08 stycznia, 2017

Elżbieta Batory we współczesnej powieści młodzieżowej (Potomkowie - Tosca Lee)


Autor: Tosca Lee
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 392

„Słowa są wieczne.
Chwile - ulotne.”







Elżbieta Batory to postać, która od stuleci intryguje, fascynuje i wzbudza sprzeczne opinie. Była niezwykłą kobietą - piękną, inteligentną, bardzo bystrą, doskonale radziła sobie z władzą i finansami. Wydawałoby się, że ma wszystko... a jednak istniało coś, co powoli doprowadziło ją do ruiny – starzenie się, a co za tym idzie, przemijająca uroda. Elżbieta wpadła w obsesję i uwierzyła w pewnym momencie, że krew młodych dziewic poprawia jej wygląd. Wówczas zaczęły się okrutne mordy na służących, a później nawet na szlachciankach. W odkrytym rejestrze zbrodni hrabiny widniała porażająca liczba - sześćset pięćdziesiąt ofiar. Kobieta została zamurowana żywcem, a miesiąc później umarła. Jej historia jest pełna niedopowiedzeń i wątpliwości, a także stawia przed ludźmi bardzo trudne pytanie - jak osądzić, aby wszystkim oddać sprawiedliwość? Nie sposób tego dokonać. Jest to równocześnie historia, która stanowi wspaniałe podłoże do tworzenia pełnych intryg i tajemnic opowieści. Legenda o hrabinie odkrywa przed współczesnymi autorami wiele wartych wykorzystania i przekształcenia motywów. Z tych właśnie możliwości skorzystała Tosca Lee, tworząc znakomitą powieść młodzieżową - „Potomkowie”.

Główną bohaterką jest Emily, która niedawno dokonała zabiegu wymazania pamięci. W momencie rozpoczęcia akcji, dziewczynę po dwóch tygodniach opuszcza rehabilitantka i ta musi radzić sobie sama. Znajduje list, który napisała do siebie zaraz przed dokonaniem operacji, według którego zrobiła to, aby chronić siebie i swoich bliskich. Z czasem okazuje się, że tym niebezpieczeństwem, które musiała wymazać ze swoich wspomnień, były niezwykle cenne informacje dotyczące jej przodków. Emily dowiaduje się, że jest potomkinią Krwawej Hrabiny, Elżbiety Batory i przez to jest narażona na ciągłe niebezpieczeństwo. Poprzez grzechy władczyni, następne pokolenia jej rodu są tropione i wybijane przez Dziedziców, aby całkowicie usunąć ich z powierzchni ziemi. Emily nawet pomimo zabiegu i zamieszkania na malutkiej wysepce, okazuje się być śledzona i musi uciekać. Rozpoczyna się wyścig na śmierć i życie, podczas którego Potomkini odkrywa kolejne informacje ze swojej przeszłości i znajduje nowe poszlaki pozostawione jej przez nią samą i przez jej matkę.

Tosca Lee to autorka, która ma w swoim dorobku już kilka powieści opartych na wydarzeniach historycznych. „Potomkowie” to pierwsza z jej książek przeznaczonych dla młodzieży i, jak sama pisarka wspomina, została napisana na prośbę czytelnika, który zaproponował jej zainspirowanie się historią Elżbiety Batory. Dla mnie było to nie tylko pierwsze spotkanie z piórem Lee, ale także niezwykle fascynująca przygoda! Postać Krwawej Hrabiny doczekała się już wielu kreacji w świecie literatury i filmu, ale nie spotkałam się jeszcze z umieszczeniem jej w historii tak współczesnej, młodzieżowej, pełnej akcji i dynamizmu. Tosca Lee znakomicie wykorzystała fakty dotyczące tej władczyni, budując na ich podstawie cały mechanizm rządzący światem w powieści, a także tworzący podstawy motywów fantastycznych.

Książka wciąga od pierwszej strony i z każdą kolejną coraz bardziej zaciekawia czytelnika. Autorka powoli odkrywa karty, nie zasypuje odbiorcy na wstępie mnóstwem informacji, ale dawkuje je w miarę rozwijania się akcji. Język jest bardzo przystępny i łatwy w odbiorze, a wszelkie zasady panujące w świecie głównej bohaterki są wytłumaczone jasno i klarownie, także lektura nie wymaga wielkiego skupienia. To taka powieść na dwa wieczory, która dostarczy czytelnikowi dużej dawki rozrywki, emocji, pozwoli na moment oderwać się od szarej rzeczywistości i wejść w świat intryg, tajemnic i pościgów.

Bohaterowie to wielki atut tej powieści, bo są wykreowani naprawdę znakomicie. Wyraziści, dynamiczni, ciekawi, a także nieprzewidywalni. Czytelnik nie jest w stanie żadnemu z nich zaufać do końca, bo każdy wydaje się być podejrzany. Świat obserwujemy w punktu widzenia Emily, która po powrocie z zabiegu wymazania pamięci nie kojarzy zupełnie nikogo z ostatnich dwóch lat swojego życia, dlatego ona sama musi zaufać instynktowi i w większości sytuacji liczyć sama na siebie, bo nie ma pojęcia, czy Ci, którzy deklarują jej swoją przyjaźń są jej tak naprawdę bliscy. Tosca Lee zwodzi czytelnika, wielokrotnie zmienia bieg historii, tworzy zwroty akcji, jakie ciężko jest przewidzieć. Całość przypomina film sensacyjny z elementami fantastyki, która miejscami przyjmuje bardzo osobliwe, ale i intrygujące formy. Jedną z nich są choćby wizyty Potomków na dworze w Zagrzebiu, gdzie odbywają się wręcz psychodeliczne imprezy, na których goście są poprzebierani w dziwaczne stroje i tańczą do muzyki, która w połączeniu z ostrymi światłami i ogólną atmosferą powoduje stan niemal euforycznej błogości i zapomnienia.

„Potomkowie” to może nie literatura z najwyższej półki ani powieść niezwykle odkrywcza i wyjątkowa, aczkolwiek jest dosyć oryginalna i wyróżnia się na tle innych książek młodzieżowych. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie, niesamowicie wciąga i potrafi zaciekawić czytelnika. W dodatku jest to dopiero pierwszy tom serii, więc liczę na to, że autorka w kolejnych jeszcze bardziej mnie zaskoczy i wyciśnie to, co najlepsze w tej historii, bo zakończenie ,,Potomków” daje jej świetne pole do manewru!

Tekst jest oficjalną recenzją dla portalu LubimyCzytać :)

2 komentarze:

  1. Jestem zaciekawiona tą książką i Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki młodzieżowe, ale coraz częściej mam wrażenie, że wszystkie opierają się na tym samym schemacie. Jeśli twierdzisz, że ta jest inna, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko CI zaufać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)