieczory? Sądzę, że teraz najlepiej odczuwalny będzie jej mroczny klimat i wyciśniecie z tej historii wszystko to, co najlepsze. To nie jest książka na letnie popołudnie, na plażę. Polecam ją zawsze na okres zimowy - ciężki, ciemny i ponury, bo on najlepiej komponuje się z tą niekoniecznie szczęśliwą opowieścią.  

Rząd numer dwa to powieści lekkie i przyjemne, które poprawiają humor, umilają leniwe wieczory i pozwalają na chwilkę odprężenia :) Są to obyczajówki, ale na tyle dobrej jakości, że je Wam polecam. Evansa i Sparksa chyba nie muszę przedstawiać, bo to znani autorzy, którzy zawsze doprowadzą mnie do łez i poza tymi dwoma książkami przedstawionymi na kolażu, polecam również inne ich pozycje! Te dwie są po prostu mi najbliższe ;) Podobnie sprawa ma się z Gabrielą Gargaś, która na dzień dzisiejszy jest moją ulubiona polską autorką! Również zawsze mnie wzruszy, oczaruje pięknymi cytatami i nauczy ważnych wartości. Z kolei dwie ostatnie pozycje to przesympatyczne romanse, po które lubię sięgnąć w gorszy dzień. Napisane lekko i przyjemnie, czyta się błyskawicznie!

Znacie któreś z tych książek? A może polecicie mi coś od siebie?  

21 stycznia, 2014

Miasto zagubionych dusz - Cassandra Clare

Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 546

- Więc mówisz, że będę miał bliznę? - Dużą i brzydką. Na piersi. - Cholera - mruknął Jace - A zależało mi na tych pieniądzach za pokaz mody plażowej.





Serie, które zawierają więcej niż trzy tomy, przerażają czytelników. Bo w końcu ile jedna opowieść może się ciągnąć? W niektórych przypadkach, rzeczywiście, jest czego się bać – każda kolejna część jest gorsza od poprzedniej, widać brak pomysłu na fabułę i historia, która już dawno powinna zostać zakończona, trwa nadal. Są jednak takie książki, które mogą mieć niezliczoną ilość kontynuacji, a i tak każda będzie na przynajmniej dobrym poziomie. Do tej grupy można zaliczyć choćby kultową serię  „Harry Potter” J.K. Rowling. Jeszcze nie tak dawno zastanawiałam się czy stworzenie czwartego tomu  „Darów Anioła” to dobry pomysł. Okazało się, że mimo nieco gorszej fabuły od poprzednich części, ta wciąż jest całkiem przyjemnie napisana. Dlatego też pełna nadziei i pozytywnego nastawienia wzięłam się za piątkę. Czy po jej przeczytaniu mogę uznać cały cykl przygód Clary za udany?

Jace i Sebastian zniknęli, a świat Nocnych Łowców mniej lub bardziej gorliwie stara się ich odnaleźć. Okazuje się, że ta dwójka związana jest demonicznym czarem, który nie pozwala na unicestwienie tylko jednego z nich – jeśli któregoś zranisz, ucierpi też ten drugi. Clary bardzo tęskni za ukochanym i kiedy dowiaduje się, że Clave odkłada poszukiwania na dalszy plan, stara się na własną rękę znaleźć i uwolnić Jace’a. Wspiera ją grupka zaprzyjaźnionych Nocnych Łowców wraz z Magnusem i Simonem, ale w dużej mierze musi działać sama. Wykazuje się wielką odwagą, biorąc na swoje braki najniebezpieczniejsze zadanie, a cena przegranej jest zbyt wysoka. Czy uda jej się uratować ukochanego? I czy Nocni Łowcy raz na zawsze unicestwią Sebastiana?

Ileż ja się już naczytałam o losach Clary! Piąta część „Darów Anioła” za mną, a ja wciąż łaknę więcej. Chyba ten fakt najlepiej oddaje moje odczucia w stosunku do całej serii. A skupiając się już na tym konkretnym tomie, podobało mi się. Było mocno, dynamicznie i spektakularnie. Po nieco słabszym „Mieście upadłych aniołów” autorka powróciła do formy i stworzyła powieść na miarę pierwszych tomów cyklu. Czytelnik znajdzie tu wiele więcej wątków pobocznych, które przeplatają się z wiodącym, czyli poza poszukiwaniem Jace’a przez Clary, mamy okazję zaobserwować relacje między Magnusem a Alekiem, Simonem a Isabelle oraz Mają a Jordanem. Nie brak tu miłosnych uniesień, okazywania uczuć i sercowych rozterek, ale nie wybijają się one na pierwszy plan, pozostawiając miejsce intrygom, potyczkom i zagadkom.

