30 lipca, 2015

Hopeless - Colleen Hoover

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 384
„Nie będę życzyć sobie idealnego życia. Rzeczy, które przewracają cię w życiu są testami, zmuszają cię do wybrania pomiędzy poddaniem się i leżeniem na ziemi, a otarciem kurzu i powstaniem jeszcze wyżej niż stałeś zanim zostałeś przewrócony. Wybieram stanie wyżej.”

Sky została adoptowana jeszcze jako malutka dziewczynka. Teraz wychowuje ją Karen - kobieta, którą nastolatka pokochała całym sercem i która jest dla niej prawdziwą rodziną. Ich życie nieco różni się od typowego obrazu współczesnej rodziny - nie posiadają bowiem telewizora, komputera, telefonów komórkowych, a także wszelkich innych gadżetów elektronicznych. Dodatkowo, Sky do niemal osiemnastego roku życia uczyła się w domu. Za namową przyjaciółki, dziewczyna postanawia przekonać matkę do tego, by ostatni rok nauki mogła spędzić w szkole. Karen zgadza się, a Sky staje przed wyzwaniem przetrwania tych kilku miesięcy szkoły średniej. Okazuje się jednak, że nie to jest jej największym zmartwieniem... Kiedy poznaje niejakiego Deana Holdera, jej życie z każdą chwilą ulega diametralnym zmianom. Jakie tajemnice kryje życie Sky sprzed adopcji? I co ma z tym wspólnego nowo poznany chłopak?

„Hopeless” to jedna z tych książek, które łamią serca. Uderzają w najwrażliwsze struny ludzkiej duszy, dotykają tematów delikatnych i trudnych, wywołują fale silnych, niepohamowanych emocji... To prawdziwy rollercoaster uczuć. Książka bardzo prawdziwa, szczera i dosłowna. Ale także niepozorna! Po okładce i opisie sądziłam, że będzie to kolejna opowiastka o miłości, zapewne ckliwa i nieco odrealniona. Nie mogłam mylić się bardziej. Owszem, pojawia się tutaj wątek romantyczny, mamy romans, dwójkę nastolatków zakochujących się w sobie z każdą kolejną stroną... Ale ta miłość ukazana jest w zupełnie odmienny sposób niż można by się tego spodziewać. Uczucie pomiędzy Sky i Holderem jest bardzo dojrzałe, na swój sposób mądre i przede wszystkim umacniające i wspierające w trudnych chwilach, jakie ta dwójka przeżywa. 

„Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. [..] Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech.”

Przyznam, że „Hopeless” nie porwała mnie od pierwszych stron. Rozkręca się dosyć powoli, spokojnie, autorka niespiesznie wprowadza czytelnika w fabułę. Nie zmienia to jednak faktu, że jej lektura jest przyjemna. Porównałabym pierwszą część książki do ciszy przed burzą. Bo tak to właśnie przebiega! Niepozorne wprowadzenie w historię, fajny wątek romantyczny, powieść typowo obyczajowa dla młodzieży. Jednak to co zaczyna się dziać mniej więcej w połowie książki... Tylu emocji na raz nie doświadczyłam chyba jeszcze przy czytaniu żadnej powieści. Wydarzenia stają się naprawdę mocno dramatyczne, a każde kolejne odkrycie, każdy następny fakt, każde przypomniane wspomnienie, układają się powoli w jedną spójną całość. Czytelnik w ogromnym napięciu oczekuje na rozwiązanie całej zagadki, a kiedy już je otrzymuje - łamie mu ono serce. 

„Hopeless” to naprawdę piękna książka. Taka, którą warto przeczytać, warto przeżyć razem z bohaterami ich historię i zdobyć się na kilka chwil refleksji. Opowieść o Sky i Holderze ogromnie wzrusza. Pokazuje, że wystarczająco mocne uczucia potrafią przetrwać latami i nie tracą na ważności. Pokazuje, że na pewne czyny należy spojrzeć z wielu perspektyw, żeby sprawiedliwie je osądzić. Pokazuje, że są rzeczy złe i gorsze, a czasem trzeba zrobić coś niewłaściwego w imię wyższych celów. To bardzo mądra książka, o mocnym przekazie i pełna pięknych sentencji. Polecam gorąco każdemu, bo naprawdę warto.

2 komentarze:

  1. Książka od dawna czeka na półce, ale jakoś nie mogę po nią sięgnąć. Muszę to zmienić, bo zapowiada się cudowna historia i nie mogę jej przegapić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie muszę ją sobie w końcu sprawić. Jestem ogromnie ciekawa czym tak się wszyscy zachwycają. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)