15 listopada, 2016

Psy - Allan Stratton

Autor: Allan Stratton
Wydawnictwo: YA!/GW Foksal
Ilość stron: 288

„Przyglądam się uważnie stodole. W górnej części, na wysokości stryszku brakuje deski. Im dłużej się wpatruję, tym bardziej jestem przekonany, że widzę chłopca patrzącego na mnie z cieni za otworem po desce.”



Głównym bohaterem powieści „Psy” jest trzynastoletni Cameron, który mieszka z mamą. Od kilku lat ta dwójka stale przeprowadza się w nowe miejsca, zastrzegając numery telefonów i zostawiając za sobą kolejnych znajomych oraz przyjaciół. Ta ciągła ucieczka spowodowana jest ogromną traumą i strachem przed tym, że ojciec chłopca ich odnajdzie. Cameron nie ma z nim zbyt wielu wspomnień, ale te nieliczne, które posiada, są co najmniej niepokojące. Nie wolno mu się kontaktować z rodzicem, a także musi ogromnie uważać by nie zdradzić się nikomu ze swoją przeszłością. Akcja książki rozpoczyna się, gdy Cameron po raz kolejny musi uciekać z matką - tym razem osiedlają się w starym, podniszczonym domu na farmie. Budynek i stodoła w dużej mierze otoczone są rozległymi polami kukurydzy. Chłopiec czuje się w tym miejscu nieswojo, a z czasem zaczyna mieć różne przywidzenia, sny i zaczyna widzieć... ducha. 

Narracja powieści jest pierwszoosobowa w punktu widzenia Camerona i w czasie teraźniejszym, co doskonale pasuje do tego typu historii - zagadkowych, mrocznych, z nutką dreszczyku. Sam chłopiec jest z pozoru postacią dość prosto skonstruowaną; nieco zagubiony nastolatek, często uciekający w sferę marzeń i wyobraźni, co doskonale da się wytłumaczyć poprzez jego sytuację rodzinną. Z czasem jednak ten niewinny obraz jeszcze dziecka, zniekształca się w oczach czytelnika, który zaczyna powoli zastanawiać się, czy jego początkowy osąd w stosunku do bohatera jest aby na pewno prawidłowy. Autor bawi się z czytelnikiem, kreując postać, której słowa, działania i przemyślenia często są dwuznaczne i niejasne, co sprowadza się do podejrzeń, czy narrator jest do końca szczery sam ze sobą. Nie tylko Cameron jest tutaj postacią, która potrafi wzbudzić wątpliwości. Jego matka, której zachowanie często można określić jako paranoję, tajemniczy i dziwaczny sąsiad Pan Sinclair, a także ojciec chłopca, który przybiera różne maski - wszyscy oni są wątpliwi w swoich postępowaniach i wypowiedziach, a czytelnik przez większość powieści próbuje odkryć ich prawdziwe oblicze.

Samo miejsce akcji nie jest zbyt oryginalne, bo podobny obraz możemy spotkać w co drugim filmowym horrorze, co nie znaczy jednak, że nie oddziałuje mocno na wyobraźnię czytelnika, bo tworzy niesamowicie mroczny klimat. Stary, zniszczony, nadgryziony już zębem czasu dom z dużą piwnicą pełną gratów i zabitym gwoździami strychem, obok stodoła, w której dawny właściciel trzymał krowy i niebezpiecznie wyglądające sprzęty gospodarcze, a wszystko to otoczone polami kukurydzy i ciemnymi lasami, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie grozy i niepokoju. Całość stanowi świetne tło dla rozgrywającej się tam zagadkowej historii. Mimo wszystko nie jest to groza na miarę np. Kinga. „Psy” to raczej powieść dla młodszych czytelników, nastolatków, którzy nie przepadają za bardzo strasznymi historiami, a chcieliby poczuć lekki dreszczyk na plecach podczas lektury.

„Psy” to książka idealna dla osób, które rozpoczynają dopiero swoją przygodę z thrillerami i powieściami grozy. Napisana prostym językiem, przystępna, ze stonowaną akcją, która nie ma przestojów, a także zawiera kilka bardzo ciekawych zwrotów i punktów kulminacyjnych. Cała historia ma charakter zagadkowego, mrocznego thrillera z elementami paranormalnymi. Znajdziemy tu również wątki bardzo prozaiczne, mówiące o dorastaniu w niepełnej rodzinie, o prześladowaniu, o toksycznej miłości. Polecam serdecznie zapoznanie się z historią Camerona. Może niekoniecznie osobom bardzo doświadczonym w tym gatunku, bo mogą się one zwyczajnie wynudzić i zawieść, ale tych mniej obeznanych w thrillerach, jak najbardziej zachęcam.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem YA!

1 komentarz:

  1. Lubię powieści grozy, choć ostatnio po nie nie sięgam. Niestety powyższy utwór mnie nie zainteresował :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)