Historii wykreowanej przez Clare nie da się również odmówić dramatyzmu, który ujawnia się szczególnie w ostatnich rozdziałach, przybierając gigantyczne rozmiary. Jest wesoło, smutno, czasami wręcz tragicznie, ale nigdy nudno! Cassandra jest mistrzynią w robieniu zamieszania. Jej historie są szalone, nieprzewidywalne i czasami ciężko za nimi nadążyć. Autorka lubi bawić się z czytelnikiem w kotka i myszkę. Powoli naprowadza na prawidłowy trop i daje wiele odpowiedzi, ale jeszcze więcej pytań. Potrafi doprowadzić tym czytelnika do szewskiej pasji, ale z drugiej strony tylko podnosi poziom zaciekawienia i sprawia, że chce się więcej. Co tu dużo mówić, Clare ma naturalny talent pisarski i wszystko, co wyjdzie spod jej pióra, czyta się fantastycznie! Dlatego ja jej powieści oceniam pod kompletnie innym aspektem - takim jak fabuła, bohaterowie, czy płynność historii, bo napisane są zawsze tym samym, świetnym stylem.

Bohaterowie w tej części naprawdę dali się polubić! Tak jak w poprzednim tomie niekoniecznie podobały mi się ich kreacje i relacje z innymi postaciami, tak tutaj niemal wszystko przybrało odpowiednie proporcje. Szczególnie miło wspominam Isabelle, która wcześniej dała się poznać tylko jako pewna siebie, silna wojowniczka o ciętym języku, a w „Mieście zagubionych dusz” pokazuje swoją drugą naturę. Można zauważyć jak zmienia się pod wpływem bliskich osób, jak bardzo jest wrażliwa na ich cierpienie i jak mocno przeżywa wszystkie wzloty i upadki. Natomiast Alec odkrywa więcej gorszych cech - jest zbyt ciekawski i zaborczy, co czyni jego miłość toksyczną i w efekcie prowadzi do zepsucia jego relacji z Magnusem. Z kolei postacią, która przyciąga większość uwagi czytelnika, jest Sebastian. Nie będę ukrywać, że lubię czarne charaktery, ale tylko, jeżeli są ciekawie wykreowane i pokazane w niejednoznaczny sposób. Tak właśnie jest w tym przypadku – czytelnik nie jest w stanie z góry określić intencji Sebastiana, próbuje go zrozumieć i przewidzieć jego kolejny ruch, jednak jest to trudną sztuką, co oczywiście stanowi jeden z atutów historii.

Podsumowując, absolutnie nie zawiodłam się na „Mieście zagubionych dusz”. Spotkałam się już z wieloma opiniami, że autorka mogła zaprzestać kontynuacji trylogii, że kolejne części nie są już tak dobre, są pisane dla pieniędzy i na siłę. Nie mogę się z tym zgodzić! Ja wciąż potrafię czerpać radość z poznawania dalszych losów Clary, z obcowania z piórem Cassandry Clare i z przebywania w świecie Nocnych Łowców. Za każdym razem odkrywam w tej historii coś nowego i zachłannie łapię każde kolejne słowo. Z mojej strony polecam serdecznie całą serię i oczekuję niecierpliwie jej finału!



Książka do nabycia w księgarniach:
FONT polska księgarnia
Gandalf
Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
Czytam fantastykę
Czytam opasłe tomiska

04 stycznia, 2014

Konkurs noworoczny!

Myślałam już o konkursie urodzinowym, potem o mikołajkowym, świątecznym i nic z tego nie wypaliło. Ale skoro już w ten nowy rok wkraczam ze zdwojoną siłą i wielkim zapałem do działania, to postanowiłam coś szybciutko wykombinować i mam dla Was do wygrania nowiutki "Spacer w parku" Jill Marsell. Co trzeba zrobić by zdobyć książkę? Wszystko jest w regulaminie poniżej. Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału i poinformowaniu o konkursie innych :)

Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jestem ja.
2. Konkurs trwa od 04.01.2014r. do 04.02.2014 r. włącznie.
3. Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie:
a) Napisz w komentarzu na jaką książkę w 2014r. polujesz najbardziej!
b) Zostań obserwatorem bloga na bloggerze lub w Google+.
c) Będzie mi bardzo miło, jeśli umieścisz na swoim blogu poniższy bannerek konkursowy, jednak nie jest to warunek konieczny.
d) Będzie mi bardzo miło, jeśli polubisz moją stronę na facebooku, jednak nie jest to warunek konieczny.
4. Odpowiedzi wysyłajcie w komentarzach wraz z adresem mailowym, na który mogłabym pisać w razie wygranej :)
5. Uczestnikiem może być każdy mieszkający na terenie Polski. Niestety nie wysyłam paczki za granicę.
6. Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie losowania i ogłoszę go na blogu dzień po zakończeniu konkursu, a także prześlę do niego mail z informacją o wygranej. Jeżeli w ciągu tygodnia nie otrzymam danych do wysyłki, nagroda przejdzie do osoby, która zostanie wylosowana jako druga.


