17 kwietnia, 2016

Alicja w krainie zombi - Gena Showalter

Autor: Gena Showalter
Wydawnictwo: Harper Collins
Ilość stron: 512

„Gdyby ktoś mi powiedział, że całe moje życie zmieni się między jednym uderzeniem serca a drugim, parsknęłabym śmiechem. Od szczęścia i tragedii, od niewinności do upadku? Żarty. Ale tyle wystarczyło. Jedno uderzenie serca. Mgnienie oka, oddech, sekunda - i wszystko co znałam i kochałam zniknęło.” 




Uwielbiam wszelkie nawiązania do znanych bajek i baśni we współczesnych tworach kultury. Stąd też moje zamiłowanie do serialu Once upon a time, który łączy w sobie mnóstwo elementów baśniowych, a także do książki „Cinder” Marissy Meyer, czyli futurystycznej powieści o kopciuszku. Moim najnowszym odkryciem jest świetna seria autorstwa Geny Showalter - „Kroniki białego królika”. Już sam tytuł pierwszego tomu wzbudza ogromne zainteresowanie, obiecując powieść niezwykle intrygującą, łączącą groteskową już historię „Alicji w krainie czarów” z jeszcze bardziej groteskowym motywem zombi. Takie połączenie nie mogło wypaść źle!

Alicja Bell jest inna od swoich rówieśników. Odkąd pamięta, w jej domu panują wyjątkowe zasady, których musi surowo przestrzegać. Nie może przebywać poza domem po zmroku, co łączy się z zakazem uczestniczenia w jakichkolwiek imprezach, nocowania u koleżanek czy wychodzenia na randki. Wszystko dlatego, że jej ojciec rzekomo widzi potwory. Alicja ich nie dostrzega i uważa go za dziwaka. Stara się mimo wszystko przestrzegać jego zasad i próbuje go zrozumieć. W dniu szesnastych urodzin Alicji, jej młodsza siostra, Emma, prosi ją by ta porozmawiała z rodzicami i załatwiła im pozwolenie na pójście na recital baletowy dziewczynki. Prośba zostaje spełniona i całą rodziną udają się na występ Emmy. Alicja nie wie jednak, że ten wieczór tak boleśnie odciśnie piętno na całym jej życiu...

Trzeba przyznać, że Gena Showalter miała naprawdę oryginalny i niesztampowy pomysł na tę powieść. Historia jest bardzo młodzieżowa, poruszająca ciągle aktualne i uniwersalne problemy wieku dorastania, nie brakuje także rozterek miłosnych oraz relacji rodzinnych, nie tylko w pierwszym pokoleniu. Mamy nową szkołę, nowe przyjaźnie, zauroczenia, a także radzenie sobie z bólem po utracie bliskich. Wszystko to potrafi zainteresować młodego czytelnika i wciągnąć go w daną historię, ale prawdziwego kopa i wyjątkowości dodaje tej książce oczywiście motyw zombi! Autorka bardzo fajnie wykreowała te postaci, tworząc całą ich genezę, kreację, szczególne sposoby walki z nimi, ich umiejętności, sposoby na ich dostrzeganie i wiele, wiele innych zagadnień. Wątek ten jest całkiem nieźle dopracowany, choć czytelnik nie otrzymuje jeszcze wszystkich odpowiedzi w tym tomie.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Ali, czyli główna postać, a także narratorka, to dziewczyna, która nie lubi okazywać słabości, odważna i charakterna, a cała gama innych bohaterów również nie pozostawia wiele do życzenia - każdy z nich jest barwny, wyjątkowy, a także bardzo wiarygodny. Damska część czytelników z pewnością od pierwszych stron pokocha Cole'a, buntownika i typowego bad boya, który ma też tą wrażliwą i troskliwą stronę osobowości, zarezerwowaną dla osób bliskich jego sercu. Od początku wiadomo, że między nim a Ali coś zaiskrzy i czytelnik z niecierpliwością czeka na rozwój wydarzeń. Ów wątek miłosny jest bardzo przyjemny, rozwija się powoli i nienachalnie, nie przesłaniając sobą innych elementów powieści. 

Przyznam, że nawiązań do „Alicji w krainie czarów” nie ma tutaj tak dużo jak się spodziewałam. Na pewno imię głównej bohaterki jest inspirowane bajką Lewisa Carolla, a także motyw chmurki w kształcie królika, czy też tytuły poszczególnych rozdziałów. Nie dostrzegłam natomiast większych powiązań fabularnych czy podobieństw między postaciami. Być może zmieni się to jeszcze w kolejnych tomach, aczkolwiek póki co, inspiracja jest naprawdę niewielka, a historia „Alicji w krainie zombi” to zupełnie świeży, oryginalny pomysł.

Podsumowując, „Alicja w krainie zombi” to bardzo dobra powieść młodzieżowa, zawierająca zarówno wątki obyczajowe i romantyczne, jak i bajkowe i fantastyczne. Gena Showalter stworzyła historię niesamowicie wciągającą, którą czyta się z wielkim zaciekawieniem i przyjemnością. Polecam szczególnie nastoletnim czytelnikom, ale także wszystkim miłośnikom książek z zabarwieniem fantastycznym oraz tych, których zaciekawiły nawiązania do  „Alicji w krainie czarów” i ciekawie uchwycony motyw zombi.

1 komentarz:

  1. Znam twórczość tej autorki, chociaż Alicji jeszcze nie czytałam. Mam na półce i czeka na odpowiednią porę ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)