15 lipca, 2016

Gdzie jest Mia? - Alexandra Burt

Autor: Alexandra Burt
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 416

„Nie wiem, gdzie jest moja córka. To bardzo ogólne stwierdzenie, obejmujące wszystkie możliwe okoliczności, lecz nie wskazujące na żadną z nich. Bez wytykania winnych palcami i określania charakteru przestępstwa. Prosty fakt. Nie wiem, gdzie jest moja córka. [...] Nikt mi nie pomoże. Nikt mi nie pomoże. Nikt mi nie pomoże.”




Co może być dla rodzica gorsze niż śmierć jego dziecka? Chyba tylko jego zaginięcie. Nie wiadomo wtedy, co się z nim dzieje, czy jest bezpieczne, czy może przebywa w jakimś toksycznym, patologicznym środowisku, czy dzieje mu się krzywda albo już nie żyje. Ta niewiedza jest dla bliskich niesamowicie dotkliwa i okrutniejsza niż jakiekolwiek złe fakty. Jako obserwator takich sytuacji jestem w stanie wyobrazić sobie co czuje rodzic, tracąc w taki sposób swoje dziecko i co jest w stanie zrobić byle je odnaleźć i móc chronić. Ale co się dzieje w przypadku, gdy sama matka jest podejrzewana o porwanie? Co się dzieje, kiedy ona sama nie potrafi potwierdzić swojej niewinności?

W powieści „Gdzie jest Mia?” autorstwa Alexandry Burt poznajemy historię Estelle Paradise, której kilkumiesięczna córeczka zaginęła. Kobieta budzi się w szpitalu po tym, jak została znaleziona na dnie wąwozu bliska śmierci, z raną postrzałową głowy i amnezją, i powoli próbuje sobie przypominać fakty sprzed wypadku. Kiedy dociera do niej, że Mia zniknęła, Estelle wpada w panikę i gorączkowo analizuje wszystkie zdarzenia. Dowiadujemy się, że kilka dni przed wypadkiem, odkryła ona, że łóżeczko córki jest puste. Co dziwniejsze, zniknęły też wszelkie ślady jej wcześniejszej obecności - butelki, zabawki, ubranka, pieluszki - wszystko. Kobieta nie potrafi wyjaśnić, jak mogło dojść do takiego zdarzenia, nie potrafi wytłumaczyć co się z nią wtedy działo, jest kompletnie zagubiona. Zachowanie Estelle i osobliwe okoliczności zaginięcia dziecka sprawiają, że staje się ona jedną z głównych podejrzanych w oczach policji i mediów. Czy słusznie? Co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy?

O tym, że „Gdzie jest Mia?” jest debiutancką powieścią Alexandry Burt, dowiedziałam się dopiero po lekturze i muszę przyznać, że byłam w ogromnym szoku. Bo tym, co przede wszystkim ujęło mnie w tej powieści nie jest sam pomysł na fabułę, zaskakujące zwroty akcji, czy umiejętność utrzymania czytelnika w ciągłym napięciu. To wszystko oczywiście tutaj jest, jednak nie robi takiego wrażenia, jak sam sposób napisania tej książki i po prostu styl autorki. Narracja jest pierwszoosobowa, a prowadzi ją sama Estelle, czyli postać kobiety zagubionej, zdezorientowanej, która sama nie potrafi oddzielić faktycznych zdarzeń od tworów swojej wyobraźni. Jest to osoba chora, cierpiąca na depresję, a później nawet psychozę poporodową. Osoba, która przez swoje zaburzenia nie jest w stanie zająć się własnym dzieckiem, a co dopiero dobrze je chronić przed niebezpieczeństwami świata zewnętrznego. Przez całą fabułę obserwujemy wewnętrzną walkę Estelle, walkę ze wspomnieniami, ale także walkę z chorobą i niezrozumieniem ze strony męża. Czytelnik może przez chwilę postawić się na jej miejscu, razem z nią analizować wydarzenia, zastanawiać się co tak naprawdę się stało, a także wysnuć mnóstwo refleksji na tematy chorób psychicznych, trudów macierzyństwa i życia w małżeństwie. 

Alexandra Burt podjęła się niełatwego tematu, co zaowocowało naprawdę dobrą książką. Może i fabuła nie jest jakimś ogromnym powiewem świeżości, a podobne rozwiązania już gdzieś tam się pojawiły, natomiast autorka dodała od siebie kilka smaczków, motywów, które zaskakują i uatrakcyjniają historię. Powieść czyta się z rosnącym zainteresowaniem, chłonąc każde słowo, a strony dosłownie umykają jedna za drugą. Ja „połknęłam” całą historię w jeden dzień i czuję ogromny niedosyt twórczości Alexandry Burt! Z niecierpliwością czekam na inne jej książki w Polsce, a wam polecam sięgnąć po jej debiut. Miłośnicy dobrych thrillerów ze świetnie nakreślonymi portretami psychologicznymi postaci na pewno nie będą zawiedzeni. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Świat Książki!

3 komentarze:

  1. Bardzo mnie zainteresowałaś tą książką. Takie klimaty lubię, niedopowiedzenia, klimat psychozy, dociekanie, co się tak naprawdę stało. Szczególnie ciekawe jest to, czemu wszystkie zabawki dziecka zniknęły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna książka, naprawdę warto po nią sięgnąć. A rozwiązanie tej tajemniczej sprawy bardzo fajnie poprowadzone :)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)