03 stycznia, 2014

Czas podsumowań ;) 2013

Jak ja nie lubię podsumowań!

Zdecydowanie za dużo wtedy rozczarowań. Cóż, 2013 nie był dla mnie najszczęśliwszym rokiem, jeśli chodzi o czytanie i blogowanie. Kompletnie brakowało mi wolnego czasu i dobrej organizacji, rzadko kiedy udało znaleźć mi się chwilkę na książkę, czy pisanie. Ale wchodzę w nowy rok z nowymi postanowieniami, wyzwaniami i oczekiwaniami! Podwoję swoje siły i postaram się wygospodarować tyle czasu, ile będzie mi potrzebne na sumienne prowadzenie strony.
Nie będę przytaczać tutaj ilości książek przeczytanych w ubiegłym roku, bo jest ich śmiesznie mało, ale przedstawię Wam dziesiątkę najlepszych, które zdecydowanie zasługują na wyróżnienie.


Miasto Kości, tak jak kolejne części cyklu Dary Anioła absolutnie mnie urzekły i dostarczyły wielu, wielu godzin wyśmienitej zabawy! Cassandra Clare to jedna z moich ulubionych autorek i uwielbiam wszystko, co wyszło spod jej pióra. Rebeliant to świetna dystopia, której bohaterów pokochałam od pierwszych rozdziałów i niecierpliwie wyczekuję ostatniego tomu. Wróżbiarze to książka, którą wspominam równie przyjemnie. Cudowny klimat lat dwudziestych w Nowym Jorku, rewie, piękne tancerki, eleganckie kapelusiki, jazz... a to wszystko połączone z niesamowitą mroczną historią. Wciąż boję się piosenki o Paskudnym Johnie! :D Wybrani to taka moja perełka na półce z wydawnictwem Otwartym. Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam KIEDYKOLWIEK. Fałszywy książę to jedna z tych niepozornych powieści, które pozytywnie mnie rozczarowały. Genialna przygodówka, której kontynuacja pojawi się już na dniach, także zacieram łapki. Przędza to niebywale oryginalna i intrygująca historia, która kompletnie mnie oczarowała. Warto się z nią zapoznać, bo zapewniam, że drugiej takiej nie znajdziecie :) W imię miłości to moje drugie podejście do twórczości pani Michalak. I tym razem nie średnio udane, ale zachwycające. Przepiękna książka, o której na pewno napiszę więcej w recenzji. Wołanie miłości to jeden z tych romansów historycznych, które czyta się do piątej rano z wypiekami na twarzy. Absorbujący, pełen emocji i napisany w świetnym stylu. Hinduskie zaślubiny to książka, której z początku troszkę się obawiałam. Niezła z niej cegiełka, ale to zdecydowanie jej zaleta. Cudowna historia splatająca losy trójki bohaterów, piękne krajobrazy Indii, wspaniały język - jednym słowem - CZYTAJCIE! Kocham Nowy Jork jest powieścią na jeden wieczór. Tak, tylko jeden, bo nie pozwolicie sobie na dłuższe odłożenie jej, dopóki nie poznacie historii do końca. Przyjemna, nowoczesna i mega sympatyczna książka!    

Kończąc już ten post pragnę złożyć ogromne podziękowania dla odwiedzających, czytelników, komentujących i wszystkich, którzy przyczyniają się do istnienia tego bloga! Dziękuję za wszystkie miłe słowa, pochwały i uwagi, które pomagają mi się rozwijać. Wiele więcej pracy i wysiłku wkłada się w coś, co daje radość innym i jest w jakiś sposób zauważone, docenione. Dziękuję także wyrozumiałym wydawcom i współpracownikom, którzy są niesamowicie sympatyczni i mają do mnie dużo cierpliwości :) Dziękuję również osobom, które poznałam dzięki blogosferze i możemy godzinami gadać na najróżniejsze tematy. Jesteście najlepsi! Tutaj też zwrócę się do wszystkich, którzy czytają ten post - proszę, nie bójcie się i piszcie do mnie! Chętnie poznam kolejnych blogerów i jeśli jest taka potrzeba doradzę początkującym :) Zapraszam!


challenge accepted :D